Rodzice poszukiwani

W domach dziecka ciągle pojawiają się nowi mieszkańcy. Część z nich ma szansę trafić do rodzin zastępczych i adopcyjnych bardzo szybko, ale wielu przebywa w placówkach nawet kilka lat. Pewnym rozwiązaniem są adopcje zagraniczne.

Reklama

Krzyś ma 4 lata i nie bardzo pamięta swoją rodzinę. Jego brat, jedenastoletni Adam, wspomnienia ma, ale nie chce o nich za wiele mówić. Chłopcy od trzech lat przebywają w jednym z wrocławskich domów dziecka. Co się stało? Alkohol i patologia. Rodzicom odebrano prawa rodzicielskie, a dzieci trafiły do placówki.

– Chłopcy są wrażliwi, grzeczni i bardzo sympatyczni – mówi pani Wioletta, która uczy ich podstaw niemieckiego. Nauka języka to teraz główne i najważniejsze zadanie dla Krzysia i Adama. Już niebawem wszystko się w ich życiu zmieni. Szanse chłopców na adopcję od samego początku nie były zbyt duże. Młodszy mógłby w zasadzie od razu trafić do nowej rodziny, ale prawo jasno mówi o nierozdzielaniu rodzeństw. Musiało się więc znaleźć małżeństwo, które zechce wychować ich obu.

Hans i Judith pochodzą z Drezna i nie mogą mieć własnego potomstwa. Zdecydowali się na adopcję i rozpoczęli procedurę przygotowawczą u siebie w ojczyźnie. – W Niemczech, przy adopcji krajowej, nie można być starszym niż 40 lat. Z tego powodu nie mogliśmy zrealizować swojego marzenia – mówi Hans. Zwraca przy tym uwagę, że dzieci oczekujących na nowe rodziny jest tam zdecydowanie mniej, a jeśli już, to są one bardzo małe. – Różnica w wieku między nami a tymi maluchami dyskwalifikowała nas ostatecznie – dodaje Judith, tłumacząc, dlaczego zaczęli ubiegać się o adopcję dzieci w Polsce.

Lada dzień wrocławski sąd ma podjąć decyzję o przyznaniu im praw rodzicielskich. Niemieckie małżeństwo jest pełne radości, ale ma pewne obawy. – Początki mogą być trudne. Robimy, co możemy, by im ułatwić tę zmianę. Trochę to pewnie potrwa, ale powinno się udać. Wśród krewnych mamy rodzinę, w której są dzieci z Polski. Bez problemu udało im się nauczyć języka i dopasować do życia w Niemczech. Czują się tam jak u siebie – mówi Hans.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| ADOPCJA, RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama