Sejm: Nie będzie debaty o homozwiązkach

Sejm nie wprowadził do porządku obrad obecnego posiedzenia Sejmu projektu ustawy o związkach partnerskich; projekt złożył klub SLD.

Reklama

Za wprowadzeniem tego punktu było 146 posłów, 215 było przeciwko, 24 osoby wstrzymały się od głosu. Uwagę zwraca fakt, że 45 posłów PO głosowało przeciwko wprowadzeniu tej ustawy do porządku obrad, a 23 wstrzymało się od głosu.

Premier Ewa Kopacz stwierdziła, że ubolewa, iż Sejm nie zajmie się ustawą o związkach partnerskich. - To zadanie na następną kadencję - dodała. Zadeklarowała też, że PO nie narzuca dyscypliny partyjnej w kwestiach światopoglądowych.

(Sprawdź, jak głosowali poszczególni posłowie)

Przed głosowaniem o uzupełnienie porządku obrad wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka (kiedyś Ruch Palikota, obecnie niezrzeszona) apelowała o debatę w sprawie projektu. Przyjęcie projektu, jej zdaniem, sprawiłoby, że Polska przestałaby być "mentalnym skansenem" i poszła w ślad Irlandii, której obywatele niedawno wypowiedzieli się w referendum za legalizacją homoseksualnych związków partnerskich.

Projekt poselski został złożony do laski marszałkowskiej 29 stycznia 2013 r., a więc zaraz po odrzuceniu przez Sejm trzech (PO, SLD, TR) projektów ustaw dotyczących tej materii i stanowi powtórzenie rozwiązań jednego z nich (SLD).

Projekt zakłada ustanowienie nowej instytucji stanu cywilnego (obok małżeństwa i stanu wolnego), którą niemal zrównuje pod względem uprawnień z instytucją małżeństwa. Z tego względu - jak wskazywali w swojej analizie eksperci z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej "Ordo Iuris" - projekt narusza art. 18 Konstytucji RP.

Eksperci przypomnieli w swojej analizie orzeczenie Sądu Najwyższego, który przypomniał, że u źródeł art. 18 Konstytucji leży chęć uniemożliwienia instytucjonalizacji związków osób tej samej płci, o czym jednoznacznie świadczą wypowiedzi uczestników Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego.

W żaden sposób nie sprzeciwia się to zasadzie równości wyrażonej w art. 32 Konstytucji. Równość ta bowiem "nie oznacza (...) równości w znaczeniu bezwzględnym - w myśl którego w stosunku do wszystkich i w takim samym stopniu obowiązywałyby i stosowałoby się te same przepisy prawne" oraz "nie zawsze … odmienne potraktowanie stanowi o braku równości i o dyskryminacji”.

Zdaniem ekspertów Ordo Iuris, projekt SLD promuje instytucję związku partnerskiego, która jest instytucją z założenia chwiejną, pozbawioną mechanizmów prawnych chroniących jej stabilność i trwałość, pozwalającą czerpać korzyści właściwe dla małżeństwa i jednocześnie unikać ciężarów jakie się z nim wiążą.

Tymczasem - jak podkreślił Sąd Najwyższy - "korzystne rozwiązania (np. podatkowe, w zakresie prawa spadkowego) są konsekwencją wysokich wymagań i oczekiwań wobec małżeństwa i mają realizować ochronę rodziny tworzonej przez zawarcie małżeństwa".

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • sword
    26.05.2015 12:29
    Polska jako ostoja moralności, ostatnia szansa przed upadkiem! Duda się na szczęście nie pochyli.

    Irlandia już stoi otworem dla dewiantów, jak Ci tak zależy to przecież wystarczy się spakować...
  • skok
    26.05.2015 13:45
    Duch Święty działa, a na niektórych od niedzieli...
  • Savonarola
    26.05.2015 13:55
    My tych wszystkich zboczencow zatluczemy,rozancami...tylko ksiezy oszczedzimy,bo im nie wolno sie zenic,to niech sie chociaz lacza w zwiazki partnerskie.
  • operator
    26.05.2015 14:56
    Być może to grupa tych posłów PO która odejdzie w pierwszej kolejnosci z tej partii. Widać że stali sie odważniejsi i być może bardziej chętni do współpracy prawicą. Wiem, wiem może są tylko obłudnikami i koniunkturalistami ale tak czy siak osłabią "siły postępu" i może uratujemy normalność w tym kraju.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama