Naukowcy: „Tak” dla naprotechnologii, „nie” dla in vitro

Sprzeciw wobec ewentualnego dofinansowania z budżetów Krakowa i województwa małopolskiego procedury in vitro wyrazili w przesłanym KAI oświadczeniu pracownicy akademiccy krakowskich uczelni.

Reklama

W swoim apelu podkreślają, że nie do przyjęcia jest propagowanie metody in vitro, która "nie tylko nie leczy niepłodności, ale może prowadzić do narodzin dzieci znacznie częściej obarczonych wadami genetycznymi", nie oszczędza też zdrowia matek, zwiększając u nich ryzyko rozwoju nowotworów. Naukowcy apelują więc, by wobec dramatycznej sytuacji służby zdrowia nie przeznaczać publicznych środków na metody nieetyczne i mało skuteczne.

Publikujemy pełną treść apelu:

Kraków, grudzień 2012 r.

Apel pracowników naukowo-dydaktycznych krakowskich uczelni do Władz Samorządowych Małopolski: tak - naprotechnologii, nie - procedurze „in vitro”

W związku z doniesieniami mediów o dyskusji zarówno w Radzie Miasta Krakowa jak i Małopolskim Sejmiku Wojewódzkim o ewentualnym dofinansowywaniu z budżetów Krakowa i województwa małopolskiego procedury „in vitro”, pragniemy przedstawić nasze stanowisko w tej tak ważnej społecznej sprawie.

Nauka jednoznacznie wykazała, że życie człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia. Dlatego niedopuszczalne są metody, w wyniku których ginie większość poczętych istot ludzkich. Nie do przyjęcia jest więc propagowanie metody „in vitro”, która nie tylko nie leczy niepłodności, ale może prowadzić do narodzin dzieci znacznie częściej obarczonych wadami genetycznymi. Nie oszczędza również zdrowia matek, zwiększając u nich ryzyko rozwoju nowotworów.

Wobec dramatycznej sytuacji w polskiej służbie zdrowia apelujemy, aby nie przeznaczać społecznych funduszy na nieetyczną, mało skuteczną a w dodatku obarczoną licznymi powikłaniami metodę.

Apelujemy, aby wspierać jedynie te metody, które w etyczny sposób leczą niepłodność. Dlatego apelujemy o powszechną promocję naprotechnologii, która nie narusza podstaw bioetyki, jest metodą skuteczniejszą, znacznie mniej kosztowną, a przede wszystkim bezpieczniejszą dla zdrowia matki i dziecka.

Jako naukowcy, powołani do merytorycznej oceny rzeczywistości, zdecydowanie popieramy metody przyczyniające się realnie do tak bardzo oczekiwanego przyrostu naszej populacji, nie naruszających zasad etyki i tradycji rodzinnych. Stąd nasze „nie” wobec „in vitro” oraz „tak” dla naprotechnologii.

Apel podpisało już ok. 180 pracowników naukowo-dydaktycznych krakowskich uczelni
oraz ponad 2000 innych osób.

Podpisy: www.pro-life.pl/apel

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • ~ewa
    12.12.2012 12:29
    Jest taka nazwa, znana od dawna. LECZENIE NIEPŁODNOŚCI.
  • maggy
    12.12.2012 14:59

    NaPro TECHNOLOGY pochodzi od angieskich słów Natural Procreative Techology i oznacza Wspracie Naturalnej Prokreacji.
    Zajmuje sie nie tylko leczeniem niepłodności - ma znaczenie znacznie szersze, tzn. jest nauką zajmującą się zdrowiem kobiet, która monitoruje i stara się podtrzymywać zdrowie rozrodcze i ginekologiczne kobiet. Leczy na przykład bolesne miesiączki, zespół napięcia przedmiesiączkowego czy depresję poporodową.

  • Agnes
    12.12.2012 22:01
    Tylko, że jeżeli to mężczyzna jest "winny" niemożności zostania rodzicem, to naprotechnologia nic nie da... Katolicy się burzą, ale in vitro naprawdę daje większe szanse na poczęcie dziecka
  • kotq
    12.12.2012 23:54
    Proteza nie leczy z "braku kończyny", sztuczna nerka, nie spowoduje, że nowa wyrośnie. Życie zaczyna się, kiedy zygota zagnieździ się w macicy, inaczej z połączenia jajeczka z plemnikiem nie się nie rozwinie.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama