Amerykanie myślą, że 1/4 z nich to homoseksualiści

Amerykanie sądzą, że prawie co czarty z nich jest homoseksualistą - podał Instytut Galllupa. Tymczasem według jego badań, przynależność do mniejszości LGBT deklaruje jedynie 3,8 proc. badanych.

Reklama

Jeszcze większy rozdźwięk między rzeczywistością a wyobrażeniami Amerykanów wykazywały badania z 2011 r. Wedle nich, obywatele USA wierzyli, że geje i lesbijki to 25 proc. ich społeczeństwa.

Nawiasem mówiąc, ankieta Gallupa, mówiąca o 3,8 proc. homoseksualistów społeczeństwie, dała wynik istotnie wyższy od innych badań. Te z nich, które za homoseksualistę uznają kogoś, kto odbywał stosunki seksualne wyłącznie z osobami tej samej płci, zwykle wyznaczają odsetek populacji homoseksualnej w granicach 1 proc.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • olijander
    22.05.2015 21:04
    No to chyba Instytut Gallupa ma rację. Co to w ogóle za kryterium, że bierze się pod uwagę tych co mieli tylko i wyłącznie stosunki homoseksualne... Do tej pory jest masa ludzi homoseksualnych żyjących w związkach małżeńskich z partnerami odmiennej płci. Ich też nie trzeba brać pod uwagę? :D sądzę, że 3,8% to i tak zaniżony wskaźnik.
  • pablo
    23.05.2015 13:14
    @olijander - pewnie dlatego, ze osoba biseksualna to nie jest osoba homoseksualna. 3.8% to jest ZAWYZONY wynik, a nie zaniżony. Ta choroba nie jest aż tak powszechna.
  • olijander
    23.05.2015 20:44
    Drogi panie Pablo, nie mówiłem o osobach biseksualnych tylko właśnie homo. Tak, osoby homoseksualne również miewały stosunki z osobami odmiennej płci. Jeśli natomiast chcemy dodać biseksualnych to wskaźnik 3,8% jest jak najbardziej zaniżony. Tak więc ta "choroba", jak pan to nazwał :/ jest bardziej powszechna, niż się panu wydaje.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama