Nominacje do antynagrody Herod 2013

Fundacja Pro - Prawo do życia wyłoniła 5 nominowanych do antynagrody Herod 2013. Ma ona być przyznana w internetowym głosowaniu politykowi najbardziej obłudnemu i obojętnemu na los chorych dzieci nienarodzonych.

Reklama

Głosowanie na stronie stopaborcji.pl potrwa do 27 grudnia. Osoba, która zbierze najwięcej głosów otrzyma w święto Świętych Młodzianków (28 grudnia), zamordowanych przez obłudnego króla Heroda, nagrodę "krwawego srebrnika". - Mamy nadzieję na to, że to niechlubne wyróżnienie obudzi sumienia polityków - piszą obrońcy życia.

A oto lista nominowanych wraz z opublikowanym przez Fundację tytułami nominacji:

Bartosz Arłukowicz - minister zdrowia, który udaje, że nie wie jak wygląda rzeczywistość aborcyjna w polskich szpitalach. Nie chce powiedzieć w jaki sposób zabija się dzieci przed narodzeniem, ani nie ujawnia, które z nich są wyjęte spod prawa. W czasie debaty sejmowej demonstrował „święte oburzenie” opisem procedury aborcyjnej, choć opis ten był podawany przez media i jest tajemnicą poliszynela. Głosował przeciw podjęciu przez Sejm prac nad nowelizacją ustawy aborcyjnej, zakazującą zabijania dzieci niepełnosprawnych. Jako pediatra doskonale wie, że aborcja dziecka w 6 miesiącu ciąży to zabójstwo człowieka. Był pełnomocnikiem premiera ds. przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu, więc jego zgoda na zabijanie niepełnosprawnych ma szczególny ciężar.

Ewa Kopacz - Marszałek Sejmu, osoba tak wrażliwa, że chciała zakazać używania w Sejmie słów o „zabijaniu dzieci” , ale nie zrobiła nic, aby zabijanie powstrzymać. Okolicznością obciążającą Panią Marszałek jest fakt, że jest lekarzem pediatrą. Wie doskonale, jak wygląda rozwój prenatalny dziecka i ma świadomość, że aborcja to zabójstwo. Publicznie okazuje swoją wrażliwość wobec dzieci, ale nie okazała żadnych wahań, głosując za tym, aby niepełnosprawne można było nadal zabijać.  

Donald Tusk - premier i jednocześnie przewodniczący największej partii w Sejmie. Oficjalnie w sprawach tzw. światopoglądowych nie narzuca swoim posłom głosowania w określony sposób. Z wypowiedzi posłów PO można się jednak dowiedzieć, że to Donald Tusk wywierał decydujący nacisk na posłów klubu, aby głosowali przeciw prawu do życia dzieci niepełnosprawnych. W ciągu pięciu lat premierostwa Donalda Tuska, w wyniku aborcji życie straciło 2493 dzieci podejrzanych o niepełnosprawność.

Marek Michalak - rzecznik praw dziecka. Ustawa o Rzeczniku Praw Dziecka nakłada na niego obowiązek troszczenia się o dzieci od poczęcia. Szczególną opieką powinien objąć dzieci chore. Wielokrotnie wzywany do tego, aby stanął w obronie dzieci niepełnosprawnych, zabijanych w szpitalach, konsekwentnie uchylał się od spełniania swoich ustawowych obowiązków. Twierdzi, że aborcja to „sprawa polityczna”. W nagrodę za obojętność wobec losu dzieci niepełnosprawnych, został wybrany na kolejną kadencję na urząd Rzecznika. Będzie mógł nadal wyjeżdżać na Cypr i do innych miłych miejsc, aby wśród innych rzeczników mówić o walce z przemocą wobec dzieci. Mordowanie to dla p. Michalaka najwyraźniej nie przemoc.

Urszula Augustyn - posłanka PO. Publicznie prezentuje się jako katoliczka. Przed 2005 rokiem współpracowała z "Gościem Niedzielnym", Radiem Plus Tarnów, współtworzyła polską wersję Radia Watykańskiego. Była dziennikarką w Biurze Prasowym Konferencji Episkopatu Polski oraz Członkiem Zarządu Katolickiego Centrum Edukacji Młodzieży "KANA" w Tarnowie. Zapewne wielu wyborców głosowało na nią w przekonaniu, że będzie bronić nauki moralnej Kościoła, a zwłaszcza prawa do życia dzieci przed narodzeniem. Tymczasem w czasie wrześniowego głosowania p. Augustyn poparła prawo do zabijania.

«« | « | 1 | » | »»
  • paweł
    14.12.2013 12:31
    jest też posłanka PO z Bydgoszczy, która była katechetką.............
  • Łukasz
    14.12.2013 13:42
    @Savonarola, to jest antynagroda dla POLITYKÓW.
  • Maciej_
    16.12.2013 14:30
    Tak sobie myślę i zastanawiam sie w którym momencie poseł głosujący za tym, aby zachować obecnie obowiązujące prawo w tym zakresie popełnia zło godne potępienia publicznego, prawie, że linczu. Otóż, w moim najgłębszym przekonaniu w tym przypadku dążenie Kościoła katolickiego do tego, aby to prawo decydowało o tym, czy kobieta ma urodzić, czy nie, jest moralnie nie do przyjęcia z dwóch powodów. Po pierwsze - nie można prawem zmuszać w takiej sytuacji kogoś do heroizmu. Sądzę, że Bóg nie oczekuje od nas takiego poświęcenia. A po drugie, nie można zabierać matce prawa do aktu niezwykłej miłości wobec dziecka i jej decyzji o poświęceniu swego życia, by mogło urodzić się jej dziecko. Beretta Molla nie zostałaby błogosławioną, gdy nie miała tego wyboru. Uważam, że obowiązujące prawo jest optymalne i nie powinno być zaostrzane. Należy raczej budować i kształtować cywilizację życia przekonując o jego wartości, a nie zmieniać prawa.
  • xyz
    16.12.2013 22:40
    Jedno proste pytanie: czy któraś z tych osób zachęca, nakazuje, zaleca zabijanie dzieci ? Dla katolika wystarczy w tym zakresie dekalog. A inaczej myślącym - proszę nie narzucać jedynie obowiązującego słusznego zdania, bo to nie są czasy inkwizycji ani państwo wyznaniowe. Obowiązujące prawo wcale na zabijanie nienarodzonych nie zezwala, określa tylko pewne wyjątki, z których nikt nie musi korzystać.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama