Parami do nieba

– Niektórzy mylą małżeństwo ze spółką akcyjną na wzajemne świadczenie sobie przyjemności – twierdzi ks. Czupryński. Dobrze się przed tym zabezpieczyć.

Reklama

Persona Humana to Chrześcijański Ośrodek Poradnictwa i Terapii, w którym każdy może uzyskać pomoc pedagogiczną, psychologiczną lub duchową. Jego podstawowym zadaniem jest jednak wspieranie małżeństw i rodzin, a także prowadzenie kursów przedmałżeńskich – takich, które pokazują prawdę nie tylko o związku, ale przede wszystkim o sobie samym i przyszłej żonie czy o przyszłym mężu. Bez tej prawdy może łatwo i szybko nastąpić bolesny koniec.

Docieramy się całe życie

– Myślę, że częstym błędem jest zwyczajny brak znajomości siebie. Oczywiście, nigdy nie będziemy w stanie poznać tej drugiej strony do końca. Wszak, jak pokazuje życie, sami siebie potrafimy zaskoczyć. Niemniej trzeba stwierdzić, że w rozmowach narzeczonych przed ślubem brakuje podejmowania kluczowych tematów i stawiania podstawowych pytań, choćby takich jak: Czy zgodzisz się na wspólne konto? Ile razy będziemy odwiedzać twoich i moich rodziców? Gdzie będziemy mieszkać? – wylicza ks. Wojsław Czupryński.

Kursy przedmałżeńskie zachęcają do rozmowy, poznania odpowiedzi na te i inne pytania, a przy tym poruszają m.in. tematy czystości przedmałżeńskiej i małżeńskiej, odpowiedzialnego rodzicielstwa, właściwych relacji z teściami i wiele innych spraw. Kurs ma formę weekendowego spotkania, rekolekcji dla narzeczonych, odbywa się metodą warsztatową, a spotkania prowadzą ksiądz oraz małżeństwa.

– Koncepcja takiego właśnie przygotowania zrodziła się spontanicznie na spotkaniu w gronie zaprzyjaźnionych małżeństw. Małżonkowie – wtedy jeszcze zupełnie młodzi – opowiadali o swoich doświadczeniach kursów i konferencji przedmałżeńskich. Pojawiła się myśl, by wykorzystać potencjał zawodowy i połączyć go z doświadczeniem życia małżeńskiego. Ktoś trafnie zauważył, że na tyle jesteśmy nauczycielami, na ile potrafimy być świadkami. Nic lepiej nie trafia do serca jak żywe przykłady – tłumaczy ks. Wojsław.

Niezwykle istotnym elementem spotkań jest zaproszenie narzeczonych do rzeczywistego i pogłębionego dialogu – bez tego narzędzia, które będzie im przecież towarzyszyć przez całe małżeńskie życie, nie ma możliwości budowania i rozwijania jedności i miłości. W tym względzie wielką inspiracją dla Persona Humana był ruch „Spotkania Małżeńskie”.

– Wykorzystujemy cały współczesny warsztat metodologiczny. W gronie mamy wykładowców akademickich, psychologów, pedagogów. Szczególnie cennym elementem formacji są świadectwa małżonków. Cieszę się, że nasza kadra liczy prawie 20 osób. To gwarantuje szerokie i wieloaspektowe spojrzenie na małżeństwo i urozmaicony przebieg spotkań z narzeczonymi – opowiada ks. Wojsław. – To, czym się dzielimy, to przede wszystkim świadectwo naszego życia. Nie tylko tych pięknych chwil, kiedy przychodzi dzień zaślubin i wszystko jest piękne i ładne. Mówimy o chwilach słabości, zwykłej ludzkiej słabości, kiedy trzeba wytrwać i gdyby nie Bóg i odniesienie swojego życia do Niego, to łatwo można się pogubić – mówi Marek Podbielski i tłumaczy, że dotyczy to każdego.

– My też mieliśmy doświadczenia bardzo konkretne, gdy otarliśmy się prawie o rozejście, rozwód. W takim kryzysie małżeńskim ratuje Bóg. Doświadczenie wartości przysięgi, którą się złożyło, powodowało, że szukaliśmy ratunku, że nie chcieliśmy się cofać, ale iść do przodu, szukać rozwiązania. Nie poddaliśmy się i tym się dzielimy z narzeczonymi – opowiada Marek, mąż z 25-letnim stażem. – Nie lukrujemy. Mówimy o tym, że nie zawsze jest słodko, że są kryzysy, że docieramy się całe życie. Bo taka jest prawda i narzeczeni to doceniają – opowiada Beata Puławska.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama