Dali dzieciom szkołę

Kiedy przed rokiem zaczęli zastanawiać się, do jakiej szkoły chcą wysłać swoje dzieci, doszli do wniosku, że powinna to być placówka katolicka. Takiej jednak nie było w Piekarach Śląskich. Dzisiaj szkoła działa i przyjmuje zapisy 6- i 7-latków.

Reklama

Kiedy przed rokiem zaczęli zastanawiać się, do jakiej szkoły chcą wysłać swoje dzieci, doszli do wniosku, że powinna to być placówka katolicka. Takiej jednak nie było w Piekarach Śląskich. Dzisiaj szkoła działa i przyjmuje zapisy 6- i 7-latków.

Magdalena i Artur Ślęzakowie zawsze byli zaangażowani w życie Kościoła. Należą do duszpasterstwa przedsiębiorców, pomagają proboszczom całego dekanatu w tworzeniu archiwum fotograficznego. Od lat dokumentują również archidiecezjalne pielgrzymki nauczycieli i wychowawców do Piekar. – Długo rozmawialiśmy o przyszłości naszych córek – mówi pani Magdalena. – Chcieliśmy, aby w szkole, do której je wyślemy, spotykały ludzi mówiących tym samym głosem, co my, wyznających takie same wartości – dodaje pan Artur. To właśnie dzięki ich determinacji przy parafii Świętej Rodziny w ubiegłym roku zaczęła się spotykać grupa osób zainteresowanych katolicką szkołą. Okazało się, że rodziców, którzy chcą wysłać dzieci do takiej szkoły, jest całkiem sporo. Również pomieszczenia się znalazły – ponieważ Miejskie Gimnazjum nr 3 im. Jana Pawła II ma coraz mniej uczniów, chętnie użyczyło nowo powstającej placówce część sal.

– Najpierw zainteresowaliśmy się działającymi już w naszej archidiecezji szkołami katolickimi – opowiada dyrektor nowej szkoły Joanna Grajewska-Wróbel. – Okazało się, że wszystkie są prowadzone przez Stowarzyszenie Rodzin Archidiecezji Katowickiej. Doszliśmy do wniosku, że stowarzyszenie ma już duże doświadczenie i wypracowane metody działania. Postanowiliśmy skorzystać z tego skarbca. Najpierw przy parafii Świętej Rodziny powstało koło stowarzyszenia. Jak zauważa proboszcz ks. Damian Gatnar, nie ograniczyło ono działalności jedynie do prowadzenia szkoły, lecz angażuje się w parafii także w inne inicjatywy. Koło stało się organem założycielskim nowej szkoły.

– Kiedy rozmawialiśmy z osobami, które miały już za sobą podobne formalności, słyszeliśmy, że to potrwa co najmniej dwa lata – wspomina pani Joanna. – Nam udało się dużo szybciej. Dzisiaj szkoła jest już zarejestrowana i prowadzi nabór do klas pierwszych.

 – Dla mnie to, co się stało, jest dowodem na potęgę solidarności, o której pisał Jan Paweł II – mówi pan Artur. – Sami nie moglibyśmy bowiem nic zrobić, ale gdy zebrała się większa grupa osób i zaczęliśmy współpracować, wszystko udało się doprowadzić do szczęśliwego końca. Myślę, że hasło roku duszpasterskiego „Kościół naszym domem” powinno zachęcać katolików do podejmowania różnych inicjatyw w swoich parafiach.

 

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama