Zmieniają świat na lepsze!

Szkolne Koła Caritas. – To dzieła, poprzez które pomagają innym, a sami stają się wspaniałymi, wrażliwymi ludźmi i pokazują, co znaczy chrześcijańskie miłosierdzie – mówi ks. Niedziela.

Reklama

Żeby powstało Szkolne Koło Caritas, wystarczy wniosek dyrekcji szkoły, skierowany do diecezjalnej Caritas. Koło otrzymuje kościelnego opiekuna i opiekę Caritas podczas prowadzonych akcji. – To może stać się w dowolnym momencie roku szkolnego, nie ma tu żadnych ograniczeń, a pożytki wychowawcze mogą być naprawdę duże – przekonuje ks. Tomasz Niedziela. Ułatwieniem w pracy SKC są też organizowane przez niego od października spotkania opiekunów prowadzących te grupy w poszczególnych szkołach.

– To okazja, żeby wymienić się doświadczeniami, podzielić dobrym pomysłem. Będziemy też organizować wspólne spotkania formacyjne, wyjazdy wakacyjne – tłumaczy ks. Niedziela. Wspólnie łatwiej będzie organizować większe wydarzenia, poradzić sobie z kwestiami formalnymi, pozyskać sponsorów, a przy tym dotrzeć do szerszego kręgu odbiorców z nowymi inicjatywami. – Mamy na razie 7 kół i serdecznie zapraszamy do współpracy następnych chętnych – dodaje.

Caritas w „Reju”

W bielskim Liceum Ogólnokształcącym Towarzystwa Szkolnego im. M. Reja koło Caritas działa od niedawna. Powstało w ubiegłym roku, a prowadzi je katechetka – siostra Zofia Przybył, elżbietanka. – O kołach Caritas bardzo dużo dobrego słyszałam od naszych sióstr z różnych stron Polski. Marzyłam, żeby w naszej szkole takie koło powstało – przyznaje s. Zofia. To trochę nietypowe koło, bo w jego pracę włączają się też uczniowie, którzy nie uczęszczają na lekcje religii katolickiej. SKC skupia 20 osób, które skutecznie dowodzą, że to już ekipa, która może wiele… Uczą się pomagać innym wokół siebie. Podejmują też akcje podejmowane przez Caritas, rozprowadzając m.in. świece Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom czy koszulki z arabską literą N – dla chrześcijan prześladowanych na Bliskim Wschodzie. Cała szkoła włączyła się w zbiórkę darów „Rodzina rodzinie. Wyślij paczkę na Ukrainę”. – Każda klasa zebrała wówczas artykuły dla jednej rodziny i na Ukrainę wysłaliśmy ponad 100 kg żywności – mówi s. Zofia.

W najbliższych dniach będą prowadzić zbiórkę darów w sklepach „Biedronka”, a także przygotowywać „szlachetną paczkę” dla jednej z bielskich rodzin. – Wychowuje się w niej czwórka dzieci, a proszą o podstawowe dary: buty na zimę, kurtki, jedzenie czy piecyk gazowy, na którym mogliby gotować – wyliczają licealiści. Wraz z całą szkołą będą zbierać potrzebne rzeczy.

Polecieć jak sokoły

Od roku systematycznie odwiedzają seniorów w pobliskim domu pomocy „Soar”. Przed świętami przynoszą drobne upominki, ale przede wszystkim gitary i wspólnie śpiewają. – To, że poświęcimy po południu trochę czasu, kosztuje niewiele, a satysfakcja z tego, że możemy komuś pomóc, ucieszyć go choćby naszą piosenką, swoją obecnością, jest naprawdę duża – przekonuje Darek. – Wszyscy bez większych problemów znajdujemy ten czas i robimy to z przyjemnością, bo pomagamy innym ludziom – potwierdza Szymon. – Pewnie, że trzeba trochę pracy włożyć. Jeżeli idziemy pośpiewać z seniorami, to trzeba najpierw samemu poćwiczyć te piosenki. Ale kiedy potem ktoś cię z wdzięcznością przytula, to jest to niesamowite uczucie – mówi Zuralys, Hiszpanka. – Mnie najbardziej podobało się, że starsi ludzie tak żywo przyłączyli się do nas, zaczęli śpiewać, a nawet tańczyć. Trochę się bałam, bo nie bardzo umiem śpiewać, ale w grupie było łatwiej – śmieje się Magda.

Wszyscy wspominają z rozrzewnieniem, jak w czasie tych spotkań jest radośnie, a hitem ostatniej wizyty była piosenka „Hej, sokoły”, ochoczo podchwycona przez seniorów. – Myślę, że w to popołudnie udało nam się sprawić, że poczuli się trochę młodsi. To było naprawdę miłe – mówi Aleks. – Jestem szczęśliwy, że mogłem tam być i dać radość tym starszym ludziom. Zrozumiałem, jak ważne jest dla nich to, że poświęcamy im nasz czas – mówi Kuba. – Mnie najbardziej wzruszyło i zaskoczyło, że choć przychodzimy grupą, to nasi gospodarze nas zapamiętali. Byłem już trzy razy i ostatnio usłyszałem, że urosłem! – dodaje z dumą Grześ.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama