Ciąża i co? Pstro!

Rzucam kij w mrowisko: w katolickiej Polsce nie ma sensownego systemu pomocy kobietom w tzw. niechcianej ciąży!

Reklama

Czytam właśnie, że w słonecznej Italii, Ośrodki Pomocy Rodzinie pomogły uratować 130 tys. "niechcianych" dzieci (przeczytaj tekst Sukces obrońców życia). Ośrodki to wolontariacka instytucja związana z Kościołem. Powstała wśród młodych pracowników służby zdrowia w latach '70.

Na terenie Włoch działa obecnie ponad 300 tego rodzaju instytucji. Pracują i pomagają kobietom, które zaszły w tzw. niechcianą ciążę. Ośrodki Pomocy Życiu w sposób konkretny (sic!) wspierają młode matki, towarzyszą im w okresie ciąży oraz pomagają w opiece nad noworodkami. W ostatnich czasach osobnym zadaniem jest pomoc nielegalnym bądź pochodzącym z biednych krajów imigrantkom spodziewającym się dziecka.

Na końcu artykułu ktoś skomentował: "Super! Tak NAPRAWDĘ można uratować dzieci. A w katolickiej Polsce?". I cóż. Więcej komentarzy właściwie nie trzeba. Ale, dla przekonanych, że jednak jest dobrze, stwierdzam co następuje (domyślając się reakcji tzw. środowisk pro -life): nie ma w naszym katolickim kraju sensownej pomocy dla kobiet w niechcianych ciążach. Nieliczne wyjątki, jakieś telefony zaufania lub pojedyncze osoby, a nawet tzw. pomoc doraźna, którą świadczą niektóre instytucje, problemu nie załatwiają. Plakaty i akcje - również nie. A przynajmniej nie tak, jak mogłaby to zrobić specjalnie powołana instytucja czy fundacja, która w sposób konkretny dałaby matce psychologiczną pomoc, być może dach nad głową, a być może - kupiła wyprawkę. Konkret, konkret się liczy.... A jeśli nic w temacie się nie zmieni, liczba zabijanych dzieci - z pewnością nie będzie spadać.

Gdyby ktoś chciał polemizować - zapraszam. Ale ostrzegam: ja naprawdę mam kontakt z kobietami po aborcji. I wiem, czego im trzeba z rozmów, wspólnego bycia i płaczu... Nie z pobożnych życzeń, teorii i przemądrych konferencji pt. "Pokażmy
ludziom embrion na plakacie, to go nie zabiją". Koniec.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • kochana
    18.06.2014 09:10
    Popieram,calym sercem,tylko problemem jest co z tym którzy mieszkają w malych miejscowościach gdzie można dojechać tylko prywatnym samochodem lub busem a większość prywaciarzy nie honoruje ulg?.Może oni powinni dostawać częściowy zwrot kosztów przejazdu?
  • Mama
    24.06.2014 10:03
    dzwoniłam dziś do Urzędu i wniosków o Ogolnopolska Karte Duzej Rodziny nie przyjmują i nie wiadomo kiedy będą przyjmować. Czy ktoś wie kiedy w Warszawie bedzie mozna składać wnioski??
  • jatroll
    15.07.2014 10:54
    ale o czym tu mowa, nie ma zniżek w KM i ZTM, które księgarnie się zadeklarowły? -żadna. a to raczej najważniejsze ulgi.
  • ediart
    29.08.2014 22:54
    mam KDR i NIC z tego nie wynika... kolejne medialne przedstawienie rządowe
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama