Nie ma kar za poronienia w projekcie Ordo Iuris

Poronienia samoistne są zjawiskiem pozostającym poza zainteresowaniem prawa karnego; nasz projekt jasno stwierdza, że również te poronienia, które są efektem niezachowania należytej staranności przez matkę nie będą karane - zapewnia prezes Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski.

Reklama

Instytut Ordo Iuris jest w gronie organizacji, które przygotowały obywatelski projekt ustawy wprowadzającej pełną ochronę życia dzieci nienarodzonych. Obecnie zbierane są pod nim podpisy.

W środę w Sejmie zorganizowano konferencję na temat projektu. Jak mówił Jacek Wilk (Kukiz'15), pojawia się wiele przekłamań dotyczących tej inicjatywy, dlatego warto porozmawiać merytorycznie o zawartych w nim zapisach.

Kwaśniewski zwrócił uwagę, że pojawiają się informacje, że kobiety będą zmuszone do rodzenia w sytuacji, gdy będzie zagrożone ich zdrowie i życie. "Chciałbym to zdecydowanie zdementować. W sposób jasny i jednoznaczny projekt stanowi, że w razie zagrożenia życia kobiety, matki dziecka lekarz ma prawo prowadzić czynności lecznicze, godząc się ze śmiercią tego dziecka. W sytuacji, gdy dwa równe sobie dobra prawnie chronione, jakimi są życie dziecka i życie matki, stają na jednej wadze, to decyzja kobiety będzie wyznaczała, które z tych żyć należy ochronić. Obowiązkiem etycznym każdego lekarza jest bronić życia matki nawet kosztem życia dziecka, a to z uwagi na to, że matka jest gwarantem swojego życia i jest gwarantem życia dziecka" - mówił.

Prezes Ordo Iuris mówił także o poronieniach; pojawiały się informacje, że projekt przewiduje karanie kobiet, które w ten sposób straciły ciążę. "Poronienia samoistne są zjawiskiem pozostającym całkowicie poza zainteresowaniem prawa karnego. Są naturalnym zjawiskiem biologicznym, medycznym, nie są w ogóle nigdy przestępstwem" - podkreślił.

"Natomiast nasz projekt jasno stwierdza, że również te poronienia, które są efektem nieostrożności, niezachowania należytej staranności przez matkę dziecka również nigdy nie będą karane" - dodał Kwaśniewski.

Jak podkreślił, projektowana ustawa dopuszcza "w bardzo wąskiej granicy ekstremalnych zjawisk" ukaranie kobiety winnej zabójstwa dziecka nienarodzonego. "Dotyczy to tylko tych sytuacji, gdy matka zabiła swoje dziecko umyślnie, a i wówczas, z uwagi na niezwykle szeroką gamę zjawisk, które mogą temu towarzyszyć, projekt jasno stwierdza, że można odstąpić od wymierzenia kary" - tłumaczył.

Obecna ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży dopuszcza aborcję w trzech przypadkach: gdy ciąża zagraża zdrowiu i życiu kobiety, gdy powstała w następstwie czynu zabronionego, np. gwałtu lub kazirodztwa, oraz gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzony.

W obywatelskim projekcie nowelizacji ustawy antyaborcyjnej są zapisy uchylające dotychczasowe prawne możliwości przerwania ciąży, a także nakładające na administrację rządową i samorządową obowiązek pomocy materialnej i opieki dla rodzin wychowujących dzieci upośledzone oraz matek i ich dzieci poczętych w wyniku czynu zabronionego.

«« | « | 1 | » | »»
  • Kobieta bb
    13.04.2016 14:02
    Wreszcie jakiś solidny, prawdziwy news, zamiast pseudospekulacji Pana Łozińskiego. Trzeba było już dawno zrobić wywiad u źrodła (autorów projektu) zamiast bić na alarm, że kobiety będą straszliwie karane! (swoją drogą ja słyszałam te tłumaczenia już WIELOKROTNIE poza Gościem Niedzielnym- czyt.: można było dowiedzieć sie tego wszystkiego dużo wcześniej!)
    Inni obrońcy dobrego samopoczucia kobiet po aborcji też powinni to przeczytać. Miłej lektury, panie Łoziński. Mam nadziej, że więcej Pan nie wystąpi w obronie niekaralności celowego zabijania dzieci (podkreślam, celowego).
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama