Zabito dziecko, które przeżyło późną aborcję?

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris złożył oficjalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zabójstwa w jednym ze szpitali w Opolu pod koniec sierpnia 2014 r.

Reklama

W pierwszych dniach grudnia Instytut pozyskał pochodzącą z pojedynczego źródła informację o tym, iż pod koniec sierpnia 2014 r. w jednym z opolskich szpitali doszło do uśmiercenia dziecka, które przeżyło późną aborcję eugeniczną. Z przekazanych informacji wynika, że lekarze podjęli się wykonania aborcji dziecka z Zespołem Downa. W trakcie aborcji doszło do komplikacji i dokonano cięcia cesarskiego. Dziecko przyszło na świat żywe. Przecięto pępowinę oraz zważono je. Waga noworodka w chwili przyjścia na świat wynosiła około 600 g. Dziecko oddychało samodzielnie i bardzo głośno krzyczało. Serce pracowało prawidłowo, a dziecko przejawiało silną wolę przeżycia. Personel szpitala zdecydował się przyjąć je oficjalnie na oddział i umieścić w inkubatorze. Dziecko przebywało tam przez około 4 godziny, w trakcie których narządy funkcjonowały jak u zdrowego noworodka. Pomimo tego, wedle pozyskanej informacji, na wyraźne żądanie lekarzy przeprowadzających aborcję, odstąpiono od opieki nad dzieckiem oraz od ratowania mu życia. Nie podjęto żadnych czynności umożliwiających noworodkowi przeżycie, w tym czynności reanimacyjnych. Dziecko zmarło.

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris wskazuje, że ochrona życia dziecka narodzonego znajduje wyraz na gruncie polskiego prawa karnego, w art. 148 § 1 KK, który przewiduje odpowiedzialność karną za zabicie człowieka. „Człowiekiem” w rozumieniu tego przepisu jest również dziecko narodzone w wyniku błędnie przeprowadzonej aborcji. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie jest jasne i konsekwentne. Pozostawienie samodzielnie oddychającego dziecka bez opieki w celu jego uśmiercenia stanowi zbrodnię zabójstwa.

Nie jest to pierwszy w ostatnim czasie przypadek kiedy żywe dziecko przyszło na świat żywe podczas aborcji. Na początku tego roku w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu urodziła się dziewczynka, która miała zostać uśmiercona w wyniku tzw. późnej aborcji. Gdy lekarze zorientowali się, że żyje, inaczej niż uczyniono w Opolu, rozpoczęli ratowanie jej życia. Pomimo tego dziecko zmarło po miesiącu od urodzenia.

Ordo Iuris zwraca się o przesyłanie informacji o opisanym powyżej zdarzeniu, w szczególności zaś informacji o ewentualnych świadkach owych zajść, bezpośrednio do Prokuratury Okręgowej w Warszawie (ul. Chocimska 28, 00-791 Warszawa, tel. 22-217-31-20, e-mail: sekretariat@warszawa.po.gov.pl) lub Opolu (ul. Reymonta 24, 45-066 Opole, tel. 77-40-01-200, e-mail: sekretariatpo@opole.po.gov.pl). Pismo do prokuratury pomogą przygotować eksperci Ordo Iuris - kontakt pod adresem e-mail: biuro@ordoiuris.pl.

Przeczytaj komentarz Nie zdążyli z płodem.

 

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ABORCJA

  • pio
    17.12.2014 18:04
    http://www.gazzetta.it/Calcio/Serie-A/15-03-2014/sindrome-down-giornata-mondiale-serie-a-mamma-non-aver-paura-ecco-video-stadi-a-80241980433.shtml
  • saherb
    17.12.2014 18:14
    Skoro sprawę zabójstwa dziecka przedstawia się jako fakt, to dlaczego w tytule jest znak zapytania?
  • RaBi
    18.12.2014 08:57
    Boże miej w opiece to dziecię, a dla ludzi, którzy do tego się przyczynili miej miłosierdzie.

    "Dziwny jest ten świat..."

    Dziecko zaraz po "diagnozie" otrzymało najwyższy wymiar kary - wyrok śmierci.
    Kat "spartaczył" dziecko uszło żywe lecz "wyrok jest", więc "ręka sprawiedliwości" go dosięgnęła. "Uciekinier" został w czasie "ucieczki" zabity - niech nie myśli, że będzie się po tym świecie z "wyrokiem" pałętał.

    "...człowiekiem gardzi człowiek."

    Na szczęście jest nadzieja, jak śpiewał Niemen

    "Lecz ludzi dobrej woli jest więcej..."

    Pozdrawiam
    RaBi
  • K.
    23.12.2014 22:12
    Przyłączam się do głosu Agi.
    Uprzejmie proszę o prawo wyboru co do oglądania drastycznych zdjęć. Jeśli redakcje uważa je za konieczne, proszę dać szanse wyboru w postaci linku z ostrzeżeniem: jeśli chcesz obejrzeć zdjęcie poaborcyjne, kliknij.W przeciwnym razie nie tylko Aga będzie zmuszona do rezygnacji z przeglądania portalu wiara.pl, ja również.

    Mam 48 lat. Pod koniec szkoły podstawowej albo na początku liceum na katechezie, tej jeszcze w salkach, uraczono mnie w bardzo zbożnym celu, czego nie podważam, serią slajdów poaborcyjnych. Nigdy ich nie zapomniałam. Wdrukowały się na zawsze. Uważam, że zostałam skrzywdzona tymi obrazami, ponieważ nie uprzedzono nas jasno, co będziemy oglądać i nie dano nam wyboru. Proszę nie powtarzać podobnie skandalicznych błędów, także przy dobrych intencjach.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama