Za chwilę ruszą do rodzin

Utworzyła się swoista mapa szlachetnych serc w naszym regionie – wolontariuszy, którzy szukają potrzebujących rodzin i darczyńców.

Szlachetna Paczka to ogólnopolska akcja świątecznej pomocy. Głównym jej założeniem jest idea przekazywania bezpośredniej pomocy. Akcja ta jednoczy kilkaset tysięcy osób każdego roku. 13. edycja tego projektu będzie działać także w 11 miastach naszej diecezji. Do końca października trwały poszukiwania wolontariuszy, którzy będą się starać dotrzeć z pomocą do rodzin żyjących w niezawinionej biedzie. Niebawem zaczną spotykać się z rodzinami, ankietować je i włączać do projektu.

Najszybsi na Mazowszu

W naszej diecezji w akcję zaangażowało się aż 217 wolontariuszy. Dlaczego są tak ważni? Bo nie uda się dotrzeć do potrzebujących bez osób, które poprowadzą akcję i będą ją współtworzyć w swojej okolicy. Jako pierwsi na Mazowszu zorganizowali się chętni do Paczki w Wyszogrodzie. Limit wolontariuszy musiał być trzykrotnie zwiększany. W czym tkwi sekret rejonu, który swój skład zebrał już 6 września? – Stworzyliśmy zespół, drużynę, paczkę przyjaciół, którzy chcą pracować dla innych, nawet w ciągu roku, angażując się w inne inicjatywy – wyjaśnia ks. Dawid Witkowski, który zasiada w radzie mazowieckiej Szlachetnej Paczki i aktywnie uczestniczy w akcji. – W naszym rejonie, w Wyszogrodzie, mamy 17 weteranów i tylko 3 nowych wolontariuszy. Nie byliśmy zamknięci na nowe twarze i nie jesteśmy kilkunastoosobowym towarzystwem wzajemnej adoracji. Weterani byli szybsi. Tych, którzy nie zdążyli załapać się w Wyszogrodzie, odesłaliśmy do nowo powstałego sąsiedniego rejonu.

Proste marzenia

Co roku oprócz żywności, chemii gospodarczej, odzieży, mebli, AGD czy zabawek, w paczkach znajdują się również rzeczy o charakterze osobistym, typowo upominkowym. Niektórzy darczyńcy zaoferowali rodzinom węgiel na opał czy pomoc prawną. Inni spełniali bardzo przyziemne marzenia, na które nie stać ubogich rodzin. – Niewątpliwie podczas przygotowywania paczki tworzy się więź między darczyńcą a anonimową rodziną. Każdy z darczyńców stara się stanąć na wysokości zadania, aby jego paczka była wyjątkowa, zaspokoiła potrzeby rodziny. I najczęściej tak właśnie jest – mówi ks. Witkowski. – Szlachetna Paczka rzeczywiście łączy biednych i bogatych. Otwiera serca na potrzeby biednych. Sam tego doświadczyłem w zeszłym roku, przygotowując paczkę wraz z moimi parafianami. Widziałem też, jak moi znajomi, których do Paczki zaangażowałem, cieszą się, robiąc zakupy dla rodzin, które wybrali – dodaje. Jego zdaniem czuli się bardzo potrzebni tym nieznanym ludziom, wiedzieli, że robią coś bardzo ważnego. W pewnym sensie także ich mentalność ulegała zmianie, stawali się bardziej otwarci i wrażliwi na biedę.

Słodki smak zwycięstwa

Darczyńcą może zostać każdy, kto w czasie trwania projektu wejdzie na stronę www.szlachetnapaczka.pl, w znajdującej się tam bazie wybierze potrzebującą rodzinę ze swojej okolicy i zrobi dla niej paczkę. W trakcie finału Szlachetnej Paczki przygotowaną przez siebie pomoc musi dostarczyć do zorganizowanego przez wolontariuszy magazynu. Z obserwacji wolontariuszy wynika, że najpotrzebniejsze dla rodzin są: żywność, odzież i sprzęt AGD. – Z roku na rok do Szlachetnej Paczki przyłącza się coraz więcej wolontariuszy i darczyńców. Widać, że wrażliwość społeczna jest powszechna. Wystarczy tylko pokazać ludziom, w jaki sposób można komuś pomóc, aby uaktywnić w nich lawinę działań i wspaniałe zaangażowanie – mówił w rozmowie z GN Mariusz Bawiec, lider rejonu Płock z 2011 r. A co daje Paczka wolontariuszom? Mówią, że ich mentalność także się zmienia. Dzięki tej akcji otworzyli się na drugiego człowieka, poczuli słodki smak zwycięstwa nad biedą, samotnością, chorobą i osamotnieniem.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja