Odwołujemy panią ministrę!

Fundacja Mamy i Taty przeciw działaniom minister Kozłowskiej - Rajewicz. Wyślij list protestacyjny, dostępny na stronie internetowej fundacji.

Działania pełnomocnika rządu ds. równego traktowania minister Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, są właściwie jednoznaczne: pani minister występuje wyłącznie w imieniu bardzo konkretnej grupy społecznej. Popiera środowiska skrajnie liberalne, opowiadające się za deprawacją dzieci (m.in. tzw. seksedukacji), regularnie wspiera też środowiska homoseksualne. Tym samym jej działania są sprzeczne z Konstytucją RP, która chroni rodzinę jako największą wartość.

Fundacja Mamy i Taty, od lat broniąca rodziny, dzieci, wartości - postanowiła „równościowym” działaniom minister powiedzieć: „nie!”. Zachęca do protestowania przeciw działaniom Kozłowskiej-Rajewicz: na stronie internetowej fundacji można podpisać list. Być może dzięki tej akcji uda się panią minister odwołać.

- Miarka się przebrała. Ostatnie dni przyniosły nowe informacje o kolejnych próbach podważania konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami. Tym razem szczególnie niepokojące, bo stoi za nimi właśnie Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania - mówi Paweł Woliński, prezes Fundacji Mamy i Taty. - Minister stworzyła nastawiony na obyczajową rewolucję Krajowy Program Działań na Rzecz Równego Traktowania na lata 2013-2015. Program ma służyć walce m.in. o obowiązkową edukację seksualną i tzw. edukację równościową. Pani minister pragnie, by polskie dzieci mogły być już od najmłodszych lat legalnie deprawowane w szkołach i przedszkolach przez edukatorów seksualnych. Dzieci mają wysłuchiwać opowieści o związkach homoseksualnych, mają być uczone akceptacji dla różnych, w tym także dewiacyjnych, form seksualności, indoktrynowane tzw. prawem do aborcji.

Według Fundacji Mamy i Taty, działania minister Rajewicz to kolejna odsłona ideologicznych ataków na rodzinę złożoną z obojga rodziców. Jeśli społeczeństwo nie przeciwstawi się działaniom pełnomocnika, już niedługo Polska może pójść w ślady Francji…

- Tam już nawet wielomilionowe manifestacje uliczne nie są w stanie powstrzymać polityków od zalegalizowania małżeństw homoseksualnych z prawem do adopcji dzieci.

Publicznym wyrazem „równościowej” działalności minister Rajewicz jest m.in. objęcie patronatem publikacji dla nauczycieli, wydanej przez Kampanię Przeciw Homofobii pt. "Lekcja Równości." Pani minister autorytetem polskiego państwa poleca ją nauczycielom jako źródło rzetelnej wiedzy, podczas gdy powielanych jest tam szereg starych, dawno już obalonych w nowszych badaniach mitów środowisk homoseksualnych. Jak choćby ten, że "w społeczeństwie około 8% osób to osoby o nieheteroseksualnej orientacji seksualnej (geje, lesbijki, osoby biseksualne)", gdy w rzeczywistości odsetek ten nie przekracza zwykle 2-3%.

Niedawno minister Rajewicz objęła patronatem tegoroczną Parady Równości. Decyzję podjęła na podstawie wniosku organizatora nie podpisanego imieniem i nazwiskiem, ale sygnowanego przez osobę podającą się za "Jej Perfekcyjność". Oznacza to, że minister rozpatrzyła wniosek opatrzony... pseudonimem. A tym samym obeszła (delikatnie mówiąc) wszelkie procedury administracyjne. Groźniejsze jest jednak to, że minister udzieliła poparcia postulatom Parady, pośród których znajduje się m.in. żądanie uchwalenia ustawy o związkach nie będących małżeństwami oraz wprowadzenia do szkół tzw. neutralnej światopoglądowo edukacji seksualnej i otwartości na inność w tej dziedzinie.

- Takie działania muszą być traktowane jako jawna próba dążenia do faktycznego podważenia konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dzieci (art. 48 ust. 1 Konstytucji RP) oraz zapewnienia im nauczania moralnego (art. 53 ust. 1. Konstytucji RP) zgodnie z własnymi przekonaniami - mówi Woliński. - Dlatego zwracamy się do wszystkich ludzi, którym zależy na dobru rodziny, z gorącą prośbą o podpisanie przygotowanego na naszej stronie listu protestacyjnego, skierowanego do premiera Tuska.

Tylko odpowiednio wczesny i masowy nacisk opinii publicznej może zniechęcić politycznych liderów do angażowania się w forsowanie takich szkodliwych społecznie eksperymentów.

List protestacyjny, z żądaniem zdymisjonowania minister, można podpisać bezpośrednio na stronie Fundacji Mamy i Taty: www.mamaitata.org.pl

 

«« | « | 1 | » | »»
  • Fryderyk
    05.06.2013 14:39
    Coraz więcej ludzi ma głowy do naprawy. Niektórzy zepsuli je sobie sami, innym pomogli inni. Nie chcę "normalności" serwowanej przez panią minister, więc podpiszę się pod apelem.
  • tomek
    05.06.2013 16:08
    żeby w demokracji coś zablokować to trzeba min 50%, czyli jakieś 19 milionów podpisów :)
    jeśli ich nie ma to nie ma co głosić, że się reprezentuje Polaków,
    zresztą programu nie da się zablokować bo jego opracowanie i wdrożenie do wymóg unijny. polska musi to zrobić. można dyskutować co ma być w tym programie,
    ale oczywistym że jest to program na rzecz równości zatem muszą być w nim elementy wyrównywania szans osób/grup które teraz są w gorszej sytuacji, i oczywiste ze to będzie kontrowersyjne bo część społeczeństwa nie chce dla tych grup równości, uważa że powinno być jak jest,
  • Kris
    05.06.2013 21:19

    Agata Puścikowska ? A może Puściutka?
    Czy warto coś dodać? Może tylko zapytam :
    czy w Polsce żyją tylko katolicy ??

    Zastanów się Agatko nim coś naszkiyrtosz.
  • Tom
    05.06.2013 22:59
    Najgorsze dopiero przed nami: na miejsce odwołanej Pani ministry przyjdzie kolejna nawiedzona pani łasa na cieplutką, dobrze płatną posadkę o wirtualnej przydatności (mój kom. z FB)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja