Z miłości do gliny i dawnej historii

W jedynej pradawnej osadzie na Lubelszczyźnie kolejny raz spotkali się miłośnicy archeologii doświadczalnej.

Reklama

Nie ma tu biletów ani pilnujących pań. Jest za to kilka chat otoczonych wałem, a wysokie, drewniane rzeźby, przedstawiające postaci zapewne byłych mieszkańców, stoją na straży osady. Jest studnia, piec garncarski i miejsce na ognisko. Dawno temu, ok. IX wieku, właśnie w tym miejscu, nad prawobrzeżnym dopływem Wisły – rzeką Chodelką, Słowianie założyli swoje osady, a potem wybudowali mały gródek obronny. Nasi praprzodkowie najprawdopodobniej zajmowali się poszukiwaniem rudy żelaza na pobliskich torfowiskach, dlatego mieli czego bronić przed obcymi. Dotrwali tak do drugiej połowy X wieku, kiedy gródek został spalony i opuszczony. Przez następne 1000 lat porastał trawą.

W 1965 roku odkryto tu resztki budowli, a w 2005 roku rozpoczęła się budowa muzeum tematycznego. Otoczenia opieką tego szczególnego miejsca podjęło się Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym, tworząc projekt pod nazwą „Muzeum Dawnych Słowian – otwarte muzeum tematyczne”. Realizacja projektu ruszyła w pełni w roku 2009 i wtedy też został powołany do życia najmłodszy z oddziałów Muzeum Nadwiślańskiego: Grodzisko Żmijowiska, jako instytucja odpowiedzialna za prowadzenie tam terenowej placówki muzealnej.

W czym jadali Prasłowianie?

Przez cały rok nietypowe muzeum mogą odwiedzać miłośnicy dawnej historii, ale także wszyscy ci, którzy chcą poczuć klimat minionych wieków. Co roku pod koniec wakacji muzealnicy organizują tu specjalne warsztaty archeologiczne. Tegoroczne były wyjątkowe, bo do Grodziska zawitali garncarze rekonstruktorzy z całej Polski.

– Tym razem skupiliśmy się na odtwarzaniu technik ceramicznych i garncarskich wczesnego średniowiecza – wyjaśnia Paweł Lis, kierownik Oddziału Muzeum Nadwiślańskiego w Grodzisku Żmijowiska. – Zajęcia adresowaliśmy zarówno do tych, którzy kompletnie nie znają się na lepieniu z gliny, jak i tych, którzy już co nieco na ten temat wiedzą. Najistotniejszym jednak elementem tych warsztatów był tzw. panel ceramiczny – wyjaśnia. – Zaprosiliśmy garncarzy rekonstruktorów z całej Polski, którzy od lat dyskutują na temat technik garncarskich z okresu wczesnego średniowiecza. – Nie do końca wiadomo, jak przebiegały pewne procesy technologiczne w powstawaniu naczyń ceramicznych, kiedy te ziemie zamieszkiwali Prasłowianie – mówi ceramiczka Marta Wasilczyk z Lublina. – Spotykamy się tu, by pewne rzeczy uzgodnić. Szczególnie ważny jest dla nas fakt, że całkiem niedawno ekipa Pawła Lisa znalazła podczas przenoszenia jednej z ziemianek niezwykłe, bogato zdobione misy, w których jadali nasi praprzodkowie – dodaje. Dwa znalezione gliniane naczynia, z których jedno zachowało się w stanie idealnym, a drugie częściowo musi być zrekonstruowane, są aktualnie poddawane dokładnym badaniom. – Dzięki szczegółowej analizie będziemy mogli ustalić, co jadali Prasłowianie – wyjaśnia M. Wasilczyk.

Sposób na urlop

Wśród uczestników warsztatów co roku są dzieci, które przybywają do Grodziska, by uczyć się lepić z gliny, ale są tu także miłośnicy pradawnej ceramiki z różnych stron Polski. Marcin Mizerski i Monika Olczyk do Grodziska przyjechali z Tomaszowa Mazowieckiego. Należą do grupy rekonstruktorów i prowadzą zajęcia dla dzieci, przybliżając im historię już od najmłodszych lat. – Przyjechaliśmy z własnym, historycznym namiotem. Tu na miejscu, w samodzielnie zrobionych naczyniach z gliny, gotujemy wodę na ognisku i przyrządzamy jedzenie – informują. To ich sposób na urlop. Kawałek dalej pracownicy muzeum rozpalają gliniany, własnoręcznie zbudowany piec, by wypalać w nim prace uczestników warsztatów. Piec, a w zasadzie gliniana jama ziemna ze specjalną nadstawką, może wytworzyć temperaturę 1000 st. C, a w jego kopule może się zmieścić aż 70 garnków. – Z powodzeniem może on pełnić także funkcję wędzarni – chwalą się pracownicy muzeum. – Nasze działania archeologii doświadczalnej po raz pierwszy ruszyły w 2003 r., i tak na dobrą sprawę zaczęły się właśnie od ceramiki – wyjaśnia Paweł Lis. – Przez te wszystkie lata doskonalimy nasze umiejętności, zarówno wytwarzania ceramiki, jak i wypału, i staramy się dzielić wiedzą teoretyczną o ceramice zabytkowej i o zabytkach wczesnośredniowiecznych – podkreśla.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama