Biskupi mówią: "nie!" łamaniu wolności religijnej

Przyjęciem specjalnego przesłania końcowego zakończyło się w Baltimore zebranie plenarne episkopatu USA.

Reklama

Hierarchowie odnoszą się w nim do najważniejszych problemów poruszanych w czasie obrad, a więc pomocy ofiarom cyklonu na Filipinach, weryfikacji pomocy socjalnej dla Haiti, reformy prawa migracyjnego, kwestii nauczania i sprawowania sakramentów, a także dezaprobaty wobec wprowadzania prawa godzącego w wolność religii i sumienia.

Ta ostatnia sprawa dotyczy przede wszystkim przepisów Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej, które według Kościoła stoją w sprzeczności z poszanowaniem przez państwo prawa do wolności religii i wyznania. Chodzi tu zwłaszcza o ograniczenie rozumienia wolności religijnej do wolności kultu, a także przymuszanie osób zatrudnianych w placówka katolickich do rozprowadzania w ramach powszechnej opieki medycznej środków poronnych i antykoncepcyjnych oraz dokonywania zabiegów sterylizacji.

Biskupi uznali, że ochrona wolności religijnej, zwłaszcza w kontekście wytycznych Departamentu Zdrowia, jest absolutnym priorytetem. „Mimo nieustannie podejmowanych przez nas wysiłków i dialogu problem wciąż pozostaje nierozwiązany. Wolelibyśmy poświęcić ostatnich pięć lat raczej na pracę nad realizacją wspólnych celów, zamiast natrętnie dopominać się o naszą wolność religijną. Zostaliśmy zmuszeni do poświęcenia czasu i środków na konflikt, którego ani nie rozpoczęliśmy, ani nie szukaliśmy” – napisali amerykańscy biskupi.

«« | « | 1 | » | »»
  • katolik
    15.11.2013 18:32
    Wolność sumienia i wyznania to szaleństwo. Szaleństwem jest należeć do posoborowego "Kościoła" kłamców i fałszywych nauczycieli, którzy ciągną za sobą ludzi do piekła, każda bowiem organizacja religijna, która nie ostrzega przed możliwością wiecznego potępienia i wiecznym trwaniu katuszy piekielnych a także nie walczy z piekłem, do piekła prowadzi, bo najwięcej w piekle jest tych, co nie dowierzają, że jest piekło.
  • slepy_gluchy
    15.11.2013 23:34
    Skoro jest tak dobrze, jak nigdy, to dlaczego jest tak źle, jak dotąd ?
    Badania opinii społecznej pokazują, że spada autorytet Kościoła, zwłaszcza od czasu fatalnej "obrony" krzyża na Krakowskim Przedmieściu w 2010 r. A ostatnie przypadki pedofilii w Kościele i sposób niewłaściwego załatwiania tych spraw, tę ocenę tylko potwierdza.

    Przykłady podane przez redaktora, choć prawdziwe w niczym nie mogą zmienić negatywnego odniesienia wielu wiernych do kościoła hierarchicznego, bo mają zasięg lokalny. Na opinie rzutują sprawy głośne, dotyczące całego Kościoła, jak sprawa dominikańska, ks. Bochyńskiego, słowa abp Michalika, a także sprawy finansowe, czy zaangażowanie polityczne, zwłaszcza po katastrofie smoleńskiej.

    Bliżej prawdy są, moim zdaniem ci, którzy są krytyczni wobec tego co sie w Kościele dzieje. Zachwyt redaktora jest raczej życzeniowy, niż by to wynikało z globalnej oceny wizerunku Kościoła w Polsce.
  • jarzabek
    16.11.2013 05:11
    Panie slepy i gluchy, nie badz pan jak PO. Badania pokazuja...jakie badanie...kto..gdzie i jak.. Panie taka forma wypowiedzi dzisiaj od razu rodzi podejrzenie zes pan cyngiel. Tzw. "badania" to pan wiesz ..sluza...wladzy. Nie wiem czys Pan PO czy nie, ale naiwny napewno.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama