Realia mleczno-pieluszkowe

Kiedy na świecie pojawia się nowy człowiek, życie małżonków wywraca się do góry nogami. Szczególnie jeśli jest to ich pierwsze dziecko. Co zrobić, żeby nie zwariować? Grunt to dobre przygotowanie, dlatego jeszcze przed przyjęciem potomka z pewnością warto przeżyć Duchową Szkołę Rodzenia.

Reklama

Zaczęło się od marzenia. Agnieszka jest pielęgniarką, która niejednokrotnie miała okazję spotkać się z kobietami oczekującymi dziecka. Na początku pojawiła się myśl, żeby założyć zwykłą szkołę rodzenia, która umożliwi jej współpracę z przyszłymi matkami i dzielenie się z nimi swoim doświadczeniem. Pierwotne plany nieco zmieniła rozmowa z mężem Aleksandrem. Był to czas, kiedy oboje zaczęli się powoli wycofywać z prowadzenia rekolekcji dla narzeczonych. Wracając z jednego ze spotkań diakonii życia Ruchu Światło–Życie z Warszawy, doszli do wniosku, że warto stworzyć coś nowego – rekolekcje dla ciężarnych.

Postanowili połączyć szkołę rodzenia z wartościami, które chcieli przekazać małżeństwom. Okazało się jednak, że pogodzenie obu elementów wymagałoby stworzenia co najmniej tygodniowych rekolekcji. – W tym momencie bardziej postanowiliśmy skupić się na sferze duchowej – wyjaśnia Agnieszka. – Choć te małżeństwa, które u nas były, mówią, że nie potrzebowały już brać udziału w zwykłej szkole rodzenia, bo wystarczające dla nich było to, czego dowiedziały się u nas.

Trochę inna szkoła

Pierwszym celem Agnieszki i Aleksandra, małżeństwa z Katowic, stało się przygotowanie przyszłych rodziców do nowej sytuacji przez pokazanie, w jaki sposób powinni budować swoją relację na mocnym fundamencie. Zdarza się, że po narodzinach dziecka mąż i żona oddalają się od siebie. Ważne jest więc mówienie o tym, jak wzajemnie się wspierać i w jaki sposób sobie pomagać. Warto też zwrócić uwagę na to, że często tematyka rodzicielstwa skupia się jedynie na matce. Zapomina się przy tym o roli ojca w wychowaniu dziecka. Może dlatego w świadectwach uczestników Duchowej Szkoły Rodzenia często można przeczytać słowa mężczyzn: „Nie wiedziałem, że mogę tyle zrobić!”. Przygotowanie „techniczne” do przyjęcia potomka jest drugim celem.

– Najpierw trzeba mieć mocny fundament, a dopiero potem można zaprosić do rodziny nowego członka – mówią zgodnie Jarominowie. Tu zaczyna się strona praktyczna, czyli informacje dotyczące porodu, potrzebnych dokumentów, tego, co trzeba zabrać ze sobą do szpitala. Na tym jednak nie koniec – istotne jest również wszystko, co dzieje się po powrocie całej rodziny do domu. Nie zawsze jest różowo – depresja poporodowa, problemy z laktacją, niemożność prowadzenia takiego samego życia jak wcześniej... Również tych tematów nie omijają prowadzący, korzystając z doświadczenia swojego oraz innych par. Opierają się także na nauczaniu Kościoła głównie z encyklik „Humanae vitae” i „Familiaris consortio”. Przybliżają również tematy związane z chrztem i przygotowaniami do niego, szczególnie z rolą chrzestnych, która w dzisiejszych czasach bywa błędnie interpretowana. Głos Kościoła w tej sprawie przedstawia zawsze ksiądz obecny na rekolekcjach. Małżonkowie mają więc okazję dowiedzieć się wielu rzeczy, których nie usłyszą podczas tradycyjnych zajęć w szkole rodzenia.

Nie tylko dla nowicjuszy

Jest inaczej niż wszędzie, być może dlatego do Agnieszki i Aleksandra zgłaszają się coraz częściej małżeństwa, które oczekują kolejnego już dziecka. Co więcej – to właśnie z ich strony często pojawiają się informacje zwrotne, że Duchową Szkołę Rodzenia warto przeżyć, że jest ona ważnym i potrzebnym doświadczeniem, nawet jeśli pary wychowują już kilkoro dzieci. Z pewnością jest tak dlatego, że można tu usłyszeć o sprawach najważniejszych i o tych, o których nie mówi się na co dzień. Prowadzący zwracają uwagę na wszystko – umacnianie więzi pomiędzy mężem i żoną, przyjmowanie daru nowego życia i dobre przygotowanie do porodu. A także – jak głosi ulotka reklamująca rekolekcje – „jak nie przytłoczyć się sprawami »mleczno-pieluszkowymi«, zapominając o całej reszcie świata”. W końcu wywrócenie wszystkiego do góry nogami może być doskonałą okazją do spojrzenia na rzeczywistość z nowej i często ciekawej perspektywy.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama