Wartość słów

– Niektórzy nasi uczniowie są tak zapaleni, że przychodzą co przerwę i cały dzień grają – mówi Małgorzata Sieradzon.

Na początku czerwca w Kutnie odbyły się XIV Ogólnopolskie Mistrzostwa Szkół w Scrabble. Imprezę z powodzeniem kolejny raz zorganizowało Gimnazjum nr 2 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Tegoroczne mistrzostwa były dla gospodarzy jubileuszowe. Minęło 10 lat, od kiedy w Kutnie odbywają się zawody w randze mistrzowskiej. Historia scrabble w tym mieście jest jednak dłuższa.

Wszystko zaczęło się wraz z reformą szkolnictwa. Pierwsze roczniki gimnazjalistów zaczęły naukę w roku szkolnym 1999/2000. Renata Chodorowska i Małgorzata Sieradzon są nauczycielami bibliotekarzami w Gimnazjum nr 2. Od początku powstania placówki popularyzują tę grę wśród swoich uczniów.

– W odróżnieniu od podstawówek, w gimnazjach nie ma świetlic, więc uczniowie przychodzą do czytelni. Często wygląda to tak, że jeden czyta, drugi odrabia prace domowe, a trzeci się nudzi. Zaczęłyśmy podsuwać scrabble. To mądra gra. Spodobała się. Z czasem utworzyłyśmy kółko scrabblowe – mówi pani Małgorzata. Przy wsparciu dyrekcji kupiły zestawy do gry, które składają się z płytek z literami i 225-polowej kwadratowej planszy. Każda litera ma przypisaną określoną wartość, w zależności od częstotliwości występowania jej w danym języku. Cała zabawa polega na tym, żeby z siedmiu liter, które gracze losują z woreczka, ułożyć słowa. Wygrywa ten, komu w całej partii uda się zdobyć najwięcej punktów.

Dochodziły kolejne roczniki uczniów. Grono grających w scrabble zaczęło się powiększać. Wewnątrzszkolne rozgrywki rozszerzyły swoją formułę. – Zaczęłyśmy zapraszać szkoły z miasta i powiatu. Reprezentacje gimnazjów przyjeżdżały do nas. Rada rodziców finansowała nagrody. Nie było to na wielką skalę. Aż w końcu, gdy internet zaczął być ogólnie dostępny, odkryłyśmy, że jest coś takiego jak Polska Federacja Scrabble. Okazało się, że my organizujemy turnieje równolegle obok tej federacji. Pomyślałyśmy, że można by było ich podpatrzyć – wspomina M. Sieradzon. Szkolna delegacja pojechała na turniej młodzieżowy do Zabrza. Rok później jeszcze raz. – Razem z nami wybrał się Zdzisław Bartol, ówczesny prezes MKS Kutno. Nakręcił nas: „Nie mogłybyście takich mistrzostw zrobić u nas? Musimy do Zabrza jeździć?”. Wymyśliłyśmy, że zrobimy mistrzostwa obejmujące tylko gimnazja. Federacja się zgodziła – mówi pani Małgorzata.

Pięć lat z rzędu od 2007 r. takie mistrzostwa odbywały się w Kutnie. Kolejna edycja rozszerzyła swoją formułę o szkoły podstawowe i ponadgimnajalne. Zbiegło się to z realizacją programu „Scrabble w szkole”, dzięki temu udało się zdobyć pieniądze na organizację. Mistrzostwa wspierają lokalni sponsorzy, przede wszystkim miasto. Zaczęli przyjeżdżać uczniowie nawet ze Szczecina, Białegostoku, Wałbrzycha czy Zabrza. Z tego ostatniego miasta pochodzi Maciej Śliwa, sędzia zawodów.

– Uczestnicy mistrzostw zawiązują przyjaźnie, podtrzymują relacje na portalach społecznościowych. A nawet, gdy wspominam te 10 lat jeżdżenia do Kutna, to trafiały się przypadki zakochania – mówi M. Śliwa.

Przygotowanie imprezy wymaga wiele wysiłku. W formie wolontariatu pomoc okazują gimnazjaliści „dwójki”. – My tak zawsze, gdy się te mistrzostwa kończą, zarzekamy się, że to koniec, już więcej nie robimy. Na następne nie mamy sił. Ale widzimy, jak ta gra stymuluje rozwój dzieci. Rozszerza się ich zasób słownictwa. Uczą się odmiany wyrazów. Zdarzało się, że podczas gry jedno drugie strofuje. Słychać: „No co ty, tak nie możesz tego ułożyć”.

Uczniowie rozwijają umiejętność dodawania. Nam się wydaje, że dziecko kończy podstawówkę i umie liczyć. Trudno to sobie wyobrazić, ale bywało tak, że aby zsumować punkty, np. do 23 dodać 7, uczeń wyjmował telefon i obliczał to za pomocą kalkulatora. Gdy to widzimy, mówimy: „Nie! Policz to w pamięci”. Z czasem robią to biegle – mówi M. Sieradzon.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Autopromocja