Wartościowe sąsiedztwo

We Wrocławiu mieszka ich ok. 2 tys. Pracują, chodzą do szkoły, mają swoje firmy i fascynującą kulturę. Mimo że żyją tuż obok, ciągle trzeba przełamywać stereotypy. Trwa kampania „Jedni z wielu”, której celem jest zmiana nastawienia do ludności pochodzenia romskiego.

Reklama

Pracuję z Romami od 10 lat i widzę, że ich sytuacja zmieniła się bardzo mocno – mówi Janusz Balkowski, prezes Fundacji Integracji Społecznej Prom, która zajmuje się niesieniem świadomej i skutecznej pomocy oraz integracją środowisk zagrożonych wykluczeniem społecznym, w tym Romami. Zwraca uwagę, że dziś nie ma już w zasadzie problemu związanego z edukacją. – Praktycznie każde romskie dziecko uczęszcza do szkoły, co jeszcze kilkanaście lat temu nie było tak powszechne. Ważne jest też to, iż coraz częściej są one bardzo dobrymi uczniami i osiągają sukcesy – dodaje.

Przypomina jednak, że zmiany społeczne, które dokonują się w środowisku romskim, są wielopokoleniowe i wymagają jeszcze wiele czasu. – Już teraz widać efekty różnych programów pomocowych i integracyjnych (m.in. Rządowego Programu na rzecz Społeczności Romskiej), zarówno po stronie mniejszości romskiej, jak i wśród większości polskiej – cieszy się prezes J. Balkowski. To wszystko wynika z pogłębienia wiedzy. – Jak kogoś nie znamy, to się go boimy. W tym przypadku możemy powiedzieć, że się znamy. Dalsze budowanie relacji zależy teraz tylko od naszych wzajemnych chęci – dodaje.

Pomóc się odnaleźć

Środowisko romskie we Wrocławiu jest bardzo zróżnicowane. Mieszkają tu przedstawiciele różnych grup (m.in. Bergitka Roma, Polska Roma, Lovarzy itd.). Między innymi dzięki działaniom Promu jest możliwe budowanie wspólnych relacji. – Ciekawą inicjatywą jest funkcjonujący przy prowadzonej przez nas świetlicy środowiskowej zespół Terni Romani Bacht. Integrują się w nim dzieci nieromskie i romskie ze wszystkich grup – mówi prezes fundacji. Zwraca również uwagę, że Romowie są taką samą społecznością jak każda inna, w której są lepsi i gorsi. Ważne jest, by nie szufladkować wszystkich ze względu na jakiś zły przykład. – Stereotypowe spojrzenie jest wygodne, porządkuje nam życie. Słyszymy „Rom”, myślimy złodziej czy krzykacz, a musimy sobie zdawać sprawę, że tak wcale nie jest – mówi Karolina Zwierzyńska, koordynator kampanii „Jedni z wielu”. Zwraca przy tym uwagę, że ludzie nie odróżniają dwóch zasadniczych kwestii.

– My zajmujemy się przede wszystkim mniejszością, która na ziemiach polskich funkcjonuje od kilkuset lat. Inną kwestią są Romowie, którzy za chlebem przybyli do nas przede wszystkim z Rumunii i Bułgarii w ostatnich 20 latach. Oni są ciężko doświadczeni przez system komunistyczny, traktujący ich jako obywateli niższej kategorii, i dziś często lądują na ulicy, żebrząc o wsparcie – tłumaczy. Czym dokładnie zajmuje się fundacja Prom? Wszystko zaczęło się od prowadzenia świetlic środowiskowych dla dzieci romskich i polskich. Dziś funkcjonują dwie takie placówki, na ul. Ruskiej i ul. Kniaziewicza.

Innym sztandarowym projektem są porady prawne. – Jesteśmy w czterech punktach Wrocławia oraz w 7 innych miastach w całym regionie – mówi pani Karolina. Taka pomoc jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie. Prom zajmuje się również działalnością wydawniczą. – Przygotowujemy literaturę, która w łatwy i przejrzysty sposób pokazuje ich historię i zwyczaje. Są to m.in. komiksy dla dzieci i seria wydawnicza, prezentująca politykę wobec Romów w krajach Wyszehradu – mówi J. Balkowski. Oprócz tego fundacja daje możliwości aktywnego wolontariatu w prowadzonych przez siebie dziełach oraz, wraz z Bankiem Żywności, wspiera podstawowymi produktami żywnościowymi miesięcznie około 750 osób.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama