Żeby tylko żona zdrowa była

– Tato, modliłeś się o dobrą żonę? – Nie, po prostu przyszedł czas, mieszkania w pracy dzielili, to mówię: „Nie będę całe życie mieszkał w hotelu, trza się żenić”.

Reklama

Poznali się w górach, w sanatorium. Ona leczyła się na gruźlicę, jego, ślusarza – spawacza, na odpoczynek i kurację wysłał zakład pracy. Mija 50 lat. Uśmiechnięci, eleganccy państwo Rozalia i Stefan Tarapatowie chętnie otwierają drzwi swego mieszkania w Katowicach. Na stoliku jubileuszowe ciasto, w pokoju pełno kwiatów. Razem z ich córkami rozpoczynamy sentymentalną podróż w czasie. – Z pomocą Bożą wszystko idzie jakoś przezwyciężyć. Nieraz jest bardzo ciężko. Teraz też się bałam, żebym po pierwsze dożyła tego jubileuszu, po drugie, żebym mogła iść. A Msza była przepiękna… – uśmiecha się pani Rozalia. – Ja też mocno ten jubileusz przeżywałem, myślałem, żeby się to wszystko udało, żeby było dobrze, żona była zdrowa – uzupełnia jej mąż.

Udało się. 19 kwietnia, dokładnie 50 lat po zawarciu sakramentu małżeństwa w swoim parafialnym kościele Opatrzności Bożej w Katowicach-Zawodziu świętowali wspólnie przeżyte półwiecze. W maju razem z małżeństwami całej archidiecezji obchodzącymi okrągłe rocznice ślubu w katedrze Chrystusa Króla świętować będą raz jeszcze.

– Proszę sobie wyobrazić, że braliśmy ślub w trzy pary, na jednej Mszy, i tylko my doczekaliśmy 50. rocznicy – wyjaśnia pani Rozalia. – My w środku byli i my zostali. Jakby to cud Boży był. I właściwie to jest Bogu za co dziękować – dodaje pan Stefan.

– W małżeństwie różnie bywa, ale zawsze trzeba być tolerancyjnym. Pokłóciliśmy się, a za godzinę już normalnie rozmawialiśmy, jakby nigdy nic. Ja mam niestety donośny głos. Żona musi mnie uciszać – tłumaczy się. – Ja jestem szybsza, mąż wolniejszy, ale jakoś się uzupełniamy. Jak się kocha, to wszystko można przebaczyć – stwierdza pani Rozalia. – Myśli się jeden o drugim, przeważnie jak żony długo nie ma, to już wyglądam z okna. I na odwrót. Kiedyś nie było telefonów, teraz to do mnie dzwoni – mówi pan Stefan.

To na jego głowie są zakupy. Żona od blisko 30 lat cierpi na reumatoidalne zapalenie stawów. Choroba zaczęła się po wypadku, z którego, jak zgodnie twierdzą, uratowało ich wstawiennictwo Maryi. Był piękny, sierpniowy dzień. Małżonkowie ze swoją córką i córką kuzynów, pod Warszawą, maluchem wybrali się na niedzielną Mszę. Naprzeciwko nich jechał trabant. Pan Stefan odbił w bok, było ślisko, po deszczu, dachowali, wylądowali w rowie. – Mówię: „Boże, czy wy żyjecie?” Patrzę, żyją. Kończył się rów i była tam piękna zabudowana figurka Matki Bożej. Zawsze Matkę Boską uwielbiałam i chyba to Ona nas uratowała – wspomina pani Rozalia. – Przyjechali policjanci i się dziwili, że taki wypadek i żeśmy wszyscy przeżyli!

Tarapatowie podkreślają, że Bóg od początku był obecny w ich małżeństwie. Poznają Go dzięki Mszy św., czytaniu Pisma Świętego i religijnych książek. Dużym nabożeństwem darzą też wciąż Maryję. Należą do kółka różańcowego. Dziś pani Rozalia ma 71 lat, a jej mąż – 76. Mają trójkę dzieci: dwie córki i syna oraz wnuka i wnuczkę. Uwielbiają prace na działce, zwierzęta i wspólnie wykonywane… robótki ręczne. To papierowe kwiatki, sposób na rehabilitację pani Rozalii. Już czekają na 24 maja, kiedy razem z innymi małżeństwami w katowickiej katedrze świętować będą jubileusz. Będą i góralska kapela, i weselny kołocz, i niespodzianka od mężów dla żon. Mszy św. przewodniczyć będzie abp Wiktor Skworc.

Wspólne świętowanie

Do katowickiej archikatedry Chrystusa Króla, 24 maja o 12.00, na wspólną Eucharystię, razem ze swoimi rodzinami, zaproszeni są przede wszystkim małżonkowie świętujący okrągłą rocznicę ślubu (5., 10., 15. itd.). Otrzymają oni kotyliony z liczbą wspólnie przeżytych lat. Na Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem abp. Wiktora Skworca odnowią swoje przyrzeczenia małżeńskie. Później spotkają się przy wspólnym kołoczu i kapeli góralskiej. Żony mogą włożyć swoje suknie ślubne, małżonkowie – garnitury. Bezpłatne zapisy będą możliwe za pomocą formularza na stronach: przednamimalzenstwo.pl, katowice.oaza.pl/wp/, archidiecezja.katowice.pl oraz na katowice.gosc.pl, a także pod nr. tel. 504 985 899. Uroczystość rozpocznie tegoroczne obchody Metropolitalnego Święta Rodziny. Na wspólne świętowanie zapraszają małżeństwa działające w różnych wspólnotach Ruchu Światło–Życie Archidiecezji Katowickiej.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama