Gorbaczowowie ofiarami syndromu poaborcyjnego

Były przywódca ZSRR, a zwłaszcza jego zmarła przed 15 laty żona Raisa, stali się ofiarami syndromu poaborcyjnego.

Reklama

To się stało 51 lat temu. Raisa Gorbaczowa chorowała na gorączkę reumatyczną, obciążającą serce. Lekarze powiedzieli jej mężowi:

- Wybieraj. Dziecko może się urodzić żywe albo nie, ale ty stracisz żonę. Jej serce może nie wytrzymać porodu.

Gorbaczow zgodził się na aborcję.

- Raisa bardzo cierpiała. Powiedziano nam, że to był chłopiec. Próbowałem ją uspokoić, jak tylko mogłem. Wybraliśmy imię dla dziecka - Siergiej - po moim ojcu - wspominał były przywódca partii komunistycznej w rozmowie z brytyjskim pismem "The Express", wyraźnie poruszony, choć opowiadał o wydarzeniach sprzed 51 lat.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • ABC
    20.09.2014 11:04
    Przepraszam syndrom aborcyjny jest skutkiem grzechu! Ktos decyduje ze woli to a nie tamto. Wybieramy. Jest wielu ktòrzy w takich sytuacjach i gorszych wybrali jednak zycie dziecka.
  • tomaszz
    20.09.2014 20:29
    W tej sytuacji nie ma mowy o syndromie poaborcyjnym tylko o bólu po stracie dziecka. Dodatkowo pogłębionym przez dylemat w obliczu którego stanęli.
  • Zibi89
    20.09.2014 20:29
    Czy Raisa może stać się "matką postsowietyzmu" i zdjęcia klątwy, anatemy nałożonej na wszystkich uczestników w grzechach własnych i cudzych?

    I owszem. Tylko, że to nie zależy tylko od jej męża.
    Przede wszystkim istotne jest dlaczego wszystkich uczestników Okrągłego Stołu obowiązuje Canossa tzn. ekskomunika nałożona na komunistów przez Piusa XII w 1949 roku.

    Nie stosujemy w ten sposób odpowiedzialności zbiorowej, lecz sprawiedliwość mentalnościową.
    Dojście do władzy na fali procesu dekomunizacji byłoby zaprzeczeniem lekkomyślności. Niestety tak się nie stało. PZPR nie okazał skruchy i gotowości do dobrowolnego wyrzeczenia się przywilejów władzy ciążących na sumieniu. Umowa Okrągłostołowa została zerwana przez opozycję, a utrzymana przemocą i propagandą przez aparat bezpieczeństwa PRL stając się przyczynkiem do kontynuacji spluralizowanego ustroju wg ich reguł oraz poplecznictwa w zbrodniach komunizmu w okresie PRL i III RP.

    Co jest potrzebne do przeprowadzenia procesu dekomunizacji?
    Dobra wola zbrodniarzy, popleczników (konfidentów) i ofiar – nieświadomych lub świadomych popleczników w zbrodniach komunizmu. W tym procesie ponad wszystko wyrasta zdolność do stanięcia w prawdzie przed sobą, publicznie przed Narodem i przed Bogiem w konfesjonale.

    Zbrodnią komunizmu nie jest wyłącznie stosowanie represji fizycznych i psychicznych przez funkcjonariuszy administracji państwowej i aparatu bezpieczeństwa PRL, konfidentów UB, lecz także każdy współudział, świadomy lub nie, w zbrodniach minionego ustroju poprzez podatność na propagandę.

    Wymienię tutaj zbrodnie, które osoby znane z imienia i nazwiska powinny być gotowe wypowiedzieć publicznie na rynkach swoich miast:
    a) gospodarcze (współudział strajkujących w upadku gospodarczym PRL),
    b) egoizmu seksualnego - aborcja (odrzucanie wstrzemięźliwości – czystości przedmałżeńskiej, rozwiązłość, antykoncepcja, środki wczesnoporonne, zabieg morderstwa aborcyjnego),
    c) egoizmu intelektualnego (in vitro, eutanazja, eugenika),
    d) egoizmu nietrzeźwości i nieczystości (palenie papierosów, nadużycie alkoholu i wszelkich środków odurzających i uzależniających np. pornografii),
    e) egoizmu nieodpowiedzialności (cudzołóstwo i rozpady małżeństw sakramentalnych dzietnych i bezdzietnych – propagowanie w miarę możliwości powrotu do współmałżonka; życie w związkach cywilnych tzw. konkubinatach)
    f) egoizmu mafii i niewolnictwa (prostytucja, wyzwolenie seksualne, uczestnictwo w praniu brudnych pieniędzy i handlu narkotykami)
    g) egoizmu niesprawiedliwości (nienawiść, przemoc, wyzysk, przesyt dóbr materialnych, odrzucenia uczuć dla celów egoistycznych np. robienia kariery itp.)
    h) egoizmu narodowych wad (lenistwo, lekkomyślność, marnotrawstwo)
    i) zbrodni bałwochwalstwa, wywyższania się w prawie i prywacie

    Do grzechów własnych i cudzych każdy powinien dodać przyrzeczenie pochodzące z Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego: „Przyrzekam zdobywać cnoty posiadania siebie w dawaniu siebie: wierności i sumienności, pracowitości, oszczędności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania, miłości i sprawiedliwości społecznej!” Królowo Polski przyrzekam!
  • ABC
    20.09.2014 22:36
    W powyzszym artykule jest mowa o decyzji i wyborze swiadomym (tzn. wiadomo ze po tym zabiegu dziecko jest zabite)a nie o stracie dziecka. Skutkiem kazdej aborcji jest tzw. syndrom poaborcyjny ktòry przedewszystkim wyraza sie przez bòl.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama