Lekarze zacierają ślady po zagładzie dzieci z Downem

Na świecie trwa zagłada dzieci, u których zdiagnozowano syndrom Downa. Tylko co dziesiątemu pozwala się przyjść na świat. W Wielkiej Brytanii, gdzie prawo pozwala na zabicie takiego dziecka aż do ostatniego dnia ciąży, połowa takich aborcji w ogóle nie jest odnotowywana w oficjalnych aktach.

Reklama

Tego szokującego odkrycia dokonała w tych dniach parlamentarna komisja śledcza. Do podjęcia tego dochodzenia skłonił ją fakt, że dane sporządzone dla potrzeb naukowych przez Krajowy Cytogenetyczny Rejestr Syndromu Downa różniły się wyraźnie od danych oficjalnych, którym dysponuje MinisterstwoZdrowia. Przepadano 994 przypadki z 2012 r. Wbrew obowiązującemu prawu ponad połowa z nich została zatajona. Przewodnicząca parlamentarnej komisji śledczej Fiona Bruce jest zdumiona biernością ministerstwa w tej kwestii. Odkryliśmy, że w co drugim przypadku zostało naruszone prawo. Ani jeden lekarz nie został jednak ukarany – oświadczyła brytyjska parlamentarzystka.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Ann-en
    09.06.2014 20:58
    Trzeba dać odpór informacjom z Irlandii o molestowaniu seksualnym czy mordowaniu dzieci narodzonych w katolickich instytucjach opiekuńczych. Co, Szacowni Redaktorzy wiara.pl?
  • Adelmus
    09.06.2014 21:42

    Po pierwsze stwierdzenie " Dzieci z Downem" jest obraźliwe. Po drugie Trisomia 21 hromosomu jest zwana Zespołem Downa. Syndrom Downa to kalka językowa z angielskiego i wświetle języka polskiego jest to nazwa błędna. Od tygodnika, który zajmuje się obroną dzieci z wadami przed aborcją wymaga się większej staranności i pogłębionej wiedzy na ten temat.

  • vanitas
    10.06.2014 11:52
    Nie wiem jak na zachodzie - ale w Polsce po zabójstwie nie sprawdza się wcale czy aby diagnoza, która do zabójstwa doprowadziła była prawidłowa. Szacuje się, że 2% wykrytych przypadków - to błędna diagnoza (czyli- morduje się zupełnie zdrowe dziecko...)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama