Indie: przymusowa sterylizacja trwa

166 mln funtów zgodziła się przeznaczyć Wielka Brytania na program przymusowej sterylizacji w Indiach – donosi brytyjski dziennik „The Guardian”.

Reklama

Choć z Indii docierają informacje o tym, że masowe sterylizacje są niezwykle poważnym pogwałceniem ludzkiej godności. Często bowiem ludzie zmuszani są do operacji, na skutek których niektórzy umierają a wielu cierpi na powikłania zdrowotne. Mimo to brytyjski Departament ds. Rozwoju Międzynarodowego zamierza kontynuować wspieranie tego programu rozpoczętego w 2005 roku.

Indyjski Sąd Najwyższy tymczasem rozpoczął przesłuchania w sprawie, która wstrząsnęła opinią publiczną. Ze zgromadzonych w sądzie dokumentów wynika, że stałą praktyką jest wyłapywanie i zmuszane ubogiej ludności wiejskiej do sterylizacji w warunkach urągających wszelkim standardom medycznym i higienicznym. Niektórych się przekupuje, oferując im 8 dolarów i tradycyjny strój indyjski (sari), innym grozi się odebraniem kartek na żywność w razie odmowy poddania się zabiegowi. Ludzie niewykształceni dopiero po fakcie dowiadują się o prawdziwym celu dokonanej operacji.

W stanie Madhya Pradesh, regionie który otrzymuje pieniądze od rządu brytyjskiego, doszło do przypadku, kiedy 35-letnia uboga pracownica będąc w ciąży bliźniaczej, została wysterylizowana, co doprowadziło do poronienia. Kobiecie pozwolono się wykrwawić na śmierć.

Kliniki w Indiach otrzymują specjalne premie za przeprowadzenie ponad 30 sterylizacji dziennie. Pracownicy otrzymują zapłatę za każdą osobę, którą uda się im się przekonać do sterylizacji. Jeden z chirurgów przyznał przed sądem, że w budynku szkolnym, gdzie nie było bieżącej wody i wykwalifikowanego personelu do pomocy, przeprowadził 53 operacje w ciągu 2 godzin.

Choć rząd Indii informował w poprzednich latach, że program przymusowych sterylizacji nie funkcjonuje prawidłowo, Brytyjczycy nie reagowali. Teraz również wsparcie finansowe nie zostało przez nich obwarowane żadnymi warunkami. Podstawową przesłanką tych działań ma być walka ze zmianami klimatycznymi, oraz przekonanie, że ograniczenie liczby ludności zmniejszy efekt cieplarniany – przypomina Wendy Wright w biuletynie Katolickiego Instytutu Praw Człowieka i Rodziny ( C-FAM).

Współczynnik dzietności dla Indii wynosi obecnie 2,62. Międzynarodowy nacisk na obniżenie tego poziomu oraz redukcji liczby dzieci w rodzinach koliduje z pogarszającą się nierównowagą demograficzną w kraju, w którym w skutek zabijania dziewczynek przed narodzeniem, jest więcej chłopców.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama