Polska traci dzieci

Łączeniu rodzin sprzyja polityka prorodzinna. Niestety nie nasza, lecz brytyjska czy niemiecka, pisze "Dziennik Gazeta Prawna" w kontekście faktu, że wyemigrowało już 300 tys. polskich dzieci do 14 lat, z czego 80 tys. w ostatnim roku.

Reklama

Po wejściu do Unii Europejskiej zaczęliśmy tracić pokolenie Polaków urodzonych podczas wyżu demograficznego z przełomu lat 70. i 80. Na emigracji znaleźli pieniądze i lepsze życie. Teraz ściągają do siebie dzieci.

Z danych Narodowego Spisu Powszechnego wynika, że w końcu marca ub. roku za granicą przebywało 2 mln Polaków, z czego 11 proc. (ponad 220 tys.) stanowiły dzieci w wieku do lat 14. Ekonomista i demograf prof. Krystyna Iglicka, rektor Uczelni Łazarskiego szacuje, że dziś jest już ich 300 tys, czyli o 35 proc. więcej.

Łączeniu rodzin bardzo sprzyja polityka prorodzinna w państwach, do których najczęściej emigrują Polacy. To dobrze dla dzieci, ale dla Polski konsekwencje tego będą bardzo bolesne i to już w niedalekiej przyszłości, oceniają demografowie. Niestety polityka prorodzinna Polski nie stanowi dla ofert zachodnich  żadnej konkurencji.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Adam2
    22.08.2012 21:00
    Dzisiejszy patriotyzm to przynajmniej trójka wspaniałych dzieci.
    Gruntownie wychowanych i wykształconych,znających co to ciężka praca, oraz chcących żyć i pracować w Polsce.
    Również dawać sobie radę .

    Tysiące młodych ludzi to udawadnia,pomimo trudności i polityki rządu.
  • bgoralska
    23.08.2012 16:15
    Taaak pieniądze!! Nikt nam nie kupił mieszkania, samochodu czy nie załatwił pracy. W Polsce mój mąż z doktoratem zarabiał 1500 zł. Jak odchodził z uczelni to dowiedział się ze dobrze zrobił, bo właśnie w ramach promocji zabranoby mu nadgodziny. Teraz mieszkam w kraju, gdzie nikt nie przeklinać na ulicach w obecności mojej czy mojego dziecka. Moje dziecko może chodzić do katolickiej szkoły. Tutaj za granica zaczął się rozwój duchowy naszej rodziny. Wiem, ze jestem tu gdzie jestem bo tak chciał Bóg.
  • Maxim
    24.08.2012 09:08
    bgoralska

    Kiedyś czytałem taki dowcip :
    Do premiera Tuska przychodzi jeden z jego podwładnych i mówi :
    Panie premierze mamy problem. Wg sondażów Polakom żyje się znacznie lepiej, rodzi się coraz więcej dzieci, Polacy są szczęśliwi, zadowoleni i z optymizmem patrzą w przyszłość.
    To fantastycznie mówi Tusk, przecież to bardzo dobra wiadomość a nie żaden problem.
    Panie premierze ale sondaże przeprowadzono w Wielkiej Brytanii ... odpowiada podwładny.

    Masz rację w tym co piszesz o życiu za granicą.
    Wiem to po własnym przykładzie :-)
  • A
    29.08.2012 10:10
    Ale co my możemy z tym zrobić? Może niech ktoś (np biskupi) zwróca się do rządu, moze niech katoliccy posłowie zgłoszą projekty ustaw
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama