Nie chcą Hartmana na UJ

Krucjata Młodych zbiera podpisy pod listem protestacyjnym, w którym domaga się usunięcia Jana Hartmana z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Reklama

W proteście skierowanym do Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. dr. hab. med. Wojciecha Nowaka, autorzy zażądali wyciągnięcia konsekwencji wobec prof. Jana Hartmana.

Za podstawę do jego dyscyplinarnego usunięcia uznano wypowiedź o kazirodztwie: "Jeśli udaje się powiązać harmonijnie miłość macierzyńską albo bratersko-siostrzaną z miłością erotyczną, to osiąga się nową, wyższą jakość miłości i związku".

Według protestujących, nie można pogodzić misji, tradycji i prestiżu Uniwersytetu Jagiellońskiego z postawą tolerancji zjawiska kazirodztwa.

Organizatorzy protestu podkreślają też, że osoba, która wypowiada się w taki sposób, nie może być wykładowcą akademickim, zwłaszcza zaś etyki.

"Czy człowiek, który promuje dyskusję nad skrajnie patologicznymi zachowaniami może wykonywać tak odpowiedzialną pracę? Jaką wiedzę i wartości moralne przekaże swoim studentom?" - czytamy w liście.

Krucjata Młodych odwołuje się przy tym do autorytetów - wybitnych profesorów i absolwentów uczelni - jak św. Jan Paweł II, św. Jan Kanty czy Mikołaj Kopernik.

Według danych ze środowego ranka, protest poparło 14,5 tys. osób.

Protest można poprzeć na stronie www.protestuj.pl.

«« | « | 1 | » | »»
  • Utu
    16.10.2014 15:26
    Jaki sens ma kilkunastoletnia nauka, wysiłek, korepetycje, po ty by w końcu dostać się na UJ, a w konsekwencji do takich wykładowców? Przecież takie studia to porażka! Szkoda młodzieży. O Uniwersytecie Warszawskim nie wspomnę, bo tam już całkowita degrengolada.
  • katy
    16.10.2014 15:30
    Protest organizowany jest przez Instytut Piotra Skargi. Przypominam artykuł Gościa na temat Instytutu
    http://gosc.pl/doc/760868.Klopotliwi-prywatni-swieccy

    Nie wiem, czy od czasu publikacji artykułu stanowisko kościoła wobec Instytutu uległo zmianie.
    Szczerze mówiąc jestem trochę uprzedzona do tego stowarzyszenia, aczkolwiek uważam ten protest za słuszny. Obawiam się jednak, że tym sposobem owe stowarzyszenie szuka szerszego grona swoich zwolenników.
  • szumowina
    16.10.2014 21:52
    Oby eis tym młodym ludziom udało wypędzić z szacownej POLSKIEJ uczelni tego Belzebuba i zaprzańca.To nie profesor,to szarlatan raczej,i złoczyńca.Niech się czym prędzej przeniesie do G.Wyborczego. I Aarona Szechtera.Tam jego miejs
    ce
  • Okop
    17.10.2014 01:12
    Niespełna dwa lata temu poseł Armand Ryfiński domagał się usunięcia z UJ ks. prof. Franciszka Longchamps de Berier (moim zdaniem: świetnego naukowca i świetnego kapłana) za jego wypowiedź o in vitro. Żądanie posła Ryfińskiego było skrajnie niepoważne, bo chciał wyrzucenia z UJ profesora za jego prywatne poglądy wyrażone poza uczelnią i to tylko dlatego, że te poglądy go oburzyły.

    A teraz ludzie, którzy wówczas bronili zapewne przed nagonką ks. prof. Longchamps de Beriera, domagają się... wyrzucenia z UJ profesora za jego prywatne poglądy wyrażone poza uczelnią i to tylko dlatego, że te poglądy ich oburzyły! I choć z ks. profesorem się częściej zgadzam, a z prof. Hartmanem raczej nie – uderza mnie zaskakująca i smutna symetria między tymi dwoma przypadkami. Jeśli wobec prof. Hartmana są zarzuty merytoryczne dotyczące jego pracy na uniwersytecie, to niech one zostaną podane jako powód wniosku o usunięcie go z UJ, jestem ich ciekaw; a jeśli takich zarzutów nie ma, to trzeba powiedzieć wprost, że jest to zwyczajna nagonka na pracownika uniwersytetu powodowana jedynie jego poglądami polityczno-społecznymi (i bez znaczenia jest, czy uważamy je za słuszne; wszak taki poseł Ryfiński to poglądy katolickie uważa za skrajnie niesłuszne).

    Ogromnie dużo można zarzucić tzw. lewicy. Ale to nie jest powód, by jej adwersarze robili to samo!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama