Znaleziony w Oknie Życia chłopiec był porwany

W domu Sióstr Salezjanek przy parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Piotrkowie Trybunalskim po raz kolejny odezwał się alarm z Okna Życia. To było w środę, 30 stycznia, o godz.11.10. Po otwarciu okna siostry znalazły chłopca.

Niezwłocznie wezwały pogotowie ratunkowe, które zjawiło się po 7 minutach. Lekarze ocenili wiek dziecka na około 18 miesięcy. Po kilkunastu minutach przewieziony został do szpitala w Piotrkowie Trybunalskim. Do domu Sióstr Salezjanek przyjechała również policja i przystąpiła do ustalania tożsamości rodziców.

Jednocześnie w Sulejowie na komisariat zgłosiła się kobieta, która zgłosiła zaginięcie swojego półtorarocznego syna. W szpitalu rozpoznała, że zostawione w Oknie Życia dziecko, to jej syn.

Policja ustaliła, że w czasie, gdy matka wyszła do sklepu, a ojciec był zajęty na zewnątrz domu, do mieszkania wszedł ich znajomy. Bez wiedzy i zgody rodziców zabrał dziecko, zawiózł do Piotrkowa i zostawił w Oknie Życia. Policja ustala motywy jego działania.

"Jakkolwiek było, dziecko zostało uratowane. Gdyby nie było tego Okna Życia, nie wiadomo, gdzie by trafiło" - komentuje s. Maria Mrozek, przełożona domu.

- Chłopiec ubrany był w kurtkę i polarek, ale był bez czapki - opowiada s. Maria Mrozek, przełożona domu. Maluch był przestraszony i płakał. Nie pozostawiono go w nosidełku, ale siedział w rogu wnęki Okna Życia.

To już trzecie dziecko w piotrkowskim Oknie Życia. Pierwszy chłopczyk, Jan, trafił tu 26 lutego 2010 roku. Drugi, Dominik, 31 marca 2010 roku.

Okno Życia w Piotrkowie Trybunalskim otwarte zostało pod patronatem Caritas Archidiecezji Łódzkiej 12 września 2009 roku. Opiekę nad oknem sprawują Siostry ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Wspomożycielki, przy ul. Armii Krajowej 9. Łódzka Caritas otworzyła jeszcze kolejne dwa Okna Życia - 19 marca 2010 roku w Domu Sióstr Urszulanek, przy ul. Obywatelskiej 60 w Łodzi oraz 31 maja 2011 roku, w Pabianickim Centrum Medycznym w Pabianicach.

Okno Życia umożliwia przyjęcie dziecka urodzonego przez kobietę ukrywającą ciążę przed otoczeniem i zapewnia jej zachowanie anonimowości. Jest to rozwiązanie nadzwyczajne, stosowane, aby zapobiec porzucaniu lub zabijaniu niemowląt rodzących się w skrajnie niesprzyjających okolicznościach. Podobna inicjatywa od kilkunastu lat działa z powodzeniem w wielu miastach Polski pod opieką Caritas diecezjalnych.

«« | « | 1 | » | »»
  • kochana
    30.01.2013 15:40
    Skoda że matki często z biedy muszą oddać dziecko na wychowanie.Dobrze że dają im możliwość lepszego życia jednak smutne ze zmusza je do tego bieda.Słyszałam ze obecnie też w szpitalach matki zostawiają np.czwarte dziecko bo nie stać tych rodzin by je utrzymać.
    Państwo skoro powinno wspierać takie rodziny,zapewniając prace za godziwą płacę,darmowe przedszkola,wyprawki do szkół itp.
  • Altedi
    30.01.2013 15:48
    po przeczytaniu zrozumiałem że 18 miesięczne dziecko zbiegło z placówki
  • Stanisław_Miłosz
    31.01.2013 11:20

    Teraz sąd na wniosek opieki społecznej powinien rodzicom odbrać dziecko za niezdolność do zapewnienia mu bezpieczeńśtwa. Jeśli zaś rodzice zignorują nakaz wydania dziecka, o szóstej rano policyjni antyterroryści powinni odstrzelić drzwi i dziecko uwolnić.

     

    Więc jak? Nieprawdopodobny scenariusz? Prawdopodobny - Konstytucja i ustawy na to pozwalają. Dlaczego zatem w kraju postępującego postępu miałby na takie rozwiązanie problemu "zabezpieczenia" dobra dziecka nie wpaść? I nie wykonać?

    Jeżeli z powodu biedy rodziców odbiera im się dzieci, to tym bardziej powinno z takiego, nieprawdaż?


     

  • Ania
    31.01.2013 16:04
    Rodzice tego dziecka powinni byc aresztowani za pozostawienie go bez opieki. Sama mam dwoch malych chlopcow i nie wazne co robia - czy spia czy ogladaja bajke - zawsze jest przy nich dorosly. Jak mozna zostawic tak male dziecko same w domu?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja