Nie jesteście poza Kościołem

– Bóg ci przebaczył i ci błogosławi. Niczego ci nie wyrzuca, bo On cię kocha – zapewniał bp Andrzej Czaja, zachęcając do przyjmowania Jezusa w duchowej Komunii

Reklama

Biskup ordynariusz zaprosił do kościoła seminaryjno-akademickiego w Opolu na wspólne nabożeństwo osoby żyjące w związkach niesakramentalnych, które chciałyby zawrzeć małżeństwo sakramentalne, ale jest to niemożliwe. – Mam nadzieję, że takie spotkania staną się w naszej diecezji praktyką, że przynajmniej dwa razy w roku, czyli przed największymi świętami, kiedy brak możliwości przyjęcia Komunii św. staje się bardziej dotkliwy, będzie okazja, by wspólnie się pomodlić i dzielić słowem – mówił bp Andrzej Czaja w niedzielę 24 marca, podkreślając, że dostrzega potrzebę rozwinięcia w diecezji duszpasterstwa związków niesakramentalnych.

Słowa przeprosin

– Wasza sytuacja przypomina mi bardzo sytuację tych, których razem z Jezusem ukrzyżowano. Oni mieli jedną, wielką prośbę: „Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas”. I Jezus nie wybawił ich z tej trudnej sytuacji.

Więc są takie sytuacje, kiedy Pan Bóg, a tym bardziej Kościół, jest bezsilny, ale trzeba mocno podkreślić, że ta bezsilność związana jest wyłącznie z okresem życia ziemskiego. Jezus odpowiedział przecież jednemu z ukrzyżowanych: „Dziś ze Mną będziesz w raju” – przypominał bp Andrzej Czaja. – Kościół nie umie rozwiązać waszej sytuacji, ale jest z wami, a także wszystkim wiernym na każdym kroku przypomina, że nie jesteście poza Kościołem – zwrócił się biskup do ponad 80 par, które odpowiedziały na zaproszenie i wzięły udział w nabożeństwie Gorzkich Żali. – W imieniu Kościoła opolskiego mówię wam słowo „przepraszam” za doznawane nieraz przykrości, gdy niektórzy członkowie Kościoła, nie rozumiejąc waszej sytuacji, potrafią skrzywdzić słowem czy pogardliwym spojrzeniem. Takie sytuacje mogły się zdarzyć również w relacji z księdzem. Za to przepraszam – mówił biskup opolski, przypominając: – Kościół nie opiniuje waszego nowego związku, nie mówi, że jest on zły i musicie się rozwieść. Wasz nowy związek nie jest znakiem wiernej miłości Jezusa do Kościoła, ale to nie oznacza, że jesteście gorszymi chrześcijanami, że nie ma dla was możliwości zbawienia.

Życie z Bogiem

– Droga sakramentalna jest dla was niedrożna. Nie da się z tym nic zrobić, ale to nie znaczy, że nie macie innych możliwości czerpania z Bożej miłości miłosiernej – podkreślał biskup, wymieniając za bł. Janem Pawłem II konkretne formy życia z Bogiem, które mogą podejmować osoby żyjące w związkach niesakramentalnych. Są to: słuchanie słowa Bożego, uczęszczanie na Msze św., wytrwałość w modlitwie, podejmowanie dzieła miłości, wspieranie inicjatyw wspólnoty parafialnej na rzecz sprawiedliwości, wychowywanie dzieci w wierze chrześcijańskiej, a także pielęgnowanie ducha i czynu pokutnego. Za Benedyktem XVI biskup przypominał o możliwości Komunii duchowej. – Jezus przychodzi do człowieka nie tylko drogą sakramentalną. Jeśli w człowieku jest autentyczne pragnienie Jezusa, to On nie wzgardzi otwartym i przygotowanym dla Niego sercem – pouczał biskup, zachęcając do częstego uczestnictwa w Mszy św. i duchowego komunikowania Jezusa. Wszyscy obecni na nabożeństwie otrzymali obrazki z modlitwą Komunii duchowej, a także mieli możliwość osobistej rozmowy z bp. Andrzejem Czają.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • aba
    15.04.2013 14:06
    Myślę,że z tym "przepraszam" to trochę ks. biskup przesadził. Ci ludzie nieraz bardzo cierpią i mają niezwykle skomplikowane życie. Ale jednak żyją w grzechu. Zdarza się też,że niektórzy budują swe szczęście na nieszczęściu swej pierwszej rodziny. Szacunek i otwarcie się Kościoła na nich - jak najbardziej; ale przepraszam - to za dużo.
  • Awa
    15.04.2013 16:25

    Z wczorajszego komentarza ks Lewandwskiego, cyt:

    Przy okazji tej modlitwy trzeba postawić sobie pytanie o sens wypowiadanego na jej zakończenie słowa „Amen”. Wypowiadanego często przez osoby, które Komunii świętej nie przyjęły. Amen czyli niech tak się stanie, zgadzam się, chcę… Jeżeli chcę, pragnę, czemu nie przyjmuję? Przecież sam widok lekarstwa na półce w aptece jeszcze nikogo nie uzdrowił.

    Czy tylko ja dostrzegam tu szpagat w zestawieniu z przesłaniem tego artykułu?

  • agia
    16.04.2013 20:17
    Czy Biskup jest pewien, że należy przepraszać tych, ktorzy zdradzili i porzucili małżonka po to by związać się z kochankami? Czy Biskup jest pewien, że Pan Bóg nic takim ludziom nie wyrzuca i im błogosławi??
  • jan
    17.04.2013 10:04
    ks. Biskup mowi, ze niesakramentalnym "Bóg przebaczył", a jak wiadomo oni się nie spowiadają. Czy Bóg wyjątkowo traktuje ludzi zyjącym w ponownym zwia zku po rozwodzie? Czy oni nie muszą się spowiadac?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama