Niż demograficzny szansą dla uczelni?

Liczymy, że podczas niżu demograficznego średnia dotacja roczna na studenta wzrośnie. To powinno pomóc w bardziej troskliwej opiece nad kształceniem studentów - mówi przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, prof. Wiesław Banyś.

Reklama

Jak wynika z opublikowanego niedawno raportu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w Polsce studiuje ok. 1,67 mln studentów. W ciągu najbliższej dekady ich liczba zmaleje do 1,25 mln.

"Mniejsza liczba studentów powinna być dla nas szansą na poprawienie jakości kształcenia, oferty dydaktycznej, poziomu wymiany międzynarodowej, kontaktów z otoczeniem społeczno-gospodarczym czy komercjalizacji badań. Potraktujmy to jako szansę a nie zagrożenie" - mówi przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, prof. Wiesław Banyś, rektor Uniwersytetu Śląskiego.

"Zakładamy, że podczas niżu demograficznego dotacja podstawowa, czyli ta na funkcjonowanie uczelni, nie tylko nie będzie się zmniejszać, ale powinna nawet wzrosnąć" - zaznacza przewodniczący KRASP. Wyjaśnia, że taka sytuacja sprawiłaby, że zwiększy się średnia dotacja roczna na jednego studenta. "To zbliży nas do średniej europejskiej" - wyjaśnia rektor UŚ i podaje, że na razie w Polsce dotacja na studenta to połowa przeciętnej dotacji rocznej w Unii Europejskiej.

"Niż pozwoli nam na bardziej troskliwą opiekę nad kształceniem studentów. Ułatwione też będą kontakty między studentami a profesorami i będzie można przywrócić na uczelniach relacje typu mistrz-uczeń. Brzmi to może tradycyjnie, ale ważne jest, byśmy w szkołach wyższych kształtowali nie tylko zainteresowania i kreatywność, ale także postawy studentów" - mówi przewodniczący KRASP.

Zaznacza, że niż będzie też szansą na to, by przeznaczać więcej czasu na jeszcze intensywniejsze badania naukowe, a także rozwijanie jeszcze bardziej atrakcyjnej oferty kształcenia studentów (np. tworzenie kierunków interdyscyplinarnych czy międzywydziałowych). Uczelnie będą też mogły kłaść zdecydowanie większy nacisk na komercjalizację wyników badań naukowych i współpracę z otoczeniem gospodarczym. "Tu jest szansa na pozyskiwanie dodatkowych środków finansowych dla uczelni w sytuacji niżu i zmniejszających się przychodów ze studiów niestacjonarnych" - tłumaczy prof. Banyś.

Według rektora UŚ spodziewany spadek liczby studentów powinien też zmobilizować uczelnie do intensywnego umiędzynarodowienia studiów. Prof. Banyś zaznacza, że choć na razie dobrze układa się współpraca Polski z krajami ościennymi, to warto zainteresować studiami w Polsce również studentów z innych krajów. "Poprzez przygotowanie oferty studiów w języku angielskim i w innych językach, mamy szansę przyciągnąć studentów z dalszej zagranicy - np. z Azji czy z Ameryki Łacińskiej" - komentuje rektor. Dodaje, że ważną rolę w internacjonalizacji studiów mogłaby odegrać Polska Agencja Wymiany Akademickiej (PAWA), której utworzenie postuluje KRASP. Agencja miałaby być pośrednikiem między polskimi uczelniami a studentami i uczonymi z całego świata.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KRASP, NAUKA, UCZELNIE

Zobacz

  • Stanisław_Miłosz
    25.07.2013 12:14
    Na miejscu panów rektorów też bym liczył, tylko jeszcze nie wiem na kogo, bo na zachowanie poziomu rządowych dotacji to z pewnością nie. Przestrogą niech im będzie to:

    http://info.wiara.pl/doc/1622749.Ponad-8-tys-nauczycieli-straci-prace

    Że niby to Uczelnie, a tam jakieś szkoły i gimnazja?! Że tu nasz (czyli ich, ich obywatelski) rząd, a tam samorządy?!

    Moja rada, lepiej niech się złożą państwo rektorzy na jakiś systemowy zakład w Lotto i tak z miesiąc pograją, to większe będą mieli szanse na wygraną (a jeśli w kumulacji to nawet ho ho!), niż licząc na rządowe dotacje ("na ucznia").


Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama