Księżniczka i jej rycerz

− W wielu z nas pokutuje taki stereotyp, że rolą ojca jest przynoszenie do domu pieniędzy i wynoszenie śmieci. Inni mówią, że jeśli ojciec ma się już zająć wychowaniem, to niech się zajmie synami, a córki zostawi matce. A my się z takimi modelami nie zgadzamy! − mówi Dariusz Cupiał z Inicjatywy Tato.Net, który współprowadził w Cieszynie warsztaty dla... ojców i córek!

Reklama

Najprawdopodobniej jeden mężczyzna miał największy współudział w tym, że Maria Skłodowska-Curie otrzymała Nagrodę Nobla: jej ojciec Władysław. I to nie tylko ze względów oczywistych – tzn. nie dlatego, że dzięki niemu się poczęła – ale dlatego, że to on jako pierwszy zaprowadził ją do laboratorium, rozbudził pasję do nauki, do odkrywania nieznanego. Czy po cieszyńskim spotkaniu ojców i ich nastoletnich córek mamy szansę na kolejne Noble? Niewykluczone!

Tylko dla siebie!

Obszerna sala, przygotowane stoliki dla dwóch osób. Przy każdym para – księżniczka i jej bohater. Dorastająca córka i jej tata. Wielu z panów ma jeszcze dwoje, troje, czworo i więcej innych dzieci; a tym samym dziewczyny – tyle samo rodzeństwa. Ale ten jeden dzień mają tylko i wyłącznie dla siebie. 18 niezwykłych par z całej Polski opanowało sale Zamku w Cieszynie. Na zaproszenie cieszyńskiej Wspólnoty Mężczyzn w Modlitwie „Nikodem” i Inicjatywy Tato.Net córki i ojcowie wzięli udział w całodniowych warsztatach „Tato&Córka – nowe spojrzenie”, które poprowadzili dla nich Dariusz Cupiał i Katarzyna Wac. Ojcowie i córki uczestniczyli w wykładach edukacyjnych – wspólnych i skierowanych oddzielnie dla obu grup – a także wspólnych zajęciach; dialogach tata–córka, zabawach i tańcach integracyjnych.

Kłócimy się inaczej

– Kiedy moja najstarsza córka Asia miała 17 lat, bardzo chciała ze mną wziąć udział w takich warsztatach. Pojechaliśmy wówczas do Zabrza, bo tam się odbywały – mówi Bertrand Bisch z Cieszyna, tata czterech córek, inicjator Wspólnoty Mężczyzn w Modlitwie „Nikodem”. – Rok temu przyszła kolej na Zosię. Ona dla odmiany bardzo nie chciała jechać na to – jak mówiła – „pranie mózgu”. Ale to był dla nas obojga wspaniały czas; zaciągnęliśmy kurtynę nad tym, co było, i rozpoczęliśmy coś nowego, dobrego. Nawet jeśli się jeszcze kłócimy, to inaczej; dochodzimy do wniosków, które pchają nas do przodu. W tym roku przyjechałem z Marysią, która tak jak Asia bardzo chciała wziąć ze mną udział w tych warsztatach. To mnie bardzo zbudowało, ucieszyło, dlatego zaproponowałem Darkowi Cupiałowi z Tato.Net, żeby warsztaty zorganizować u nas, w Cieszynie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama