Życie w organistówce i stodole

Jego działalność bardzo dobrze wpisuje się w trwający Rok Miłosierdzia. W prowadzonym przez nie Środowiskowym Domu Samopomocy podopieczni odrywają się od szarości codziennych dni, a ich życie nabiera sensu.

Reklama

Jasionna to wieś malowniczo położona w południowo-zachodniej części województwa mazowieckiego w powiecie białobrzeskim. W jej centrum stoi drewniany kościół z drugiej połowy XVII wieku, ale parafia swoje początki miała tu już ok. roku 1400. Od 2011 roku proboszczem parafii pw. Zwiastowania NMP jest ks. Sławomir Matyga. To duszpasterz, który czuje i realizuje misję pomagania ludziom, szczególnie tym jakoś naznaczonym przez los. Uczył w schronisku dla nieletnich, a teraz dojeżdża dwa razy w tygodniu (do pokonania ma – bagatela – 60 km w jedną stronę) do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Kolonii Szczerbackiej. Jako absolwent resocjalizacji dobrze rozumie podopiecznych tych placówek i wie, jak im pomóc.

Budynki, które żyją

Od chwili, kiedy bp Zygmunt Zimowski mianował w 2008 roku ks. Matygę administratorem parafii w Jasionnie, ten zastanawiał się, w jaki sposób zagospodarować należące do niej budynki – dawną organistówkę i znajdującą się obok stodołę. Jako człowiek czynu założył Katolickie Stowarzyszenie „Serca dla serc”. To ono wpadło na pomysł, jak wykorzystać te parafialne nieruchomości. – Gdy udało się założyć stowarzyszenie, skorzystaliśmy z projektu utworzenia Środowiskowego Domu Samopomocy z wykorzystaniem tych budynków. Użyczyłem ich jako proboszcz w nieodpłatne korzystanie przez ŚDS przez 20 lat. Dzięki temu one teraz żyją – mówi ks. Matyga, prezes Katolickiego Stowarzyszenia „Serca dla serc” w Jasionnie.

Budynki zostały wyremontowane. Dawna organistówka – biały parterowy dom z artystycznie oprawionymi oknami – wygląda trochę jak z bajki. Przed drugim stoją niewielkie ceramiczne rzeźby – dzieła podopiecznych, wykonane pod okiem instruktorów. Stowarzyszenie, otwierając ŚDS – dzienny dom pobytu dla osób niepełnosprawnych – stworzyło im w pewien sposób drugi dom. Tu doświadczają ciepła, serdeczności, czują, że są potrzebni, odkrywają pasje, o których nie mieli pojęcia, otwierają się na świat i ludzi, nabierając chęci do życia.

Dom, ze względów lokalowych, może przyjąć tylko 30 osób, a chętnych jest więcej. Przyjeżdżają tu z całego powiatu białobrzeskiego, bo do tej pory to jedyny taki dom w okolicy. Pensjonariusze do swojej dyspozycji mają 4 pracownie: informatyczną, kulinarną, manualną i – do niedawna – pracownię witrażu. Ta, ze względów finansowych, została zastąpiona pracownią muzyczną. Jej zalążki stworzył już wcześniej Dariusz Religa, kierownik ŚDS. Muzyka jest jego pasją. Gra na instrumentach klawiszowych, gitarze, akordeonie, również śpiewa. Niemal rok temu założył zespół muzyczny NARA, w którego składzie znalazło się 7 podopiecznych placówki. Zespół ma na swoim koncie pierwsze sukcesy. Występował w kilku miejscach w Polsce na festiwalach i przeglądach. W styczniu poza konkursem koncertował na I Festiwalu Kolęd i Pastorałek Środowiskowych Domów Samopomocy Województwa Mazowieckiego. Stowarzyszenie „Serca dla serc” było pomysłodawcą i organizatorem tej imprezy.

– Nasi podopieczni odrywają się od szarości życia codziennego. Są tu wśród ludzi, a w domu praktycznie spędzaliby czas przed telewizorem. Korzystają tu m.in. z różnych terapii, wyjazdów, wycieczek, zajęć sportowych. Gwarantujemy im gorący posiłek, który jest przygotowywany w ramach działań terapeutycznych prowadzonych w pracowni kulinarnej. Przygotowujemy ich do tego, by mogli w miarę samodzielnie funkcjonować – wyjaśnia D. Religa.

Ks. Sławomir zdaje sobie sprawę z tego, że ŚDS jest dla niektórych jego podopiecznych przejściowym etapem w życiu. – Naturalnym procesem już po trzech latach terapii jest osiągnięcie przez nich zdolności do wykonywania pracy w Zakładzie Aktywności Zawodowej. Mogą tam pracować pod okiem odpowiedzialnych osób, wykonując usługi na rzecz społeczności. Staramy się o utworzenie ZAZ. Nasi podopieczni mogliby tam znaleźć zatrudnienie bez rezygnowania ze świadczeń, które mają przyznane. Dla nich to kolejny awans – mówi proboszcz.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama