Radość na dwa tysiące

Uwaga, dobra wiadomość dla feministek: 88 proc. studentów seniorów to kobiety.

Reklama

Najstarsza z nich to pani Danuta. Ma 91 lat. – Tak to jest, że wraz z wiekiem liczba kobiet, w stosunku do liczby mężczyzn, rośnie – wyjaśnia dr Helena Hrapkiewicz, kierownik Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy UŚ. Uniwersytet działa już 30 lat. W Katowicach zrzesza ok. 1200 osób, w Sosnowcu – 500, a w Jastrzębiu-Zdroju – 300. Łącznie – ponad 2 tys. studentów. Wieczni studenci – ze spokojem tak można ich zwać. Ponad 50 proc. z nich ma już dyplomy magisterskie. Reszta to emeryci ze średnim wykształceniem. Jest także kilka osób z wykształceniem zawodowym. Spotykają się na wykładach o sztuce, Kościele, historii, na gimnastyce, warsztatach malarskich, zajęciach z języka obcego czy przy grze w szachy.

Rozwój duchowy

Od grudnia ubiegłego roku mają także swoje duszpasterstwo akademickie. To inicjatywa oddolna. Przedstawiciele studentów z panią Heleną poprosili abp. Wiktora Skworca o kapłana. Opiekunem został ks. dr Stanisław Puchała, emerytowany duszpasterz akademicki. Jego praca ze studentami zatoczyła więc koło. – Do tej pory nie było duszpasterstwa studentów seniorów. Mieliśmy tylko wykłady z historii Kościoła. Teraz mamy comiesięczną Mszę św., a po niej spotkanie w krypcie katedry – wyjaśnia pani Helena. Doświadczenie wyniesione z bycia duszpasterzem studentów pomaga i teraz. – W duszpasterstwie akademickim ważne było to, by wyjść naprzeciw studentom. By razem budować wspólnotę Kościoła, być z ludźmi, dla ludzi. To jest kontynuowane także w tym duszpasterstwie – wyjaśnia ks. Stanisław. – Byłam już na pierwszej Mszy akademickiej. To zmobilizowało mnie, żeby sięgnąć do dzieł papieża Benedykta XVI – mówi Jadwiga Eichler z Katowic-Szopienic.

Rolę spotkań dr Hrapkiewicz tłumaczy potrzebą rozwoju człowieka, który przebiega przez całe życie. – W przypadku ludzi starszych trudno mówić o rozwoju zawodowym, stąd ważniejszy jest dla nas rozwój duchowy. Bardzo często, chociażby w związku ze śmiercią bliskich, pojawia się też u nas refleksja nad życiem i umieraniem – wyjaśnia. Duszpasterstwo studentów seniorów pierwszą akcję ma już za sobą. Było nim wspólne kolędowanie. Ks. Stanisław grał na gitarze i prowadził śpiew, a prof. Julian Gembalski grał na fortepianie. – To był bardzo udany wieczór kolęd, z muzyką, śpiewem, poczęstunkiem – wspomina Krystyna Kuś z Bytomia. – Z przyjemnością wzięłam udział w tym spotkaniu. I nawet zaśpiewałam sama kolędę – śmieje się pani Jadwiga.

Niemieckie czytanki

Pani Helena może być zadowolona. Studiowanie sprawia seniorom radość. Właśnie na tym najbardziej jej zależy. – Chodzi o to, żebyśmy się cieszyli, żebyśmy nie byli smutasami. Pierwszy cud Pana Jezusa to była przecież Kana Galilejska, czyli radość. Jest wiele trudów, wiele cierpienia wśród nas. Są i ograniczenia ruchowe, i mentalne – mówi. Pani Krystyna z radością w głosie opowiada o zajęciach. W wykładach uczestniczy już od paru ładnych lat. – Po przejściu na emeryturę chciałam nadmiar czasu, który miałam, spożytkować przyjemnie – tłumaczy. Studentka wspomina wycieczkę do Sandomierza zorganizowaną przez UTW, która rozpoczęła się modlitwą. Na miejscu seniorzy zwiedzali kościoły i inne obiekty sakralne.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama