Warto pogłówkować

- Mitem jest stwierdzenie, że gry planszowe to zabawa tylko dla dzieci - mówi Beata Olszewska, współorganizatorka Brzeskiego Festiwalu Gier Planszowych.

Reklama

Grać można w wolnej chwili w domu, na imprezie w gronie znajomych, w herbaciarni, na otwartych spotkaniach klubów miłośników planszówek, a kilka razy w roku na festiwalach organizowanych przez pasjonatów, ale nie tylko dla pasjonatów, bo również dla tych, którzy chcieliby dopiero przekonać się, czy warto zasiąść do gry planszowej. Takie festiwale odbywają się m.in. w Gliwicach, Gdyni, Nowym Sączu, Warszawie, Łodzi, Wrocławiu czy znacznie bliżej, w Brzegu, gdzie w ostatni weekend stycznia przy stolikach z grami spotkali się nie tylko mieszkańcy Opolszczyzny, ale i miłośnicy planszówek z różnych stron Polski. Byli także goście z Czech, którzy m.in. wzięli udział w III Otwartych Mistrzostwach Polski w Carrom.

To już czwarty raz
Gry planszowe znane są w różnych kulturach od wielu wieków, w niektórych społeczeństwach pojawiły się nawet przed wynalezieniem pisma. Grali starożytni Grecy, Majowie czy Egipcjanie. Współczesne planszówki mają całkiem inną oprawę, zawierają misternie wykonane pionki, rozmaite figurki, twarde i kolorowe plansze, zestawy kart czy żetonów, co więcej, ich tematyka wpisuje się w klimat różnych epok historycznych, popularnych filmów czy gier komputerowych. Dla odwiedzających brzeski ratusz, w którym po raz czwarty Beata i Krzysztof Olszewscy, nauczyciele z Zespołu Szkół Ekonomicznych, zorganizowali Festiwal Gier Planszowych, przygotowano kilkaset gier i kilkadziesiąt stolików, a także poprowadzono kilka turniejów (m.in. Fauna Junior, Callisto, Trio, Zingo i Carcassonne). I choć zdarzało się, że ktoś patrząc na ułożone stosy kolorowych pudełek, z których niemal każde było inne, nie wiedział, w co i z kim zagrać, to zdecydowana większość bardzo szybko podejmowała decyzję. Jedni poznawali zasady na własną rękę, wczytując się w instrukcję, nieraz bardzo obszerną, a inni korzystali z pomocy wolontariuszy, którzy krążąc po sali, udzielali rad, a także pomagali dobrać odpowiednią grę, bo – jak podkreślają – gra grze nie jest równa.

Przy jednym stole
– W dobie komputeryzacji młodzież coraz częściej porozumiewa się za pośrednictwem komunikatorów internetowych, jednocześnie nie potrafiąc rozmawiać przy stole – zauważa Beata Olszewska. – Gdy gramy w gry planszowe, druga osoba jest naprzeciwko nas, dlatego mamy szansę, by zacieśnić więzi – dodaje, podkreślając, że nie przeczy, że komputer jest nieodzownym elementem naszego życia, jednak trzeba również sobie radzić w rzeczywistości pozawirtualnej. Socjologowie zauważają, że narastająca popularność planszówek wynika przede wszystkim z potrzeby bycia z drugim człowiekiem, którą we współczesnym świecie coraz częściej zastępuje komunikacja pośrednia (internet, telefonia komórkowa). Co więcej, gry planszowe pozwalają nam funkcjonować w grupie, skupiać się na wspólnym działaniu. – Grając, siadamy razem przy stole i dobrze się bawimy. To dla mnie i mojego męża najlepszy sposób na spędzenie wolnego czasu – podkreśla Sylwia Welc ze Stowarzyszenia Klub Koloseum, organizującego we Wrocławiu festiwal Gratislavia.

– By grać, wystarczą dobre chęci. Gier jest tak wiele, że zarówno humaniści, jak i ścisłowcy znajdą coś dla siebie. Są gry ekonomiczne, strategiczne, logiczne, przygodowe, imprezowe, rodzinne – wymienia Beata Olszewska. Ważne, by zwrócić uwagę na to, ilu potrzebnych jest graczy, bo w jedne gry zagrać można w dwie osoby, a do innych musi zasiąść pięciu czy więcej graczy, a także na to, ile czasu trwa rozgrywka – kilkanaście minut czy może kilka godzin.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Czesław z Katowic
    21.02.2012 10:34
    Dzięki Panu Bogu, że są jeszcze tacy zapaleńcy, którym się chce organizować takie Festiwale.
    Z własnego doswiadczenia wiem, jak trudno oderwać dzieci od gier komputerowych nie zawsze wysokiego lotu. A zarazem jak trudno znaleźć czas na grę rodzinną z "oderwanymi od komputera"...
    Kiedy nam sie to udało na urlopie, okazało się, że taki zwykły BLOKUS zakończył się wywróceniem planszy i... "awanturką" z powodu braku ... umiejętności...przegrywania.
    A szkoda.
    Pozdrowienia dla wszystkich miłośników gier planszowych.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama