Jabłkowy opór

Od kiedy Rosja odkryła na naszych owocach straszliwego zwierza o nazwie „muszka owocówka” i w obawie przed inwazją tegoż zamknęła granice dla owoców, Polacy postanowili powalczyć o swoje.

Czyli o byt producentów jabłek, gruszek, ale i warzyw. W tym celu internauci zachęcają do podgryzania owoców na złość Putinowi. Można takie jabłko zjeść, zrobić stosowną fotkę i wrzucić na profil na portalu społecznościowym. „Jedz jabłka – pokaż figę Putinowi”, „Jedz jabłka na złość Putinowi” – zachęcają antyputinowscy konsumenci.

Nie rozwiąże to problemów sadowników, bo rynek rosyjski z pewnością jest sporo większy niż polskie możliwości konsumpcyjne – mówią specjaliści. Ale akcja, taki jabłkowy opór, z pewnością warta jest uwagi i przychylnej konsumpcji. I to z kilku powodów. Po pierwsze pokazuje, że Polacy polot i fantazję mają. I potrafią, gdy trzeba, zawalczyć o swoje (w możliwych ramach). Takie jabłkowe pospolite ruszenie. Po drugie owocowa akcja wskazuje, że Polakom zależy na… innych Polakach. I że solidarnie staramy się pomóc tym, w których rosyjskie embargo uderzy. Czyli los sadowników jest dla nas ważny. A po trzecie w końcu możemy dzięki podgryzaniu jabłek, zamiast chipsów, zadbać o zdrowie i nasze, i naszych dzieci. Warto od czasu do czasu zastanowić się, co i jak jemy. Zwykle tłusto i słodko, więc zamiana batonika na jabłko z pewnością wyjdzie na zdrowie.

Rząd postanowił sytuację ratować, szukając innych niż rosyjskie rynków zbytu dla polskich warzyw i owoców. Chwalebnie. Jednak można się obawiać, że zanim rynki się znajdą, smaczne i świeże polskie owoce zdążą już nieco zwiędnąć. Oby jednak nie.

Więc dopóki alternatywy poza krajem nie ma, rzeczywiście nie pozostaje nic innego jak jabłka i inne owoce jeść. Gdyby się komuś znudziły na surowo, podaję niebanalne pomysły na przetwory z jabłek, którymi z powodzeniem i zdrowiem zastąpimy niezdrowe fast foody.

Z jabłek można zrobić: chipsy jabłkowe – gdy się pokrojone owoce podsuszy w piekarniku. Można też ugotować… kompot. Po dodaniu odrobiny imbiru, gałki muszkatołowej i cynamonu, cukru oraz kostek lodu – będzie smaczniejszy niż większość gotowych napojów. Można w końcu upiec jabłka w cieście. Z gałką lodów waniliowych smakują wybornie.

Smacznego. I… do boju!

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Maluczki
    07.08.2014 09:27
    Pani Agato!
    Pani też o jabłkach?
    Co włączę jakieś radio, to o jabłkach.
    W normalnym państwie nie ma takich problemów!
    Tylko ludzie głupcy mają takie problemy. Ludzie, którzy uwierzyli w bajkę o dobrodziejstwie wolnego rynku.
    No ale cóż. Jedyne lekarstwo na głupotę, to cierpienie. Jeżeli ono nie pomoże, to mamy do czynienia z nieuleczalnym przypadkiem głupoty.
  • Kunegunda
    07.08.2014 12:38
    Maluczki- komunista, socjalista z ciebie wyborny
  • kresowiak
    10.08.2014 14:12
    Brawa dla Putina! Myślę, że wreszcie jabłka będą dostępne po 50-60 groszy za kilogram! Podobnie spadną ceny warzyw! To radość dla nas konsumentów a dla producentów? Tam już euforii nie ma. Zaprzyjaźniony sadownik, właściciel kilkadziesiąt hektarowego sadu, producent głównie jabłek, gruszek i śliw, wybudował potężne zaplecze w postaci chłodni, zainstalował w sadzie sztuczne nawadnianie. Pobrał na ten cel kredyty, częściowo skorzystał z unijnej dotacji, nie kryje problemu. Z podobnym problemem musi się zmierzyć wielu sadowników a firmy transportujące owoce? Czy uwikłanie się polskich polityków w sprawy Ukrainy było potrzebne? Komu? Bynajmniej nie nam Polakom!
  • amico
    12.08.2014 18:29
    Szanowna Pani Redaktor! Nie chciałbym Panią obrazić ale jest Pani bardzo naiwną osobą. Ośmiesza Pani /próbuje/ Rosję a milczy Pani na temat Ukrainy. A co robi Ukraina?
    Władze Ukrainy ogłosiły zakaz importu polskich świń, ich mięsa i przetworów - poinformowała Państwowa Służba Weterynaryjna i Fitosanitarna w Kijowie. Ukraiński rynek był otwarty dla wieprzowiny z Polski ledwie przez ponad miesiąc.
    Ponadto Ukraina na początku lipca tego roku podniosła cła na polskie mięso
    No cóż wielu polskich polityków tak z koalicji rządzącej, jak i opozycji, wierzyło - o, święta naiwności - że za wsparcie Majdanu państwo polskie od "Czekoladowego Króla" i nowych władz ukraińskich dużo dostanie. Dostało, tyle tylko, że figę z makiem. Tak jak za wsparcie amerykańskiej interwencji w Iraku.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja