Nie chce asystować przy aborcji? Pracy nie będzie

Kolejna szwedzka położna będzie walczyć w sądzie o prawo do powoływania się na klauzulę sumienia.

Reklama

Linda Steen miała pracować jako położona w szpitalu Nyköpings lasarett. Przed ukończeniem studiów otrzymała pożyczkę na studia oraz zapewnienie, że w ciągu najbliższych dwóch lat zostanie zatrudniona jako położna w szpitalu.  
W czasie rozmowy o pracę zaznaczyła, że po ukończeniu studiów chce pracować na oddziale położniczym. Ponieważ w całym województwie brakuje położnych, jej przyszły przełożony zapewnił, że będzie mogła wykonywać swoje obowiązki właśnie na tym oddziale.

Jak podkreśla w rozmowie z tygodnikiem Världen idag, w czasie studiów zdała sobie sprawę, że na oddziale położniczym przeprowadzane są późne aborcje. Właśnie tam, gdzie chciała pracować. Ponieważ późne aborcje przeprowadza się stosunkowo rzadko i dokładnie planuje termin zabiegu, Linda liczyła na to, że nie będzie musiała asystować przy nich. 
Po rozmowie w sprawie pracy skontaktowała się z przyszłym pracodawcą i poinformowała, że wolałaby nie asystować przy aborcjach. Usłyszała wówczas, że nie jest on zainteresowany uwzględnieniem klauzuli sumienia i w związku z tym oferta pracy nie jest już aktualna. Linda Steen skontaktowała się wówczas z innym, większym szpitalem, znajdującym się w tym samym województwie. W czasie rozmowy zaznaczyła od razu, że nie chce asystować przy aborcjach. Osoba, z którą rozmawiała, potwierdziła, że w szpitalu brakuje położnych. Linda została zaproszona na rozmowę.

Jak relacjonuje dziennik Världen idag, położna miała wkrótce odebrać telefon od osoby pracującej w szpitalu Nyköpings lasarett. Jej rozmówca dowiedział się, że Linda Steen kontaktowała się z kolejnym szpitalem.

W czasie rozmowy położna miała usłyszeć, że zostanie to sprawdzone, ponieważ nie jest pożądane, aby na terenie województwa pracowały położne, które chcą powoływać się na klauzulę sumienia. Wkrótce Linda została poinformowana, że ten szpital również nie jest zainteresowany zatrudnieniem jej.

– To zadziwiające, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę, że w Szwecji brakuje położnych – powiedziała Linda Steen w rozmowie z dziennikiem Världen idag.

Położna zdecydowała się walczyć w swoje prawo w sądzie. Będzie domagać się odszkodowania w wysokości 80 000 szwedzkich koron za naruszenie prawa do powoływania się na klauzulę o wolności sumienia.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama