Zawód z duszą

Już po raz kolejny w szkole Towarzystwa Salezjańskiego rywalizowali stolarze i technicy przemysłu drzewnego. W ogólnopolskim konkursie „Sprawny w zawodzie” zdobywali cenne nagrody, ale przede wszystkim doświadczenia, które przydadzą się w pracy.

Reklama

– Praca z drewnem to prawdziwa sztuka i wymaga zmysłu artystycznego. To naprawdę wyjątkowy zawód – przekonuje szef placówki ks. Zenon Latawiec SDB. 

Nie było łatwo – wzdychają uczestnicy konkursu dla uczniów technikum. – Trzeba było rozwiązać test z wiadomości teoretycznych, wykonać połączenia stolarskie płetwowe, zamocować zawiasy, dobrać komplet frezów do maszyny wykonującej element pokazany na rysunku… Ale okazało się, że nawet najbardziej wymagające konkurencje nie były zbyt trudne dla młodych stolarzy, a wystarczyło zobaczyć błyski w oczach, z jakimi w przerwach oglądali pokazy najnowocześniejszych maszyn i urządzeń, by mieć pewność, co ich cieszy. Podczas konkursu praktycznego z uwagą śledzili pracę kolegów. – Bo drewno trzeba kochać! Robiąc coś innego, nie byłbym szczęśliwy – przyznaje Patryk Rusak, który zwyciężył wśród rywalizujących uczniów technikum i oprócz nagród rzeczowych wywalczył też indeks wyższej uczelni.

Fachowcy na medal

Swoich reprezentantów do konkursu zgłosiły szkoły z całej Polski. Testowane były konkretne umiejętności stolarskie, znajomość maszyn, ale także praktyczna umiejętność oceny wymiarów bez przyrządów. Bez doświadczenia nie da się tego zrobić… – Poziom uczestników był wysoki, a rywalizacja stała tym razem na olimpijskim poziomie – mówią z satysfakcją organizatorzy konkursu i nauczyciele zawodu: Franciszek Synowiec z ZS Towarzystwa Salezjańskiego i Robert Mikołajek z ZS im. KEN z Kalwarii Zebrzydowskiej. Obie szkoły wspólnie organizują konkurs. – Laureaci mieli bardzo zbliżone wyniki, musieliśmy też przyznać nagrody ex aequo, bo zawodnicy zdobyli identyczną liczbę punktów. To oznacza, że uczniowie włożyli w ten start dużo wysiłku i walczyli z pełnym zaangażowaniem. – Konkurs po raz drugi miał rangę zawodów ogólnopolskich, ale wcześniej przez 15 lat organizowaliśmy już turniej młodych stolarzy jako międzyszkolny, więc tradycja tej rywalizacji jest dość dobrze rozwinięta – dodaje Robert Mikołajek. – Cieszymy się, że znajdują się dobrzy fachowcy w tym zawodzie, bo to oznacza, że są to też dobrzy ludzie. – Do tego potrzebny jest dobry charakter. Zły człowiek nie wykona dobrego mebla, a żeby się udało zrobić coś tak, jak należy, trzeba w to włożyć choć trochę serca. I nasi uczniowie to serce mają! – potwierdza Franciszek Synowiec. – Słowa podziękowania należą się naszym nauczycielom, którzy podzielili się z nami swoją wiedzą i bez których nie osiągnęlibyśmy zbyt wiele – zaznaczali od razu po odebraniu nagród laureaci konkursu, potwierdzając, że nie zapominają o należnej pedagogom wdzięczności.

Z nadzieją na przyszłość

Patronatem ogólnopolskie zmagania objęli przedstawiciele władz oświatowych i samorządowych – małopolski kurator oświaty, marszałek województwa małopolskiego oraz prezydent Oświęcimia. – Cieszymy się, że rangę konkursu swoim patronatem podniosła w tym roku także minister edukacji narodowej. To oczywiście ważne dla nas jako organizatorów, ale cieszy tym bardziej, że potwierdza długo oczekiwane przez nas zwrócenie uwagi na znaczenie szkolnictwa zawodowego. U nas ono zawsze bardzo dobrze funkcjonowało, ale w ostatnich latach w dziedzinie edukacji nie było preferowane i młodzież przestała się interesować zdobywaniem zawodu. Teraz się to powoli zmienia i młodzi zaczynają doceniać konkretną wiedzę i umiejętności – mówi Franciszek Synowiec. Obserwowany spadek naboru do klas kształcących w zawodzie stolarza rzeczywiście w większości szkół udało się zatrzymać. – Jest coraz lepiej, nawet jeśli nie przybywa uczniów, to widać, że trafiają do tych klas młodzi, którzy zdecydowali się na tę naukę świadomie i wiedzą, po co przychodzą. To nie są przypadkowe wybory i zupełnie inaczej pracuje się z takimi uczniami – dodaje Robert Mikołajek. 

– Sam uczyłem się zawodu od swego ojca, a potem kontynuowałem naukę na studiach. Uczniom wciąż powtarzam, jak ważne jest, żeby pracę wykonywali z sercem. Powtarzam: „Rób tak, żebyś sam chciał to mieć…”. Pojawili się na konkursie producenci specjalistycznych maszyn przydatnych w stolarskim zawodzie. Pokazywali, jak z nich korzystać, a laureatom podarowali niektóre z nich. Byli też przedstawiciele dwóch polskich wyższych uczelni, na których można studiować technologię drewna: Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu i Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Obie uczelnie objęły konkurs honorowym patronatem, a na zwycięzcę tegorocznej edycji konkursu czekał indeks SGGW. – Aby w pełni przedstawić możliwości zawodu stolarza, trzeba pokazać młodym ludziom także perspektywy kształcenia – uważa ks. Latawiec.

Wiosna dla fachowców!

Ks. Zenon Latawiec, dyrektor Zespołu Szkół Towarzystwa Salezjańskiego w Oświęcimiu 

– Dopisała nam w tym roku na konkursie wiosenna pogoda i mamy nadzieję, że jest to też wiosna dla szkolnictwa zawodowego. W tej chwili rynek pracy bardzo potrzebuje stolarzy, ale wciąż trudno przekonać młodych ludzi do tego zawodu. Dlatego chcemy pokazać uczniom, że to ciekawy zawód. Z ogromnym zainteresowaniem spotkały się pokazy naszych uczniów na tzw. mundialu zawodów w Lyonie. Podczas festiwalu zawodów w Krakowie także będziemy prezentować m.in. zawód stolarza, mechanika samochodowego. Chcemy młodym pokazać, że to praca, która naprawdę potrafi dawać dużo radości i satysfakcji.

Drewno da się kochać!

Patryk Rusak, Technikum Przemysłu Drzewnego w Kalwarii Zebrzydowskiej 

– Cieszę się ze zwycięstwa w konkursie techników. Pracy z drewnem nauczył mnie tata, który też jest stolarzem i absolwentem tej szkoły. On też nauczył mnie kochać drewno. A konkurs pozwolił mi sprawdzić, czy jestem w tej pracy dobry. Chciałbym w przyszłości wykonywać meble, ale zastanawiam się jeszcze nad studiami… 

Szymon Filuś, Technikum Przemysłu Drzewnego w Kalwarii Zebrzydowskiej 

– Mnie również do stolarstwa zachęcił tata, który ma mały zakład stolarski. Praca z drewnem była moją pasją od dzieciństwa. Niesamowitą radość dawała mi zawsze związana z tym możliwość tworzenia. Starałem się robić to jak najlepiej i cieszę się, że dziś w konkursie zająłem drugie miejsce. To dla mnie trochę tak jak miejsce na olimpijskim podium! 

Rafał Rybski z ZS nr 2 w Wadowicach 

– Bardzo się cieszę z tego, że dziś udało mi się zająć pierwsze miejsce wśród stolarzy, tym bardziej że zadania nie były łatwe. Ze stolarstwem związana jest część mojej rodziny i ja też chciałbym dołączyć do tej tradycji. Lubię pracować z drewnem i myślę, że to dobry zawód.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama