Rządowy program budowy tanich mieszkań

Najważniejszym filarem programu mieszkanie plus ma być utworzenie Narodowego Funduszu Mieszkaniowego, dzięki któremu mieszkania będą tańsze - powiedziała w piątek premier Beata Szydło, prezentując rządowy program mieszkanie plus.

Reklama

iałowe. "Jeśli chodzi o grunty spółek Skarbu Państwa, wymaga to rozliczeń finansowych. Te grunty Skarbu Państwa będą wnoszone do funduszy inwestycyjnych i spółki dostaną świadectwo udziałowe. (...) Nie może być mowy o jakiejś utracie wartości, działalności na szkodę poszczególnych spółek, nawet jeśli to są spółki z udziałem 100 proc. Skarbu Państwa" - podkreślił Smoliński.

Adamczyk wskazał zaś, że do realizacji programu potrzebny będzie inwestor zastępczy - Narodowy Operator Mieszkaniowy. "Narodowy Operator Mieszkaniowy to inwestor zastępczy dla realizacji bezpośrednio tego programu: realizacji w Warszawie, ale także w odległych Suwałkach, w Suchej Beskidzkiej, czy w miastach, miasteczkach Dolnego Śląska, Podkarpacia, w każdym miejscu Polski" - tak Adamczyk opisał jego zadania.

Operator ma też zająć się kwestią dostępu do mieszkań. Jak zapowiedzieli przedstawiciele resortu, na podstawie zgłoszenia z odpowiednimi dokumentami, m.in. PIT, potencjalny najemca będzie otrzymywał punkty. Ma też nie być ograniczeń wiekowych, takich jak w przypadku programu MdM.

Premier Szydło zaznaczyła w tym miejscu, że "preferowane będą rodziny wielodzietne" i w zależności od liczby dzieci będą dostawały odpowiednio dużo punktów.

Adamczyk wyjaśnił, że "nikt nie będzie z tego programu wyłączony", ewentualnie znajdzie się na dalszym miejscu w kolejce. "Jeżeli jego dochody pozwalają zakupić czy wynająć mieszkanie, nie będzie plasował się tak na czele kolejki jak osoba, która posiada dochody, ale nie ma zdolności kredytowej na zakup mieszkania, czy posiada dochody, które nie pozwalają wynająć tego mieszkania" - tłumaczył.

Z założeń programu wynika, że mieszkania będą dostępne w dwóch opcjach: na wynajem oraz na wynajem z dojściem do własności. Pierwsza z nich zakłada, że koszt wynajmu wyniesie od 10 do 20 zł za 1 m kw. (w zależności od lokalizacji). Jeśli najemca zdecyduje się wybrać drugą opcję, będzie musiał dopłacić do powyższego czynszu 20 proc.

Przedstawiciele resortu mówili, że w każdej chwili będzie można zrezygnować z opcji dojścia do własności. Wtedy najemca otrzyma zwrot 20-proc. nadpłaty. Ponadto - jeśli w trakcie najmu sytuacja materialna najemcy pogorszy się - będzie możliwość spłaty czynszu ze środków zgromadzonych na poczet własności.

"Oczywiście spowoduje to, że oddali się termin, kiedy wynajmujący stanie się ostatecznie właścicielem tego mieszkania" - zaznaczył Adamczyk. Ale - dodał minister - wynajmujący będzie mógł w trudnej sytuacji "skorzystać z odłożonych pieniędzy na wydzielonym rachunku, aby opłacać czynsz do czasu, kiedy z powrotem uzyska zatrudnienie".

Część mieszkań z programu mogłaby zostać przeznaczona dla najbardziej potrzebujących, którzy obecnie oczekują w kolejce na mieszkania komunalne.

Według założeń rządu, ceny najmu oferowanego przez państwo doprowadzą do ich obniżenia na komercyjnym rynku oraz spadku cen mieszkań. Taka formuła ma także sprzyjać zwiększeniu mobilności społeczeństwa na rynku pracy.

Jak mówił Adamczyk, projekt powinien trafić do kancelarii premiera w III kw. 2016 r., a przyjęty przez Radę Ministrów mógłby być w IV kw. 2016 r.

"Mieszkania na wynajem z opcją dochodzenia do własności to początek drugiej połowy 2017 r." - powiedział Adamczyk. "Pierwsza połowa 2017 r. to projekt ustaw dotyczący budownictwa społecznego" - dodał; w II poł. 2017 r. ma się zacząć nabór chętnych do wynajmu budowanych mieszkań.

Minister zapowiedział rozpoczęcie pierwszych inwestycji mieszkaniowych na początek 2018 r.

W ramach wsparcia rządu dla społecznego budownictwa czynszowego samorządy będą mogły wnioskować o dofinansowanie w wysokości 35-55 proc. kosztów budowy mieszkań komunalnych. Jeżeli gmina zdecyduje się wziąć udział w budowie tanich mieszkań na wynajem, otrzyma dofinansowanie w wysokości 20 proc. kosztów budowy. Samorządy, spółki gminne i towarzystwa budownictwa społecznego będą mogły ubiegać się o preferencyjne kredyty w Banku Gospodarstwa Krajowego na budowę społecznych mieszkań czynszowych.

"Planujemy zwiększyć dotychczasowe kwoty związane z dofinansowaniem samorządów na budownictwo komunalne, noclegownie. Rezygnujemy z dofinansowania budownictwa socjalnego. Preferowane będzie budownictwo komunalne" - mówił wiceminister Smoliński.

Dodał, że samorządy otrzymają także jeszcze jeden instrument wsparcia w postaci zmiany ustawy o ochronie lokatorów. Podkreślił, że umowy z nowymi najemcami mieszkań komunalnych będą zawierane na czas określony. Chodzi o to, by najemcy, którzy się po jakimś czasie wzbogacą, płacili czynsz rynkowy. Jak wskazał wiceminister, w tej chwili w momencie zawarcia umowy najmu mieszkania komunalnego gmina traci wpływ na to, kto te mieszkania po latach wynajmuje.

Trzecim - zdaniem premier "bardzo ważnym i atrakcyjnym filarem" programu Mieszkanie Plus - będzie wspieranie przez państwo oszczędzania na zakup, remont lub budowę prywatnego domu w ramach Indywidulanych Kont Mieszkaniowych.

Ma zostać stworzony system oszczędzania, którego uczestnicy będą mogli w bankach założyć rachunki z premią za systematyczne oszczędzanie. Zgodnie z zapowiedziami MIB, oszczędzać będzie można na różne cele mieszkaniowe: nie tylko na zakup czy budowę, ale także np. wkład własny przy zakupie nieruchomości na kredyt lub na wkład mieszkaniowy w spółdzielni czy tbs. Oszczędności będzie można wykorzystać także na remont czy wykończenie mieszkania.

 

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Stefan1
    03.06.2016 19:13

    Hmm, mieszkanie +!
    Dobry program gdyby.....gdyby nie był bublem.
    Tyle niewiadomych może być tylko w projekcie nieprzygotowanego "amatora do rządzenia".
    Gdyby ten program choć trochę zorientowani, mądrzy ludzie robili to nie można by nic powiedzieć, byłby mądrze przygotowany.
    A że dyletanci to robią to można jedynie się śmiać, śmiać z naiwności tych co w to wierzą.
  • Prawy
    03.06.2016 19:20
    Gierek zadłużył nas na 297mln dolarów. Ostatnią transzę tego kredytu spłaciliśmy bodajże w 2013 roku. w czasie rządów Platformy jawny dług publiczny przekroczył 900mld złotych. W tej chwili wynosi on grubo ponad 957mld zł. Pomijając już fakt, że PiS jawnie cofa nas do epoki Gierka - jeśli będą nas załużać w takim tempie jak platforma to zanim te mieszkania wybudują prędzej zdążymy zbankrutować.
  • Anna Panna
    03.06.2016 21:54

    Jeszcze kilka takich programów i PiS doszczętnie zmiażdży Platformę... :)))

  • Ajja
    07.06.2016 09:40
    Nie pojmuję jakim cudem brakuje lokali mieszkalnych, skoro ludzi w Polsce coraz mniej - mniej się rodzi, mnóstwo wyjechało, inni umierają... Przecież domów i mieszkań się aż tak wiele nie wyburza, za to wszędzie dookoła widzę place budowy - w miastach żurawie na nowych osiedlach, na wsiach - budowane nowe domy.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama