Szkolne pole bitwy

Media co jakiś czas zajmują się problemami w szkole – albo nauczyciel pobił ucznia, albo sam został przez wychowanków napadnięty. Co w takim wypadku zrobić? Bronić się samemu, zgłosić na policję, a może zapomnieć?

Reklama

Centrum Edukacyjne Archidiecezji Warmińskiej oraz Katedra Katechetyki i Pedagogiki Wydziału Teologii UWM w Olsztynie zorganizowały konferencję „Nauczyciel funkcjonariuszem publicznym? Zakres ochrony i odpowiedzialności nauczycieli w polskim prawie karnym”. Wykład na ten temat poprowadziła dr Małgorzata Tomkiewicz, sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie.

Niska świadomość prawna

Na wstępie sędzia Tomkiewicz przypomniała, że już w 2007 roku ustawodawca wprowadził do Karty Nauczyciela artykuł nr 63, który mówi, że „nauczyciele podczas lub w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych korzystają z ochrony, jaka przysługuje funkcjonariuszom publicznym”. Jednak wprowadzenie tego zapisu, który daje znacznie szerszy zakres ochrony nauczycielom, wcale nie zwiększył liczby spraw w sądach.

– Wydaje się, że jest kilka przyczyn takiego stanu rzeczy. Przemoc w szkołach nie jest wcale zjawiskiem marginalnym, ale ciągle pozostaje w sferze tabu – jest to bowiem obnażenie pewnej słabości pedagogicznej. Jeżeli już jakaś sprawa trafia do prokuratury, to jest ona na tyle poważna, że nie dało się jej zamieść pod dywan – mówiła sędzia SO w Olsztynie. Jako inne przyczyny niewykorzystywania tego zapisu dla ochrony nauczycieli M. Tomkiewicz podała niską świadomość prawną oraz wiele różnych interpretacji, również na stronach kuratoriów oświaty. Stąd konieczność zorganizowania konferencji i klarownego wytłumaczenia nauczycielowi, kiedy może korzystać z ochrony takiej, jaką ma funkcjonariusz publiczny. – Bardzo prosto mówiąc – nauczyciel powinien wiedzieć, czy mogą go bić czy nie – dobitnie przedstawiła sprawę prelegentka.

Kurtyna miłosierdzia

W swoim wykładzie zwróciła na początku uwagę, że trzeba odróżnić funkcjonariusza publicznego od osoby pełniącej funkcję publiczną. Na podstawie art. 115 par. 19 kodeksu karnego należy stwierdzić, że wszystkie osoby wykonujące obowiązki nauczycielskie (dydaktyczne, wychowawcze, opiekuńcze) są osobami pełniącymi funkcje publiczne. M. Tomkiewicz wiele czasu podczas wykładu poświęciła ochronie nauczycieli. Nie wszyscy np. wiedzą, że naruszenie nietykalności cielesnej nie musi wcale zostawiać trwałych śladów, nie musi nawet sprawiać wielkiego bólu. Może to być popchnięcie, szarpanie za rękaw, oplucie czy szczucie psem.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • gut
    09.01.2013 20:41

    Takie sytuacje są właśnie skutkiem tego, że na szkolnictwo ma wpływ ideologia neomarksizmu, która zaczęła  wchodzić do polskiej oświaty w II połowie XX w. Korzeń tego wpływu w szkolnictwie w Polsce to oczywiście książka pt. "Pedagogika serca"-Maria Opłatkowa to za sprawą tej pani powstało "ciało" Rzecznik Praw Dziecka, który jest pod wpływem tego typu myślenia. Nie ma co się dziwić, że takie obrazki jak >policjant w szkole< czy >polaryzacja między nauczycielem a uczniem< to obecnie coś co można zobaczyć. Efekty widać nie tylko w Polsce ale i w świecie. :-/

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama