Pierwszy stan USA bez aborcji?

Gubernator Północnej Dakoty podpisał wczoraj ustawy stanowe, mocno rozszerzające ochronę prawną dzieci nienarodzonych.

Reklama

Ustawy zakazują aborcji od momentu, gdy zaczyna bić serce dziecka (od 6 tygodnia ciąży), z wyjątkiem sytuacji zagrożenia życia matki lub niebezpieczeństwa nieodwracalnych szkód na jej zdrowiu. Przewidują też zakaz aborcji ze względu na płeć dziecka oraz w przypadku stwierdzenia u niego nieprawidłowości genetycznych (np. zespołu Downa. 90 proc. dzieci z tą wadą genetyczną jest w USA zabijanych przed narodzeniem). Karany za aborcję ma być lekarz, nie matka. Maksymalna kara to 5 lat więzienia.

Nowe przepisy mają wejść w życie 1 sierpnia. Ich stosowanie oznaczałoby ogromne ograniczenie aborcji, która została zalegalizowana w całych Stanach Zjednoczonych wyrokiem Sądu Najwyższego USA z 1973 r. Prawdopodobnie funkcjonowanie nowego prawa doprowadziłoby także do zamknięcia jedynej obecnie kliniki aborcyjnej, działającej w Północnej Dakocie. Byłby to więc pierwszy amerykański stan wolny od aborcji, przynajmniej tej chirurgicznej.

Mimo uchwalenia i podpisania nowych ustaw, ich wejście w życie nie jest oczywiste. Jest za to niemal pewne, że zostaną one zaskarżone i mogą trafić w końcu do Sądu Najwyższego USA. Gubernator stanu Jack Dalrymple uważa jednak, że sąd ten zezwolił władzom stanowym na wprowadzenie ograniczeń dotyczących aborcji, a jednocześnie nie określił, jak daleko mogą one sięgać. Kwestia ta jest więc - jego zdaniem - otwarta w sensie konstytucyjnym.

Kongres stanowy Północnej Dakoty przyjął także poprawkę do konstytucji tego stanu. Na jej mocy dziecko poczęte uważane jest za osobę w rozumieniu prawa. Poprawka ta musi jeszcze przejść przez referendum, planowane na listopad.

I choć wszystkie wspomniane przepisy mają na celu ochronę życia nienarodzonych, duże organizacje pro-life oraz Kościół katolicki nie popierają ich wprowadzenia. Uważają, że przy obecnym składzie Sądu Najwyższego USA nie ma szans na ich utrzymanie. A ich uchylenie sprawi, że sytuacja będzie jeszcze gorsza niż dotąd, bo w przyszłości trudniej będzie obalić legalizujący aborcję wyrok SN z 1973 r. (wydany w sprawie Roe v. Wade)

Północna Dakota nie jest jedynym stanem, w którym ciała ustawodawcze przyjęły ostatnio przepisy chroniące życie. Dwa miesiące temu regulację zakazującą aborcji po 12. tygodniu ciąży wprowadzili prawodawcy stanu Arkansas (obalając weto gubernatora). Większą ochronę dzieci nienarodzonych uchwalił także Teksas, gdzie czynnych ma pozostać zaledwie 5 klinik aborcyjnych. To właśnie w tym stanie narodziła się inicjatywa 40-dniowych czuwań modlitewnych przed klinikami aborcyjnymi. Są one cyklicznie organizowane nie tylko w wielu stanach USA, ale także poza jego granicami.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ABORCJA

Zobacz

  • Bronak Kamarołski
    27.03.2013 18:02
    Myślę, że jednak organizacje pro life i Kościół katolicki powinni poprzeć, to zaostrzenie prawa. Nie powinni się zdawać na logikę ludzką, lecz zaufać Opatrzności.

    Przecież Sąd Najwyższy może jako jeden z argumentów podać, że poprawki tej nie popierają organizacje pro life i Kościół katolicki. I co wtedy?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama