Rozmnażanie czasu

O pomaganiu ludziom zmagającym się z chorobami psychicznymi z Jonaszem Wethaczem rozmawia Agnieszka Gieroba.

Agnieszka Gieroba: Bał się Pan pierwszy raz pójść na spotkanie z pacjentami kliniki psychiatrycznej?

Jonasz Wethacz: Bałem się. Myślę, że każdy z wolontariuszy ma obawy przed pierwszym spotkaniem, ale one szybko mijają. Czasami wyobrażenia, jakie mamy o tym miejscu, są tak przedziwne, że rodzą się w nas różne lęki. Rzeczywistość jednak nie jest straszna, a ci ludzie tak bardzo nas, wolontariuszy, potrzebują, że szybko czujemy się potrzebni i zwyczajnie chce nam się tam chodzić, bo widzimy sens tego, co robimy.

Od jak dawna wolontariusze chodzą do kliniki psychiatrycznej?

Program działa od 2002 roku i to, co nieustannie mnie zadziwia, to wytrwałość wolontariuszy. Rzadko się zdarza, żeby ktoś rezygnował. Mało tego, choć może się wydawać, że chętnych do takiego programu nie ma zbyt dużo, w rzeczywistości jest przeciwnie. Obecnie chodzi nas tam prawie 90 osób. Jest to tak duża liczba, że w tym semestrze nie robiliśmy naboru nowych wolontariuszy do naszego programu, bo nikt nie chciał zrezygnować. Mimo braku rekrutacji i tak zgłosiło się do mnie kilkanaście osób z prośbą, by mogli dołączyć do naszej grupy. Uległem, choć ustawienie grafiku odwiedzin kliniki dla takiej rzeszy ludzi nie jest łatwe. Dla mnie to też kolejny znak, że my, młodzi, jesteśmy otwarci nawet na osoby – mogłoby się wydawać – wykluczone.

Jak przyjmują Was pacjenci?

Często jesteśmy dla nich jedynym kontaktem ze światem zewnętrznym, dlatego czekają na nas z niecierpliwością. Kiedy pojawia się nowy wolontariusz, zawsze jest kilku chętnych, by oprowadzić go po oddziale i zapoznać z panującymi zwyczajami. Codziennie przychodzi inna grupa wolontariuszy, więc pacjenci mają w kim wybierać i rzeczywiście zdarza się tak, że wielu pacjentów ma swojego ulubionego wolontariusza, na którego czeka, a dzień jego dyżuru jest prawdziwym świętem.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja