Czysty materiał na film

Film z porodu i połogu? Jeśli subtelny, piękny i pokazujący… głębię? Pani Justyna robi filmy „afirmujące życie”.

Reklama

Gdy Justyna Taracha pracowała jeszcze w telewizji, myślała: „Fajnie byłoby nagrywać filmy o prawdziwym życiu…”. Czyli o narodzinach, o początkach bycia rodzicami, o nadziei związanej z córką czy synem. O radości, a czasem i bólu. Bo chociaż sesje fotograficzne z pierwszych dni życia dziecka są już w Polsce znane, to filmów – profesjonalnie zrobionych, wielkiej pamiątki na lata dla całej rodziny – jeszcze nikt nie produkował.

Ale było jeszcze na to za wcześnie. Bo tak to jest, że o narodzinach, ciąży, pierwszych dniach życia dopiero można mówić i myśleć śmielej i pewniej, gdy się samodzielnie to i owo przeżyło. Przed porodem mówi się o teoriach. Piękniejszych lub mniej pięknych. Po porodzie mniej się mówi, a więcej czuje. I tego czucia, tej matczynej wrażliwości potrzeba w kontaktach z innymi matkami, ojcami. Gdy się chce filmy o porodach nagrywać.

Doświadczenie… piękna

Pani Justyna, delikatna i drobna szatynka, absolwentka europeistyki oraz podyplomowej produkcji filmowej i telewizyjnej, żona, mama prawie dwuletniej Antoniny. I to właśnie Antonina, Tośka, odmieniła jej zawodowe życie i plany. Bo po pierwsze powrót do pracy w telewizji z malutkim dzieckiem jakoś nie wchodził w grę. A po drugie, spojrzenie z perspektywy matki naprawdę wiele zmienia.

– Dzięki temu, że założyłam firmę produkującą filmy na temat ciąży, porodu i pierwszych dni malucha z rodzicami, jestem w stanie dzielić mój czas między dom i życie zawodowe. Jestem aktywna zawodowo, bo to dla mnie ważne. Ale jestem też pełnoetatową mamą i opiekuję się Tosią – mówi pani Justyna. – Przy dobrej organizacji, nienormowanym czasie pracy oraz dobrym współpracowniku to możliwe.

W dodatku narodziny Tosi, które pani Justyna wspomina z lekkim rozrzewnieniem, ukierunkowało ją na wcześniej niezauważane niuanse. – Mówiąc szczerze, bardzo się bałam porodu. Jakoś nasłuchałam się różnych opowieści, cudze trudne doświadczenia zaważyły na moim przygotowaniu do tego ważnego wydarzenia… I niepotrzebnie. Tosia rodziła się szybko, sprawnie. A jej przyjście na świat było przepięknym wydarzeniem – pani Justyna się uśmiecha. – Tylko… mąż był zaabsorbowany pomocą i wspieraniem mnie. W rezultacie z pierwszych chwil Tosi mamy pamiątkę bardzo skromną: kilka zdjęć z telefonu. I tego bardzo żałuję. Chciałabym móc pooglądać zdjęcia, a jeszcze bardziej film, nagrany tuż po przyjściu córeczki na świat. Myślę, że Tosia za kilka lub kilkanaście lat też chętnie poznałaby swoje pierwsze reakcje na tę stronę brzuszka i rodziców.

Wszystkie własne doświadczenia, również z ciąży i połogu, ułatwiają pani Justynie pomaganie innym rodzicom. Bo przychodzą do niej, często przelęknieni nowym wyzwaniem, nieznanym, przedstawianym przez znajomych w przedziwny sposób. Tymczasem potrzeba tylko spokoju.

– Rodzice, którzy chcą, byśmy sfilmowali pierwsze chwile po przyjściu dziecka na świat, często mają wątpliwości co do sposobu filmowania. Ile można sfilmować, w jaki sposób, jak będzie przebiegać realizacja. Odpowiadam zawsze: to musi być decyzja małżonków. Świadoma, wolna. Wtedy wszystko przebiega sprawnie i obie strony – my, filmujący, i rodzina – jesteśmy zadowoleni – twierdzi pani Justyna.

A co z tą fizjologią? W internecie dostępna jest masa amatorskich filmów, w których poród widać. Dosłownie. Nieco ekshibicjonistycznie. To dobry pomysł? – Nasze filmy to po pierwsze produkcje, które raczej nie trafiają do internetu, tylko do rodzinnych archiwów, by pokazać je najbliższym. Po drugie, aspektów fizjologicznych w nich nie ma. Dlaczego? Ja nie pamiętam ich ze swojego porodu. Mój mąż podobnie. Dla nas istotniejsze były inne sprawy i odczucia. Podobnie chcemy pokazywać porody innych par. Nie robimy transmisji z porodu. Zresztą nikt do tej pory nie prosił o „fizjologię”. Raczej wszyscy chcą, byśmy uchwycili to, co mniej uchwytne, ulotne, ciepłe i dobre. Przepiękne…

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama