Rodzina w tempie życia

O weekendach dla małżeństw i zmianach w naukach przedślubnych z ks. Waldemarem Niemczykiem, nowym diecezjalnym duszpasterzem rodzin rozmawia Klaudia Cwołek.

Reklama

Klaudia Cwołek: Został Ksiądz diecezjalnym duszpasterzem rodzin w sytuacji, gdy przeżywają one kryzys, a Kościół też ma swoje problemy. Czy w związku z tym Ksiądz ma jakieś priorytety?

Ks. Waldemar Niemczyk: Rodziny zawsze miały swoje problemy, które wiązały się np. z sytuacją gospodarczą w państwie, z rynkiem pracy czy brakiem mieszkań. Tak jest i teraz. To wszystko w jakimś stopniu odbija się na rodzinie i z tymi problemami musi się ona zmierzyć.

Obecne warunki powodują, że młodzi zakochani są razem, ale nie formalizują związku, bo przyszłość jest trudna do przewidzenia. Nie wiadomo, co będzie dalej, czy będzie ich stać na zakup mieszkania, jaka będzie ich kondycja finansowa za rok czy dwa, czy dostaną kredyt mieszkaniowy na tworzenie własnego wymarzonego domu. Patrząc na rodzinę, trzeba więc z jednej strony wziąć pod uwagę wszystko to, co ją ogranicza, a z drugiej należy zastanowić się, jak w istniejących uwarunkowaniach przygotować młodych, kochających się ludzi, którzy chcą być ze sobą, do podjęcia decyzji o zawarciu związku małżeńskiego.

Czyli jednym z wyzwań jest dziś przekonanie do przyjęcia sakramentu małżeństwa?

Oczywiście. Wiele kwestii wpływa na podjęcie tej decyzji. My, duszpasterze, widzimy, że decyzja o małżeństwie jest przesuwana bardzo często na lata coraz późniejsze.

Młodym ludziom zarzuca się, że nie chcą podjąć tej odpowiedzialności...

Jest to zarzut, ale trzeba spojrzeć na młodych ludzi przez pryzmat tych wszystkich uwarunkowań, które ich otaczają. O ile w czasach, gdy byłem wikarym, zdarzało nam się pisać prośbę o dyspensę od wieku zawarcia związku małżeńskiego, tak od wielu lat z taką prośbą po prostu nie spotykam się. Teraz często ludzie pobierają się w wieku trzydziestu, trzydziestu kilku lat i decyzja ta jest bardziej przemyślana, a ich sytuacja finansowa i mieszkaniowa w miarę ustabilizowana.

A co z małżeństwami, które przeżywają kryzys? Czy chcecie im coś zaproponować?

Diecezjalne Duszpasterstwo Rodzin w swoich szeregach ma osoby przygotowane do spotkań z ludźmi, którzy przeżywają różne dylematy. Proponujemy różnorodne formy pomocy – począwszy od rekolekcji i dni skupienia dla małżonków po indywidualne spotkania z duszpasterzem, psychologiem czy mediatorem rodzinnym, gdy sytuacja tego wymaga.

Między tymi, którzy nie spieszą się do zawarcia związku małżeńskiego, a sytuacjami kryzysowymi jest jeszcze duża grupa osób, które dobrze żyją, ale może chciałyby coś więcej dla swojego małżeństwa czy rodziny zrobić z punktu widzenia relacji z Panem Bogiem...

Takie małżeństwa wiele propozycji odnajdą u swoich duszpasterzy we własnych parafiach. Diecezjalne duszpasterstwo organizuje natomiast dni skupienia czy rekolekcje dla rodzin. Z tego rodzaju formy pomocy duchowej korzysta wiele osób. Podczas ostatniego weekendu dla małżonków w Zabrzu-Biskupicach wszystkie miejsca były zajęte. Widać, że małżonkowie po paru latach spędzonych razem mają swoje problemy i zależy im bardzo, by je rozwiązywać. Dlatego zgłaszają się, licząc na konkretną pomoc. Często przybywają do nas nawet pary spoza diecezji. Dowiedziały się, że jest coś takiego jak weekend dla małżonków, że można przyjechać, pomodlić się razem i w spokoju przyjrzeć się swojemu związkowi. To jest propozycja dla wszystkich, którzy są zainteresowani pogłębieniem wzajemnych relacji, którym zależy na czymś więcej.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama