Sejm przyjął ustawę "antylichwiarską"

Klienci firm pożyczkowych będą chronieni przed ogromnymi, "lichwiarskimi" kosztami pożyczek, a z rynku finansowego będzie łatwiej eliminować oszustów - takie mają być skutki nowelizacji ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym uchwalonej w piątek przez Sejm.

Reklama

Sejm przyjął ustawę niemal jednogłośnie - zagłosowało za nią 428 posłów, jeden był przeciw, sześciu się wstrzymało. Ustawę, wbrew wcześniejszym deklaracjom, poparł klub SLD.

Poseł Wincenty Elsner (SLD) wyjaśnił jednak przed głosowaniami, że zmiana decyzji klubu nie wycofuje jego zastrzeżeń do ustawy, która "zmniejsza skalę lichwy, ale jej nie likwiduje".

Sejm zaakceptował m.in. zarekomendowaną przez komisję finansów poprawkę, że za pozaodsetkowe koszty kredytu będą uważane wszystkie koszty związane z kredytem, z wyjątkiem odsetek. Także ostatecznie popartą przez komisję wersję zapisu dotyczącego limitu dla pozaodsetkowych kosztów kredytu - jego wysokość ma być obliczana w zależności m.in. od czasu, na jaki została wzięta pożyczka oraz wielkości tej pożyczki, na podstawie specjalnego wzoru.

Posłowie poparli też PiS-owską poprawkę o tzw. sankcji kredytu darmowego, która daje kredytobiorcy prawo do zwrotu kredytu bez odsetek w przypadku, jeśli kredytodawca przekroczy ustawowy limit kosztów pozaodsetkowych.

Odrzucone zostały natomiast inne poprawki PiS: zakładającą, że konsument może odstąpić od umowy o kredyt konsumencki w terminie 14 dni od dnia powzięcia informacji o jej naruszeniu przez kredytodawcę (mimo apelu posła Tadeusza Dziuby, by ją przyjąć, bo skutecznie chroni kredytobiorców), a także przewidującą, że maksymalna wysokość odsetek za opóźnienie nie może w stosunku rocznym przekraczać dwukrotności wysokości stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego. Odrzucone zostały także poprawki klubu Zjednoczona Prawica.

Ustawa przede wszystkim wzmacnia uprawnienia Komisji Nadzoru Finansowego. KNF będzie miała prawo prowadzenia postępowania wyjaśniającego wobec podmiotów, co do których istnieje podejrzenie, że mogą prowadzić nielegalną i nieuczciwą działalność na rynku usług finansowych - będzie można zapobiegać takim aferom jak Amber Gold. (Według aktu oskarżenia w tej sprawie prezes Amber Gold i jego żona oszukali w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł - PAP).

Ma służyć także ochronie konsumentów przed "wyzyskiem" przez instytucje pożyczkowe. Poza maksymalną wysokością pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego, co ma służyć ukróceniu stosowania przez firmy pożyczkowe lichwiarskiego oprocentowania, projekt przewiduje też wprowadzenie maksymalnej wysokości odsetek za opóźnienie w spłacie kredytu konsumenckiego oraz odsetek od odsetek. Maksymalny limit odsetek za opóźnienie w spłacie będzie również obejmować opłaty z tytułu zaległości w spłacie kredytu, np. opłaty windykacyjne.

Ustawa wprowadza wymogi, których spełnienie jest warunkiem wykonywania działalności polegającej na udzielaniu kredytów konsumenckich. Określa również zasady dostępu, przekazywania i wymiany informacji o udzielonych kredytach konsumenckich przez banki i pozabankowe firmy pożyczkowe. Zakłada m.in., że firmy pożyczkowe i banki będą mogły wymieniać się informacjami, dotyczącymi kredytobiorców.

Przewidziano również usprawnienie współpracy Komisji Nadzoru Finansowego z organami ścigania w zakresie składania zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Chodzi o możliwość udostępniania przez KNF informacji stanowiących tajemnicę bankową przy kierowaniu do prokuratury zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstw z zakresu funkcjonowania rynku finansowego.

"W stosunku do stanu obecnego ta ustawa w sposób niemal całościowy reguluje ten rynek" - mówiła wiceminister finansów Izabela Leszczyna podczas czwartkowej debaty. "Myślę, że naprawdę wzmacniamy pozycję klientów, zgódźmy się, że robimy tą ustawą coś dobrego" - dodała.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| BANKI, KNF, KREDYTY, PRAWO, SEJM

Zobacz

  • Buryyyy
    10.07.2015 15:56
    Ustawa nie robi niczego dobrego. Nie likwiduje żadnych przyczyn problemów Polaków. Przede wszystkim nie likwiduje biedy. Zmniejsza jedynie zakres narzędzi wykorzystywanych przez lichwiarzy. Rząd powinien uchwalić ustawy które będą korzystne dla obywateli i wyzwala ich od biedy, a nie grożą palcem oszustom.
    Ludzie powinni sami myśleć o tym co robią i czytać umowy. Niech umowy będą przejrzyste i jasne. Wtedy ludzie nie będą oszukiwanie. To co zrobił rząd to tylko zachęta i ułatwienie dla ludzi do zadłużenia się. Ludzi trzeba odkurzacz a nie ułatwiać wypadanie w długi.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama