Uwaga! To jest napad!

14 lutego. Niewielu wie, że mija on nie tylko pod znakiem zakochania i miłości. Obchodzimy wtedy także Światowy Dzień Chorych na Padaczkę.

Reklama

Choroba ta, inaczej nazywana epilepsją, zalicza się wciąż do tematów tabu, choć w Polsce cierpi na nią ok. 400 tys. ludzi. Dotyka ona aż 1 proc. całej ludzkiej populacji. W samym Wrocławiu mieszka ok. 10 tys. epileptyków, a co szósty Dolnoślązak boi się tej choroby neurologicznej. Św. Walenty, znany powszechnie jako patron zakochanych, to także orędownik podczas ciężkich chorób, zwłaszcza umysłowych, nerwowych i właśnie epilepsji. Niska świadomość oraz nikła wiedza na temat padaczki w społeczeństwie staje się udręka dla chorych, którzy wciąż walczą nie tylko z niedoinformowaniem, ale i z krzywdzącymi stereotypami.

Nie wpaść w sidła

– Najczęściej pogotowie przywozi do nas ludzi po atakach „grand mal”, czyli całkowitych utratach przytomności. Do tego dochodzą drgawki całego ciała, niejednokrotnie potłuczenia, urazy głowy, często przegryzienie języka i mimowolne oddanie moczu. Jeżeli ten stan utrzymuje się powyżej 45 min, mówimy o stanie zagrożenia życia, bezwzględnie wymagającym hospitalizacji – tłumaczy Ewa Gruszka, neurolog z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Trudno o dokładne statystyki dotyczące tej choroby. Wielu ją ukrywa, a niestety często epilepsja wiąże się także z nadużywaniem alkoholu. – Sprawa nie tyle rozkłada się terytorialnie, ile po prostu chodzi o rodzaj ludzi – dodaje lekarka. W stolicy Dolnego Śląska epileptycy nie muszą być sami. „Skrzydlata Dusza” jest najprężniej działającą grupą wspierającą osoby chore na padaczkę. Fundacja organizuje co dwa tygodnie spotkania, podczas których wrocławianie opowiadają o swojej codziennej walce i wymieniają się doświadczeniami. – Od trzech lat zbieramy ludzi w wieku produkcyjnym, od 15. do 50. roku życia. Rozmawiamy m.in. o lekach, specjalistach, z którymi mieliśmy do czynienia i do których warto się udać. Przez „Skrzydlatą Duszę” przewinęło się ponad 50 osób – mówi Rafał Zakrzewski, prezes. Organizacja nie zamyka się tylko na tych bezpośrednio dotkniętych epilepsją. Często przychodzą bliscy chorych, aby dowiedzieć się jak najwięcej praktycznych rzeczy związanych z codziennym życiem obok padaczki. – Myślę, że mamy do czynienia z chorobą cywilizacji. Ciągły pośpiech i stres w takim mieście jak Wrocław pozwalają złapać epilepsji w swoje sidła więcej mieszkańców – mówi R. Zakrzewski.

Może trafić na każdego

Poznali się w 1999 roku. Cztery lata później stali na ślubnym kobiercu. Choroba w postaci różnych osłabień i dziwnych stanów dała o sobie znać w 2004. Po roku oficjalnie lekarz stwierdził: 23-letnia Katarzyna Krukowska cierpi na epilepsję. – Nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Miałam zwidy, dziwne twarze przed oczami oraz odrętwienie rąk. Okazało się, że przechodziłam wtedy pierwsze serie napadów padaczki bez utraty świadomości – wspomina Katarzyna. Jak mówią chorzy, epilepsja może dopaść każdego. – Jestem elektrykiem, więc mogę to w prosty sposób wyjaśnić – mówi mąż Piotr Krukowski. – Normalnie proces myślowy w głowie zachodzi w sposób kontrolowany poprzez drobne wyładowania elektryczne między neuronami. Napad epilepsji dotyczy niekontrolowanych wyładowań elektrycznych w mózgu – tłumaczy Piotr. Ataki padaczki występują nieregularnie i nigdy do końca nie można ich przewidzieć ani do końca uzależnić np. od dobrego nastroju, stresogennych momentów czy męczących fizycznie chwil. Epilepsja ma ok. 70 odmian. Może się objawiać ledwo zauważalnym tikiem ręki aż po utratę przytomności czy zwykłą agresję i nadpobudliwość. – Bywa, że napady trwają 30 sekund, a innym razem kilka minut. Nie ma też wyraźnej granicy ich początku i końca. Osoba czuje złą „aurę”, która albo się rozwinie i przybierze na sile, albo utrzyma się, albo minie – mówi Katarzyna. Chorzy z jednej strony najbardziej obawiają się ataków w miejscach publicznych, żeby nikogo nie skrzywdzić, ale też nie spotkać się z obojętnością i odrzuceniem. Z drugiej – napad w samotności może okazać się tragiczny w skutkach, bo nikt w tym momencie nie pomoże.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama