Mama ma siłę

– Doula wspiera rodzącą – objaśnia Magdalena Niemyjska, która od 5 lat towarzyszy ciężarnym, rodzącym i karmiącym piersią kobietom. – Nie jest przed nią, ale za nią. Uczy kobiety, by zaufały swemu ciału, które ma wielką siłę.

Reklama

Zwykle się modlę, żebym w czasie porodu kobiety, której towarzyszę, zapomniała o sobie, tylko stała się narzędziem, przedłużeniem woli i potrzeb rodzącej – opowiada Magdalena Niemyjska.

– Jest takie bardzo fajne ćwiczenie, które wprowadza kobiety chcące zostać doulami w charakter ich pracy. Polega ono na tym, że jedna kobieta porusza swoim ciałem, a doula podąża za nią, wykonując takie same ruchy. To symbolicznie pokazuje, na czym polega ta praca. Nie oceniam rodzącej, nie myślę o problemach mojego życia, ale jestem przy niej tu i teraz i staram się odpowiedzieć na wszystkie jej potrzeby. Mam wrażenie, że wtedy nie myślę, ale intuicyjnie pomagam jej, patrząc, jak się porusza, jakie robi miny. Szczególnie w tym ostatnim okresie, kiedy hormony ją zalewają i kontakt werbalny jest mocno ograniczony. Poród to za każdym razem inne doświadczenie dla mnie, rodzącej, dziecka, personelu medycznego. Ale też za każdym razem wielka radość z przyjścia na świat nowego człowieka.

Sama Magdalena odczuła ją podczas porodu drugiej córeczki, dziś 5,5-letniej Małgosi, jeszcze zanim została doulą.

– W tamtej ciąży otrzymałam wsparcie matki siedmiorga dzieci – mówi. – Uświadomiła mi, że rodząca musi wziąć na siebie odpowiedzialność, nie czekać, aż ktoś za nią urodzi. Zrozumiałam, że Bóg dał mi ciało z całą mnogością zachodzących w nim mechanizmów, które mogą dziecku zapewnić radosne przyjście na świat. Tylko trzeba uświadomić sobie, jaką każda z mam ma siłę. Nie wystarczy biegać po schodach, żeby przyśpieszyć poród, ale należy zaufać sobie. Poród jest trudnym, intensywnym zadaniem, które dzieje się w ciele rodzącej. Jedynie wyczynowcy uprawiający sport, wspinający się na najwyższe góry mierzą się z tym samym wyzwaniem. To nie tylko spalanie kalorii, wysiłek, ból, trud oddychania. Trzeba też dać szansę zadziałać dziecku. To ono daje sygnał, że chce wyjść na świat. Przy narodzinach 7-letniej dziś Marysi Magdalena czuła strach i niepewność. Rodząc Małgosię, poszła na porodówkę z rozwarciem 6–7 cm.

– Najdłuższą trasę miałam już za sobą – uśmiecha się. – Zostało mi 20 minut. Urodziłam, czując ogromną radość. Pomyślałam: dlaczego nikt nie mówi kobietom, że to taki szczęśliwy moment, tylko straszy się je traumą. Sama zaczęłam opowiadać o tym, jaka to radość, sąsiadkom, księdzu, wszystkim. I robię to do dziś.

Hormony i tajemnica

„Doula z greckiego to wykształcona i doświadczona również w swoim macierzyństwie kobieta, zapewniająca niemedyczne, fizyczne, emocjonalne i informacyjne wsparcie dla matki i rodziny na czas ciąży, porodu i po nim” – wyjaśnia Wikipedia. W domu douli Magdaleny w Baranówce pod Krakowem nasza rozmowa nie brzmi jak teoria. Tu czuć, jak kwitnie życie. Siedzimy wśród nie tak dawno urodzonych dzieciaków, a sama rozmówczyni za tydzień, góra dwa, urodzi czwartą córeczkę. Wszyscy w rodzinie, włącznie z tatą Mariuszem, noszą imiona zaczynające się na „m”, więc i ona dostanie taką literkę na początku. Ale na razie śpi sobie w brzuchu mamy i pozwala nam na rozważania o porodzie. Na rękach mamy, oparta o niewidoczną główką albo plecki maleńkiej, ukrytej w brzuchu, usnęła też półtoraroczna Michalinka. Obok na dywanie siostra Magdy – Małgorzata bawi się z 2-letnim Stasiem, którego przychodzeniu na świat towarzyszyła jako doula właśnie Magdalena. Na pufie drzemie jego półtoramiesięczna siostrzyczka – Zosia. Staś układa puzzle, a pozostała trójka śpi, pozwalając nam cieszyć się w ciszy atmosferą nowego życia, o którego przychodzeniu na świat mówimy. – Kiedy przyjechałam do szpitala rodzić Stasia, tak się zdenerwowałam, że ustały mi skurcze, bo zaczęła się wytwarzać adrenalina – wtrąca Małgorzata. – Dobrze, że Magda poradziła mi, żebym się trochę przespała, bo wszystko wróciło do normy.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama