Pożyczka czy kredyt?

Z pozoru niczym się nie różnią. Zapożyczając się czy biorąc kredyt, otrzymujemy pieniądze, których akurat bardzo potrzebujemy. Ale to, u kogo się zadłużamy i na jakich warunkach, robi wielką różnicę.

Reklama

Wbanku nie jest łatwo pożyczyć pieniądze – trzeba być wiarygodnym i mieć finansowo nieposzlakowaną opinię. Bank sprawdzi, skontroluje, skalkuluje, zażąda zaświadczeń, zabezpieczeń… Formalności trwają czasami długo, a ich efekt nie jest do końca pewny. Dlatego tym bardziej kuszące mogą wydawać się oferty, których reklamy spotkamy na ulicy, w prasie, w skrzynce pocztowej: „Pożyczka w 5 minut”, „Bez formalności, na telefon”, „Chwilówka bez dochodu”, „Uczciwie 0%”, „Ekspresowa, od ręki”, „Dla każdego”. Wbrew pozorom nie jest obojętne, czy pożyczymy pieniądze od banku, czy od innej instytucji finansowej. A różnic nie należy szukać wyłącznie w tabelach opłat i prowizji. Nawet jeśli zamierzamy pożyczyć niewielką sumę, warto wiedzieć, z kim i na jakich zasadach wiążemy swoje finanse.

Trudniej, ale taniej

Zanim bank pożyczy nam pieniądze, zasięgnie opinii w Biurze Informacji Kredytowej – instytucji gromadzącej informacje o klientach banków i SKOK-ów, zarówno o tych, którzy systematycznie płacą raty kredytów, regulują zobowiązania wynikające z kart kredytowych, debetów w koncie, jak i tych, którzy mają z tym problemy. Jeśli zdarzały się niewielkie opóźnienia, bank może udzielić kolejnego kredytu, ale podnieść jego oprocentowanie. Gdybyśmy jednak istnieli w rejestrach BIK jako dłużnicy zalegający ze spłatą powyżej dwóch miesięcy, banki uznają nas za klientów wysokiego ryzyka i raczej z kolejnym kredytem możemy się pożegnać. Jak przyznaje BIK, aż 90 proc. jego klientów ma pozytywną historię kredytową, która jest świadectwem solidności i świadczy na korzyść w przypadku starań o kolejny kredyt. Każdy może sprawdzić swoje „notowania”, które są przechowywane przez pięć lat. Trzeba tylko złożyć pisemny wniosek o wydanie raportu (raz na pół roku – bezpłatnie) i sprawdzić, czy zawarte w nim informacje są aktualne. Jeśli dane są nieaktualne – może wystąpić do banku lub SKOK-u o ich sprostowanie. Pozytywna historia kredytowa to ważny atut przyszłego kredytobiorcy, ale nie wystarczy do otrzymania kredytu.Oprócz niej banki sprawdzą też, czy nasze dochody i inne obciążenia finansowe pozwolą spłacić w terminie raty kredytu wraz z odsetkami. Banki mają własne sposoby liczenia zdolności kredytowej, ale zawsze biorą pod uwagę poziom dochodów, od którego odliczają stałe wydatki miesięczne, np. raty już udzielonych kredytów, koszty utrzymania mieszkania, samochodu, polisy na życie, opłaty za przedszkole czy szkolne czesne. Biorą też pod uwagę stan cywilny kredytobiorcy, liczbę dzieci na utrzymaniu, posiadany majątek…

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama