Lesbijka uznała, że jej syn jest córką

Uczeń katolickiej szkoły został uznany za uczennicę, bo tak życzy sobie mama.

Reklama

Uczeń jednej ze szkół katolickich w Toronto w Kanadzie korzysta z toalet razem z uczennicami, ponieważ jego matka, lesbijka, „zidentyfikowała” syna jako dziewczynkę. Powołała się na ustawę o równości płci. Nauczyciele zaproponowali, aby chłopiec korzystał z łazienki dla niepełnosprawnych albo dla nauczycieli, matka jednak się na to nie zgodziła.

W związku z tym dyrekcja szkoły oświadczyła rodzicom, że – zgodnie z życzeniem matki – od tej pory chłopca należy traktować jak dziewczynkę.

Jak podaje „Rzeczpospolita”, matka jednej z uczennic próbowała interweniować w tej sprawie, ale reakcją było jedynie zdziwienie, że ktoś się w ogóle taką sprawą zajmuje. Kobieta jest zdania, że pracownicy szkoły reagują w ten sposób, bo są zastraszeni i boją się, że jeśli nie spełnią żądań matki-lesbijki, ta zaskarży ich do Trybunału Praw Człowieka.

Phil Lees z organizacji PEACE, zajmującej się obroną praw chrześcijan w obszarze edukacji twierdzi, że środowiska homoseksualne używają takich przypadków do testowania wpływu, jaki homolobby może uzyskać w różnych dziedzinach życia społecznego – także na edukację.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Stanisław_Miłosz
    26.09.2014 22:00

    Jeśli "mama" uznaje jakiej płci jest jej dziecko, to jest to wyższy etap gender. Dotąd bowiem mówiło się, że gender to samookreślenie się i swobodny wybór płci. Teraz już może zdecydować rodzic. A w kolejnym etapie kto będzie uznawał? Nauczyciel, pracodawca, urzędnik? Obłęd do potęgi.

     

    A przy okazji, w czasie dyskusji w Sejmie nad ratyfikacją Gender-Konwencji (pod kryptonimem walki z przemocą wobec kobiet) padło, że zwykli ludzie nie rozumieją pojęcia gender, że jedną z przyczyn jest to, że nazwę zapożyczono z angielskiego i że brak polskiego odpowiednika. Jedna ze słuchaczek RM zaproponowała wczoraj, by używać polskiego odpowiednikia "rodzajstwo". Uważam, że to dobry pomysł, ale też jest pochodną kalki angielskiego "rodzaj", dlatego lepszym byłby bardziej dotykający istoty sprawy termin "płciostwo", też przecież jak najbardziej zgodny z duchem języka polskiego.

  • tjz6
    29.09.2014 14:25
    Cóż dodać do Państwa wypowiedzi? Może tylko apel - potraktujmy sprawę poważnie, najpoważniej jak się da i brońmy się wszelkimi możliwymi sposobami przed tym szaleństwem, które niszczy Europę i świat. Brońmy naszej godności, brońmy godności naszych dzieci. Nie dajmy się terroryzować przez garstkę opętańców.
  • tymczas
    06.10.2014 11:35
    Ale ja nie rozumiem postawy władz tamtej szkoły. Przecież toalety nie są dzielone ze względu na "przekonanie o własnej płci", tylko o biologię. Dzieci z siusiakami tutaj, bez siusiaków - tam. I nie mam mowy o żadnej dyskryminacji! Współczuję dziecku bardzo, ale współczuję też tym nauczycielom/dyrekcji, którzy potracili rozumy ze względu na ideologię, którą się ich straszy...
  • Grzesiek
    16.10.2014 09:18
    Nic tylko się modlić o nawrócenie wszystkich homoseksualistów!!!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama