Damsko-męska rewolucja

Do żeńskiego gimnazjum i liceum prowadzonego we Wrocławiu przez siostry urszulanki, od nowego roku szkolnego wkraczają mężczyźni.

Reklama

Świat się zmienia, siostry idą z duchem czasu, ale ja ufam, że będzie to dobre dla szkoły i dla nas – mówi o decyzji przekształcenia szkoły na koedukacyjną Kamila, uczennica II klasy liceum. Jak zaznacza dyrektor, s. Blandyna Boch, wrocławskie placówki są tymi, które najdłużej wierne były pierwotnemu, urszulańskiemu charakterowi. Podkreśla przy tym, że otwarcie szkolnych drzwi dla chłopców to przemyślana decyzja, na którą wpływ miały podobne sytuacje w Rybniku i Poznaniu.

Wartości i bezpieczeństwo

– Naszym charyzmatem, tak jak w przypadku każdego innego zakonu, jest życie Ewangelią. Z tego wynika też to, co chcemy przekazywać innym ludziom, w tym młodzieży, która korzysta z prowadzonych przez nas placówek edukacyjnych – mówi s. B. Boch. Podkreśla, że celem jest nie tylko przekazywanie wiedzy, ale przede wszystkim wizji dojrzałego człowieka, ukształtowanego przez wartości ewangeliczne, otwartego na otaczającą go rzeczywistość oraz potrafiącego odróżnić dobro od zła. Zaznacza, że realizacja tych założeń jest odpowiedzią na potrzeby młodych osób, które często zgłaszają się z pewnymi problemami. Siostra dyrektor podkreśla, że jasna oferta wychowania młodzieży w wartościach chrześcijańskich to magnes, który do tej pory skutecznie przyciągał dziewczęta. Liczy również, że od nowego roku szkolnego do tego grona dołączy pokaźna grupa młodzieży męskiej.

Katolickie Gimnazjum i Liceum Sióstr Urszulanek nie są przeznaczone tylko dla wierzących. – Oczywiście przeważa młodzież z rodzin zaangażowanych religijnie, ale część rodziców podczas zapisów deklaruje, że przyprowadzają swoje dzieci, bo mają na względzie bezpieczeństwo, które jesteśmy w stanie zapewnić – tłumaczy s. B. Boch. Wśród potencjalnych niebezpieczeństw wymienia narkotyki i alkohol, będące wtórnym problemem środowiska, w którym przebywają młodzi ludzie. – Liceum to już zdecydowanie bardziej świadoma decyzja samych uczennic. W rozmowach podkreślają, że taki, a nie inny wybór jest spowodowany swoistą innością szkoły, przede wszystkim jej dotychczasową jednorodnością – dodaje.

Czas na zmiany

Jednym z mitów związanych z urszulańskimi szkołami jest ostra dyscyplina. – Uśmiecham się, gdy słyszę o panującym u nas jakiś niezwykłym rygorze. Oczekujemy spełnienia bardzo podstawowych zasad dobrego wychowania. Szkoła jest przede wszystkim dla uczniów miejscem zdobywania wiedzy. To nie znaczy, że nie ma czasu na zabawę czy integrację. Ważne, żeby wiedzieć, jak z tego wszystkiego dobrze korzystać – tłumaczy siostra dyrektor. W podobnym tonie wypowiadają się uczennice. Chwalą sobie dotychczasowy, bynajmniej nie surowy, klimat oraz nauczycieli, którzy są otwarci na wszelkie problemy i potrzeby uczniów. Jako jeden z najważniejszych elementów charakteryzujących szkoły wymieniają obowiązujące mundurki. – To jest coś wyjątkowego, z czego jesteśmy dumne – mówi Ewa Załupka, gimnazjalistka.

Dziewczyny podkreślają, że jest im trochę żal tego, iż szkoła traci swój żeński charakter. Są też przekonane, że obecność chłopców spowoduje zmiany. – Na pewno będziemy zwracać baczniejszą uwagę na wygląd – mówi z uśmiechem Kamila. – Myślę jednak, że nasze uczennice wiedzą, co do nich należy i będą się zajmować nauką, a nie nadmiernym układaniem włosów czy malowaniem się. Nadchodzące miesiące to czas ogromnych zmian.

– Liceum miało charakter żeński od momentu powstania, czyli przez prawie 70 lat – zaznacza s. B. Boch. Podkreśla przy tym, że wprowadzana koedukacja nie jest eksperymentem. – Korzystamy z kilkuletniego doświadczenia innych placówek prowadzonych przez nasze zgromadzenie – dodaje. Jest przekonana, że utrata pewnej elitarności szkoły żeńskiej zostanie zastąpiona innymi korzyściami. – Mam nadzieję, że wraz z chłopcami pojawi się zdrowy męski dystans do wielu spraw, którego dziewczętom brakuje. To wpłynie pozytywnie na atmosferę w szkole – zaznacza. Liczy również na pojawienie się ścisłych umysłów, bo do tej pory uczennice zdecydowanie częściej wybierały kierunki humanistyczne.

Urszulanki otwierają drzwi

Zarówno gimnazjum, jak i liceum sióstr urszulanek nie są ujęte w miejskim systemie rekrutacji elektronicznej, dlatego chęć nauki w szkole trzeba zgłosić bezpośrednio. Oprócz dobrze zdanych egzaminów końcowych ważne są oceny z końca klasy piątej i półrocza klasy szóstej w przypadku kandydatów do gimnazjum oraz z końca klasy drugiej i z pierwszego semestru klasy trzeciej w przypadku liceum. Średnia z wybranych przedmiotów nie może być niższa jak 4,0. Założeniem jest, by w gimnazjum chłopcy i dziewczęta uczyli się osobno, natomiast w liceum klasy będą mieszane. Więcej o funkcjonowaniu szkół można dowiedzieć się podczas dni otwartych, które w gimnazjum odbędą się 15 marca i 5 kwietnia, natomiast w liceum: 22 marca i 12 kwietnia.

Szczegóły na www.urszulanki.edu.pl.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Adka
    17.03.2014 21:30
    myślę że to błędna decyzja, cóż, czas pokaże. Szkoda.
  • margeritta
    19.03.2014 13:37
    Świat się zmienia - forsy nie ma! Niż demograficzny robi swoje na tyle, że obecnie nawet szkoły, które mają choćby znikome wpływy z czesnego czy innych opłat rodziców, mogą już upatrywać na horyzoncie widmo bankructwa. Nie oszukujmy się, koedukacja jest relatywnie tańsza.

    więcej:

    http://wyborcza.pl/1,75400,15615056,Szkola_moze_byc_kobieta__Mezczyzna_tez.html
  • zibi
    19.03.2014 22:06
    Tez mysle, ze to zla decyzja, ktora pewnie byla podyktowana checia zwiekszenia zyskow i niczym wiecej.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama