Jaka by była, gdyby mama nie piła...

O tym, dlaczego jedna lampka wina w czasie ciąży to za dużo, mówi Grażyna Rymaszewska, psychiatra, inicjatorka kampanii „Stop FAS”.

Reklama

Jan Hlebowicz: Niedawno oglądałem film. Główna bohaterka jest w ciąży. Trwa impreza, wszyscy dookoła piją wino. Przyszła matka też sięga po kieliszek. „Jeden mogę, to na zdrowie”...

Grażyna Rymaszewska: Niestety, nadal wiele osób uważa, że wypicie od czasu do czasu lampki czerwonego wina nie tylko nie zaszkodzi dziecku, ale nawet pomoże, bo „jest dobre na krew”. To niebezpieczny mit.

Właściwie w jaki sposób ten symboliczny kieliszek wina może zaszkodzić?

Alkohol należy do teratogenów, czyli środków, które negatywnie wpływają na rozwój płodu. Badania naukowe dowiodły, że nawet niewielkie jego ilości mogą być przyczyną wad różnych narządów. To, czy do nich dojdzie, zależy od wielu czynników, m.in. od cech genetycznych matki i dziecka. Nie da się jednak przewidzieć, u którego dziecka alkohol spowoduje szkody, a u którego nie. Dlatego kobiety w ciąży, jeśli nie chcą ryzykować, w ogóle nie powinny sięgać po alkohol. Nawet po „symboliczny kieliszek”.

Jakie mogą być skutki picia alkoholu podczas ciąży?

Spożywanie alkoholu w najgorszym przypadku może doprowadzić nawet do śmierci dziecka. Może też być przyczyną przedwczesnego porodu oraz uszkodzenia narządów. Alkohol jest szczególnie niebezpieczny w pierwszych 8 tygodniach ciąży, ponieważ w tym czasie powstają zawiązki wszystkich narządów. Najbardziej narażony na toksyczne działanie alkoholu jest mózg rozwijający się przez całą ciążę. Od 2000 r. posługujemy się terminem FASD na określenie zaburzeń wywołanych piciem alkoholu w ciąży przez matkę. Do tej grupy należą: FAS (Alkoholowy Zespół Płodowy), pFAS, kiedy nie występują wszystkie objawy FAS, oraz neurorozwojowe zaburzenia związane z alkoholem.

Jakie są objawy FAS?

Niedobór wagi, wzrostu, mały obwód głowy, uszkodzenie układu nerwowego oraz wady w budowie twarzy. Osoby z FAS mają problem z koncentracją, przewidywaniem konsekwencji swoich czynów, często posługują się kłamstwem, popadają w konflikty z prawem z powodu kradzieży lub innych wykroczeń. Cechuje je mały krytycyzm, łatwowierność w kontaktach z ludźmi. Mogą reagować nadmiernym niepokojem lub nieadekwatną do sytuacji agresją. Mają problem z myśleniem metaforycznym. Kiedy ktoś powie do ucznia z FAS: „Skocz po kredę na jednej nodze”, to dziecko wstanie i zacznie skakać. Do tego dochodzą zaburzenia ruchowe, wzroku, słuchu, czucia etc. Trzeba jednak pamiętać, że nie ma dwóch osób z takimi samymi objawami FAS. Liczba występujących wad oraz stopień uszkodzenia poszczególnych narządów są bardzo różne. Podam jeden przykład. Marysia urodziła się z 4 promilami alkoholu we krwi. Obecnie ma 5 lat. Nie mówi. Jest upośledzona w stopniu znacznym i zmaga się z nadwrażliwością dotykową. Nawet założenie spodni czy bluzki sprawia jej ból.

Jaką szansę na wyleczenie ma Marysia?

Niestety, zaburzenia poalkoholowe płodu są nieuleczalne i sprawiają problemy przez całe życie. Niektóre wady można usunąć operacyjnie. W wielu przypadkach jest to jednak niemożliwe. Dotyczy to przede wszystkim mózgu. Można jednak, poprzez odpowiednie działania terapeutyczne i rehabilitacyjne, poprawić jakość życia tych osób. Pomoc powinna się zacząć od jak najszybszego postawienia dokładnej diagnozy. W tym procesie muszą brać udział różni specjaliści – psycholog, neurolog, psychiatra, okulista, laryngolog, logopeda, rehabilitant. Następnie opracowuje się plan indywidualnej pomocy konkretnemu dziecku i jego opiekunom. A jak jest w przypadku Marysi? To pogodna, pełna energii i ciekawa świata dziewczynka. Lubi słuchać muzyki, zwłaszcza poważnej. Chętnie wykonuje różne ćwiczenia podczas terapii. Budzi mój podziw i szacunek. Zastanawiam się, jak wyglądałoby jej życie, gdyby jej mama nie piła w ciąży alkoholu.

Według badań przeprowadzonych w 2014 r. do picia alkoholu podczas ciąży przyznało się prawie 37 proc. badanych matek. Co ciekawe, aż 41 proc. respondentek powiedziało, że zetknęły się z sytuacją, w której lekarz zalecał ciężarnej kobiecie „wypicie od czasu do czasu kieliszka czerwonego wina”. Skala nieświadomości poraża...

Moim zdaniem kobiety piją głównie z trzech powodów. Część z nich nie wie, że alkohol jest całkowicie przeciwwskazany w ciąży. Niestety, gdańskie badania ujawniły, że tylko 7 proc. ankietowanych kobiet otrzymało informację od położnej, że nie należy pić alkoholu. Od ginekologa dowiedziało się o tym zaledwie 17 proc. respondentek. Niektóre kobiety piją alkohol, bo jeszcze nie wiedzą, że są w ciąży (zazwyczaj dowiadują się w 6. tygodniu jej trwania, a ok. 50 proc. ciąż jest nieplanowanych). Trzecią grupę stanowią matki, które piją, bo są uzależnione od alkoholu. Problem ten nie dotyczy tylko kobiet z tzw. marginesu. Coraz częściej uzależniają się kobiety z wyższym wykształceniem.

Co więc należy robić, żeby zmniejszyć skalę zjawiska?

Przede wszystkim informować i edukować. To główny cel kampanii „Stop FAS”. W jej ramach zorganizowaliśmy już kilkadziesiąt konferencji naukowych. Dodatkowo studenci medycyny, psychologii i pedagogiki systematycznie prowadzą lekcje w szkołach poświęcone FAS. Niedawno wystartowała nasza strona internetowa, a 10 września odbędą się III Pomorskie Obchody Światowego Dnia FAS. Podczas różnego rodzaju akcji medialnych zwracamy także uwagę, jak duże znaczenie ma właściwe reagowanie bliskich i znajomych kobiety, jeśli widzą, że ma problem z alkoholem. Nie częstujmy przyszłych mam, reagujmy, kiedy sięgają po kieliszek. Sierpień to miesiąc trzeźwości. W tym szczególnym czasie ofiarujmy także naszą abstynencję jako dar dla uzależnionych.

Więcej informacji na: www.stop-fas.pl.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama