Zanurzeni w prawdzie

Proces o stwierdzenie nieważności zawartego małżeństwa jest skomplikowany. Wiele wskazuje jednak na to, że sprawy będą toczyć się szybciej.

Reklama

W Gródku nad Dunajcem 8 i 9 czerwca odbyło się VII Ogólnopolskie Forum Sądowe. – To jest spotkanie kościelnych prawników, sędziów, adwokatów. Pomysł regularnych spotkań środowiska kanonistów zrodził się po śmierci naszego tarnowskiego kapłana, wybitnego prawnika ks. prof. Józefa Dudziaka. Idea była taka, by spotykać się przy jego grobie, jak w starożytności uczniowie spotykali się przy grobie mistrza – tłumaczy organizujący od początku spotkania ks. prof. dr hab. Tomasz Rozkrut, dziekan Wydziału Prawa Kanonicznego UPJPII w Krakowie.

Będzie szybciej

W spotkaniu wzięło udział ponad 100 uczestników z całej Polski, a także ze Lwowa na Ukrainie. – Potrzebujemy jako prawnicy formacji, refleksji, wymiany zdań. Musimy aktualizować naszą wiedzę na temat procesu. Widzieć naszą pracę w szerszym kontekście, choćby ostatniego Synodu o Rodzinie, który wyraźnie podkreślił trwałość, nienaruszalność i nierozerwalność małżeństwa – mówi uczestniczący w spotkaniu bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP. Przez dwa dni w czasie referatów, dyskusji i spotkań koleżeńskich rozmawiali o kanonicznym procesie małżeńskim. – Papież Franciszek w styczniu 2015 roku zapowiedział zmiany w strukturze procesu małżeńskiego. Wydaje się, że pójdą one w tę stronę, że proces małżeński w sądach kościelnych będzie krótszy – mówi ks. prof. Rozkrut.

Musi być uczciwie

Tymczasem przybywa spraw w sądach kościelnych. Pojawia się coraz więcej osób w prowadzonych w Tarnowie i Nowym Sączu poradniach prawnokanonicznych. – Widzę w tym owoc peregrynacji. W parafiach odbywały się rekolekcje, misje, ludzie spotykali się z Jezusem Miłosiernym, jakaś część wiernych przystępowała do spowiedzi. Wielu korzysta z okazji, by uporządkować swoje życie – uważa Jakub Fenrych, adwokat kościelny z tarnowskiego Sądu Diecezjalnego. Trafiają zatem do poradni. – Pomagamy przygotować skargę, jeśli oczywiście sprawa po wstępnym rozpoznaniu nadaje się do wszczęcia procesu – dodaje Jakub Fenrych. Rocznie udzielanych jest nawet do 800 porad.

Najczęściej procesy toczą się z tytułu słynnych kanonów 1095 nr 2 i 3. – To jest niezdolność do podjęcia i pełnienia istotnych obowiązków małżeńskich i brak rozeznania co do istoty praw i obowiązków wzajemnie przekazywanych i przyjmowanych – tłumaczy Fenrych.

Niektórzy widzą w tym szerokie pole do nadużyć. – Jeżeli ktoś ma jakieś wątpliwości co do ważności zawarcia sakramentu małżeństwa, to ma prawo, aby mu je zbadać. Ważne, by zrobić to uczciwie – podkreśla uczestniczący w spotkaniu w Gródku ks. prof. Ryszard Sztychmiller. – Rozwija się cały czas psychologia, pedagogika, psychiatria i mamy szersze dane dotyczące tego, jak wygląda konstrukcja psychiczna człowieka, aby stwierdzić, czy ktoś, składając przysięgę, był w stanie wypełnić istotne małżeńskie obowiązki, czy nie – dodaje. Biskup Artur Miziński przypomina, że Jan Paweł II zwracał uwagę na to, co najważniejsze. – Mówił, że choć nie każde nieudane małżeństwo jest nieważne, to jednak jeśli jest nieważne, to tę prawdę trzeba wyświetlić – przypomina.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama