Zabijają dzieci? No to co

Biuro Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy zignorowało ponad 224 tysiące podpisów zebranych pod petycją, która wzywała Zgromadzenie do podjęcia działań na rzecz zbadania i wyraźnego potępienia praktyki uśmiercania lub porzucania bez opieki dzieci urodzonych żywo w wyniku późnej aborcji. Petycja była największym tego typu apelem w historii Rady Europy.

Reklama

Celem złożonej 16 kwietnia petycji było zwrócenie uwagi Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (ZP RE) na wstrząsającą praktykę porzucania oraz uśmiercania nowo narodzonych dzieci, które przeżyły późną aborcję. Problem ten jest powszechny na całym kontynencie, a do przypadków naruszeń praw człowieka w tym zakresie dochodzi także w Polsce. W zeszłym roku polską opinię publiczną poruszyła wiadomość o dziewczynce urodzonej żywo podczas aborcji w jednym z wrocławskich szpitali. Także w zeszłym roku Instytut Ordo Iuris zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu uśmiercenia dziecka, które urodziło się żywe w trakcie aborcji przeprowadzonej w szpitalu w Opolu. W innych państwach europejskich tego rodzaju praktyki są realizowane jeszcze częściej - badania opublikowane w British Journal of Obstetrics and Gynaecology wskazują, że każdego roku co najmniej 10 proc. dzieci w wieku powyżej 23 tygodnia od poczęcia rodzi się żywo w trakcie przeprowadzanej w celu ich uśmiercenia procedury aborcyjnej. Podkreślić trzeba, że życie innych dzieci urodzonych żywo powyżej 23 tygodnia jest ratowane przez lekarzy.

Proceder uśmiercania dzieci urodzonych w wyniku aborcji stoi w ewidentnej sprzeczności z gwarancjami prawa do życia zawartymi w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Praktyki te w oczywisty sposób spełniają przesłanki dyskryminacji, uzależniając życie dzieci od tego czy należą do arbitralnie określanej kategorii „chcianych” bądź „niechcianych”. Mimo tego 2 października Biuro Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy większością głosów odrzuciło petycję przeciwko zabijaniu noworodków uznając, że rozważanie tego tematu i debata nad nim byłyby „politycznie niestosowne”. Biuro podzieliło opinię Komisji Spraw Prawnych i Praw Człowieka, która uznała petycję za zbyt wrażliwą politycznie i mogącą potencjalnie tworzyć podziały w Zgromadzeniu.

Ordo Iuris aktywnie angażowało się w tę problematykę jeszcze na etapie prób zainteresowania nią Komitetu Ministrów RE. Inicjator petycji do ZPRE - European Center for Law and Justice, planuje ponowne podjęcie tego tematu w przyszłym roku.

 

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama