Kłótnia o bezalkoholowego szampana

Bezalkoholowy szampan ma bąbelki, smakuje jak oranżada, często sprzedawany jest w butelkach o podobnym kształcie. Niektórzy rodzice dają go swojemu dziecku na sylwestra, inni nie - czytamy w "Metrze".

Reklama

Na forach internetowych zaroiło się od opinii rodziców, którzy sami noworocznego toastu dzieciom wznieść nie pozwolą i atakują innych, którzy dają pociechom kieliszek z bezalkoholowym szampanem. Ci z kolei uważają, że jeden kieliszek szampana bezalkoholowego nie zrobił z nikogo alkoholika.

Zapytany o opinię Krzysztof Brzózka, szef Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych powiedział, że z prawnego punktu widzenia nie ma żadnych przeszkód, by takim szampanem raczyć maluchy. Jednak apeluje do rodziców, by nie dawać go dzieciakom.

Jego zdaniem szkodliwy jest sam styl, w jakim dziecko pije napój, który nie różni się niczym od stylu spożywania szampana alkoholowego przez dorosłych. Wielu potem będzie chętniej sięgać po alkohol w niektórych sytuacjach.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Agnieszka
    30.12.2011 09:49
    Ostatnio widziałam jak szła trójka młodych takich w przedziale od 8 do 11 lat. Cała trójka trzymała w rękach 'szampany', z tym tylko, że jeden miał naklejkę od Piccolo a reszta naklejki te miała zdarte. Sposób w jaki te dzieciaki paradowały z tymi napojami oraz to jak trzymały i piły, nie odbiegał niczym od picia szampana i innego wina pod budką czy gdzieś za winklem. Byłam przerażona, a jednocześnie co powiedzieć tym dzieciom? Przecież piją oranżadę... :| Przecież sam 'rytuał' związany z piciem jest jednym z czynników uzależniających w całym procesie choroby alkoholowej. Alkoholikowi nie podaje się wody w kieliszku - myślę, że przekładając to na stronę odwrotną - nie powinniśmy przyzwyczajać dzieci do picia choć oranżady z jednoznacznie wyglądającej butelki...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama